Będą większe zapasy paliw u dostawców. Zapewni je rozporządzenie

Wczoraj na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska w sprawie zapasów paliw. Nowy obowiązek został nałożony na wszystkie przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się produkcją energii elektrycznej i ciepła w Polsce.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Obowiązek utrzymywania zapasów paliw ma zapewnić niezakłócone funkcjonowanie elektrowni i ciepłowni, niezależnie od sytuacji na rynku surowców. Jak czytamy w ocenie skutków regulacji (OSR) wprowadzanych przez rozporządzenie, projektowane przepisy powstały po obserwacji oraz analizie przyczyn braku utrzymania zapasów obowiązkowych paliw, który miał miejsce w sezonie grzewczym 2021/2022. Nowe regulacje mają na celu przeciwdziałanie wystąpieniu ponownie takich sytuacji. 

Surowców do wyprodukowania energii potrzeba dużo. Średnie zużycie węgla kamiennego na potrzeby wyprodukowania 1 MWh energii elektrycznej wynosi 0.42 tony. Gospodarstwa domowe spalają także dużo węgla -  w 2020 roku zużyły w sumie 8,7 mln ton węgla. W 2021 roku import w sektorze drobnych odbiorców wyniósł 7,1 mln ton. Udział Rosji w imporcie węgla energetycznego wyniósł ponad 87 proc. - informuje Forum Energii.

- W tym okresie część przedsiębiorstw energetycznych, przeważnie z przyczyn zewnętrznych uchybiła obowiązkowi utrzymania odpowiednich poziomów zapasów paliw – czytamy na stronach RCL.

W projekcie rozporządzenia dookreślono maksymalną odległość składowisk od miejsca wytwarzania, wprowadzono przepisy uelastyczniające możliwość wyboru miejsca w przypadku, gdy zapasy obowiązkowe paliw uniemożliwiały utrzymywanie przez dane przedsiębiorstwo zapasów handlowych. Ponadto, regulacje wprowadzają możliwość przeprowadzania przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki uproszczonej kontroli, która sprowadza się do złożenia przez przedsiębiorstwa zobowiązane, na jego żądanie, stosownej deklaracji pisemnej.

Dodatkowy koszt w pierwszym roku dla przedsiębiorstw wytwarzających energię elektryczną w jednostkach wytwórczych centralnie dysponowanych został oszacowany na 393 mln zł. W kolejnym roku koszt ten wyniesie 49 mln zł. Od momentu uzupełnienia poziomu zapasów do zapasów wymaganych, co jest spodziewane w ciągu najbliższych dwóch lat, nie są przewidywane dodatkowe koszty dla przedsiębiorstw – czytamy na stronie RCL.

Projektowana zmiana rozporządzenia stanowi odpowiedź na sytuację geopolityczną oraz zakaz importu węgla kamiennego z Federacji Rosyjskiej. Zapasy są też rekomendacją zespołu kryzysowego do spraw monitorowania zagrożeń w sektorze elektroenergetyki i gazu.

Zapasy są potrzebne tak jak ograniczenie popytu na węgiel

Według wyliczeń think-tanku energetycznego Forum Energii w przypadku podjęcia stosownych decyzji i inwestycji, w latach 2022-2027 Polska może ograniczyć zużycie węgla w ogrzewnictwie i ciepłownictwie o ponad 75 proc. (z 8,7 mln ton do 2 mln ton) i 65 proc. zużycie gazu (z 4,4 mld m3 do 1,6 mld m3).

- Podejmując działania już w tym i przyszłym roku, zaczynając od obniżenia temperatury w budynkach przez pierwsze inwestycje w termomodernizację, elektryfikację ciepła i sprawne zarządzanie instalacjami, zużycie węgla do końca 2023 roku może spaść łącznie o prawie 3 mln ton - czytamy w analizie. 

Sytuacja z niedoborami węgla dotknęła spółki energetycznej i gospodarstwa domowe. W ostatnim roku cena węgla w gospodarstwach domowych wzrosła o ponad 100 proc. W styczniu 2021 roku wynosiła 880 zł/tonę, a w kwietniu 2022 roku - 1770 zł/tonę.

Źródło: RCL/Forum Energii 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia