Luka węglowa na 7 mld zł. Wypełni ją Skarb Państwa

W tym sezonie niskie ceny węgla przyniosły ulgę gospodarstwom, które wciąż go potrzebują. Okazuje się, że należy doliczyć do niej subwencję ze Skarbu Państwa, ze względu na dziurę w budżecie spółek węglowych opiewającą na 7 mld. Do spadku cen i spadku sprzedaży przyczyniły się duże zapasy surowca z zeszłego roku i szybszy niż prognozowano spadek zapotrzebowania na węgiel. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

Duże zapasy i niższe zapotrzebowanie

W związku z deficytem węglowym w 2022 roku Polska rozpoczęła wzmożony import. W efekcie w tym roku “czarnego złota” mamy pod dostatkiem -  zgodnie z danymi Polskiej Grupy Górniczej (PGG), największego krajowego producenta, we wrześniu 2023 roku dysponowaliśmy zapasami w wysokości 3,8 mln ton węgla. Dla porównania w tym samym czasie w 2022 roku ilość niesprzedanego węgla wynosiła 1,1 mln ton. 

Co prawda, jak podejrzewa Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego, ze względu na przedłużenie zawieszenia norm jakości powietrza do końca bieżącego roku możemy się domyślać, że dostępny węgiel jest bardzo słabej jakości, co jednak stanowi odrębny temat.  

Drugą przyczyną luki budżetowej jest mniejsze zapotrzebowanie na ten surowiec. Zgodnie z raportem Fundacji Instrat w I połowie 2023 roku zużycie energii elektrycznej, która wciąż w dużej mierze jest z węgla, w Polsce spadło o 4% względem roku poprzedniego. Z kolei w przemyśle zanotowano spadek rzędu 11%. Zdaniem specjalistów niższe zapotrzebowanie wynika częściowo ze zwiększonej autokonsumpcji prosumentów, skutecznych działań na rzecz efektywności energetycznej, a także sytuacja na rynku i polityki państwa. 

Niższe ceny węgla 

Co zrozumiałe, nadpodaż węgla doprowadziła do spadku jego cen. Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem. Pod koniec września br. w zachodnioeuropejskich portach węgiel był aż o 65% tańszy niż rok wcześniej. 

Warto jednak zauważyć, że rok 2022 był rekordowy pod względem wysokości cen i zdecydowanie odbiegał od normy, dlatego porównywanie do niego może być mylące, ponieważ było oczywiste, że tak wysokie ceny nie mogą się utrzymać. Dla porównania, jak wynika z ankiety Polskiego Alarmu Smogowego przeprowadzonej w 32 składach od stycznia 2021 do września 2023 pokazuje, że węgiel orzech podrożał o 103%. 

Zatem pomimo faktu, że na przestrzeni ostatnich trzech lat cena węgla wzrosła dwukrotnie, spółki węglowe zanotowały deficyt rzędu 7 mld zł. 

Warto również dodać, że zgodnie z raportem Fundacji Instrat w 2023 roku w stosunku do 2022 roku produkcja z elektrowni węglowych spadła o 20%. Ponadto prognozuje się, że do końca 2023 roku kopalnie PGG wydobędą łącznie 21 mln ton węgla, czyli o 1,5 mln mniej niż w 2022 roku. Prognozuje się, że pod koniec 2024 roku wydobycie spadnie do 20 mln ton. 

“Erozja sprzedaży każe zastanowić się nad rolą zawodowych elektrowni na rynku energii elektrycznej. Rola zawodowych wytwórców musi przeobrazić się, aby odpowiadać potrzebom odbiorców jako świadomych uczestników rynku, korzystających w pierwszej kolejności z własnej energii, jeśli jest dostępna. Przede wszystkim dotyczy to elektrowni konwencjonalnych, ale w przyszłości w coraz większym stopniu również OZE” - skomentował wyniki raportu Bernard Swoczyna. 

Na razie skutki “erozji sprzedaży” - która w zasadzie była spodziewana, ze względu na politykę klimatyczną, dążącą do wygaszenia produkcji - zostaną sfinansowane z obligacji Skarbu Państwa na mocy tzw. ustawy górniczej, wypracowanej na mocy porozumienia z górniczymi związkami zawodowymi. Uzgodniono w niej, że w okresie transformacji Skarb Państwa dopłaci do wygaszania górnictwa do 2049 roku aż 100 mld zł. 

Rozpoczęto również programy, które mają pomóc przebranżowić się górnikom. Za przykład może posłużyć szkolenie "Wiatr - Kopalnia Możliwości" dla górników, którzy chcą zmienić swoją ścieżkę zawodową. Szkolenie wyposaża uczestników w umiejętności, które umożliwią im rozpoczęcie pracy na turbinach wiatrowych zarówno w Polsce, jak i za granicą. Udział jest w pełni bezpłatny, a cały program trwa dwa tygodnie.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia