Jak głoszą liczne źródła, podpisana została umowa między lotniskiem a Origin Energy. Za jej sprawą, aż do trzech czwartych dostaw energii elektrycznej dla Sydney Airport będzie pochodzić z farmy wiatrowej Crudine Ridge, w środkowo-zachodniej części Południowej Nowej Walii.

Największe lotnisko w Australii skorzysta na energetyce wiatrowej

Port lotniczy Sydney, nazywany jest lokalnie Kingsford Smith International Airport – jest to jego stara nazwa. Położony jest 9 km na południe od miasta i jest największym lotniskiem w Australii. Do dyspozycji podróżnych są trzy terminale: międzynarodowy T1, krajowy T2 oraz krajowy Qantas T3.

Odlatują stąd samoloty 45 linii lotniczych i do 2020 r. docelowo będzie obsługiwać 68 milinów osób rocznie. Jest jednym z 30 najbardziej ruchliwych lotnisk na świecie i jednym z najstarszych, ciągle eksploatowanych portów lotniczych działających bez przerwy.

OZE na lotnisku w Sydney

Port lotniczy w Sydney zaspokaja już część swoich potrzeb energetycznych przy pomocy energii słonecznej. Teraz przyszedł czas na kolejne źródło zasilania oparte na OZE. Nowa umowa – która ukazuje trend wśród firm, do inwestycji w zakresie energii odnawialnej – udzieli wsparcia w rozwoju elektrowni wiatrowej Crudine Ridge. Jest to farma wiatrowa o mocy 135 MW. Składa się z 37 turbin General Electric (po 3,63 MW każda), a zlokalizowana jest około 45 km na południe od Mudgee.

Koszt inwestycji to około 300 milionów dolarów australijskich. Budowę rozpoczęto na początku 2018 r. i powinna się zakończyć do grudnia przyszłego roku. Zakład będzie zasilał wyprodukowaną energią sieć Transgrid, a jej ilość (400 000 MWh energii rocznie) powinna wystarczyć do zasilenia około 55 000 domów rocznie. Sydney Airport jest tylko jednym z kontraktorów farmy – przekaże ona 50% swojej produkcji australijskiej jednostce Meridian Energy.

Dyrektor generalny lotniska, Geoff Culbert (który wcześniej przewodniczył komisji ds. Energii i klimatu w Australijskiej Radzie Biznesu) powiedział, że porozumienie umożliwiło firmie „zablokowanie kosztów hurtowych na atrakcyjnych warunkach”. Nie jest jednak sprecyzowane dokładnie, ile pieniędzy zaoszczędzą.

Sydney Airport to przykład klienta korporacyjnego, który przeszedł na energię wiatrową i energię słoneczną, aby obniżyć koszty energii elektrycznej i zmniejszyć emisję zanieczyszczeń do środowiska. Coraz popularniejsze stają się również kontrakty „uelastyczniające”, które mają na celu zabezpieczenie odbiorców przed wahaniami cen i dostaw prądu.

W tym konkretnym przypadku Origin Energy ma za zadanie zapewnić stabilizację obciążenia podstawowego w ramach umowy trzech stron, gwarantując w ten sposób stałą dostawę prądu, również w okresach generowania przy słabszym wietrze.

Źródło: renewablesnow.com

Redakcja GLOBEnergia