Luty pełen kontrastów – gdzie instalacje PV pracowały najlepiej, a gdzie prawie wcale?

Jedni w lutym liczyli dodatkowe kilowatogodziny, inni patrzyli na falownik z rosnącą frustracją. Najnowsze dane IMGW pokazują, że różnice w usłonecznieniu między regionami Polski były w tym miesiącu skrajne – a to bezpośrednio przełożyło się na pracę instalacji fotowoltaicznych.

- Suwałki zanotowały 129% normy usłonecznienia w lutym 2026 r., podczas gdy Kłodzko jedynie 21%, co pokazuje silny podział między północnym wschodem a południowym zachodem kraju.
- W Podlaskiem dominacja wyżów przyniosła dużo słońca i temperatury niższe o 4–5°C od normy, natomiast na Dolnym Śląsku zachmurzenie ograniczyło dopływ promieniowania.
- Większe usłonecznienie i niska temperatura sprzyjały sprawności modułów PV na wschodzie, podczas gdy w regionach z niedoborem słońca uzyski były wyraźnie niższe.
Dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych zima to zawsze okres wyczekiwania na lepsze warunki. Dlatego warto spojrzeć na mapę anomalii usłonecznienia, którą IMGW udostępnia na podstawie danych ze stacji synoptycznych. Pokazuje ona, ile godzin słońca odnotowano w danym regionie w stosunku do normy wieloletniej – a więc czy było jaśniej, czy bardziej pochmurno niż zwykle. W lutym 2026 r. (do 24 lutego) różnice między regionami były wyjątkowo wyraźne – i miały bezpośrednie przełożenie na pracę instalacji PV.
Suwałki wyraźnie powyżej normy, Kłodzko daleko w tyle
Największą dodatnią anomalię zanotowano w Suwałkach – 129% normy. Oznacza to, że północno-wschodnia Polska miała w lutym znacznie więcej słońca niż wynika to ze średniej z wielolecia. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w Kłodzku – zaledwie 21% normy. To bardzo niski poziom usłonecznienia, wskazujący na dominację zachmurzenia w południowo-zachodniej części kraju. W praktyce oznaczało to wyraźnie słabsze uzyski z fotowoltaiki na Dolnym Śląsku. Widać wyraźny podział – północny wschód i część wschodniej Polski notowały wartości powyżej normy, natomiast południowy zachód znalazł się zdecydowanie poniżej średniej.

Mróz na wschodzie, chmury na zachodzie
Duża liczba słonecznych dni w województwie podlaskim była efektem dominacji wyżów. Stabilna, bezchmurna pogoda sprzyjała usłonecznieniu, ale jednocześnie prowadziła do silnego wypromieniowania ciepła nocą.
W efekcie w Podlaskiem występowały wyraźne mrozy – średnio o 4-5°C niższe temperatury niż wynikałoby to ze średniej wieloletniej. To typowy zimowy układ: dużo słońca, mało chmur, ale niskie temperatury. Na południowym zachodzie częstsze przechodzenie frontów atmosferycznych i utrzymujące się zachmurzenie ograniczały dopływ promieniowania słonecznego, co przełożyło się na bardzo niskie wartości anomalii.
Jak to wpłynęło na fotowoltaikę?
W regionach takich jak Kłodzko czy Dolny Śląsk pochmurna aura wyraźnie utrudniała pracę instalacji PV. Luty nie jest miesiącem o najwyższej produkcji, ale tak niski poziom usłonecznienia dodatkowo ograniczył uzyski. Z kolei na północnym wschodzie sytuacja była korzystniejsza. Niska temperatura sprzyja sprawności modułów – przy dobrym nasłonecznieniu instalacje mogły pracować bardzo efektywnie jak na zimowe warunki.
- Zobacz również: Ile energii wyprodukuje fotowoltaika zimą? Analiza dla instalacji prosumenckiej o różnym nachyleniu
Przed nami słoneczne dni i odbicie produkcji
Prognozy zapowiadają nadchodzące dni ze słońcem i temperaturami w granicach 8–16°C. To warunki niemal optymalne dla fotowoltaiki – dłuższy dzień, większy kąt padania promieni i umiarkowana temperatura modułów. Można więc oczekiwać wyraźnego odbicia produkcji energii w kolejnych tygodniach. Nawet jeśli luty w części kraju był rozczarowujący, sezon słoneczny dopiero się rozpoczyna.
Źródło: IMGW-PIB










