Magazyn energii z dotacją? Również dla prosumentów z małym wiatrakiem! Są jednak warunki

Nowa dotacja na magazyny energii miała być kojarzona głównie z fotowoltaiką, ale okazuje się, że to tylko część prawdy. Po zamknięciu programu Moja Elektrownia Wiatrowa pojawia się ważne pytanie: czy właściciele innych instalacji OZE też mają jeszcze szansę na wsparcie? Mamy odpowiedź NFOŚiGW!

- NFOŚiGW potwierdza: program nie dotyczy wyłącznie fotowoltaiki – obejmuje także inne instalacje OZE.
- Kluczowe są jednak wymagania techniczne, które dla części inwestorów mogą być barierą.
- Dla wybranej grupy prosumentów to może być ostatnia szansa na odzyskanie części kosztów inwestycji.
Nowa dotacja na magazyny energii także nie tylko dla fotowoltaiki
Według danych ARE na styczeń 2026 roku w Polsce działa 1,62 mln prosumentów. Zdecydowana większość z nich to właściciele instalacji fotowoltaicznych, ale w tej grupie są też inni uczestnicy rynku, choć mówimy już o naprawdę niewielkiej skali. Chodzi między innymi o osoby posiadające mikroturbiny wiatrowe czy małe hydroelektrownie. I właśnie dla tej grupy mamy ważną informację: nowy program Przydomowe Magazyny Energii nie zamyka się wyłącznie na magazyny energii współpracujące z fotowoltaiką.
To szczególnie istotne po przedwczesnym zamknięciu programu Moja Elektrownia Wiatrowa. Ten nabór według wcześniejszych zapowiedzi miał działać w trybie ciągłym do 2028 roku, ale na początku lutego NFOŚiGW poinformował, że potrwa do 28 lutego 2026 roku albo do wyczerpania alokacji. Kilkanaście dni później, 20 lutego 2026 roku, Fundusz ogłosił koniec programu z powodu wyczerpania środków w wysokości 150 mln zł. Dla części inwestorów był to moment bardzo niewygodny, bo zmienił reguły gry już w trakcie przygotowywania inwestycji.
- Tutaj dowiesz się więcej o nowym programie dotacyjnym: ZOBACZ PORADNIK
NFOŚiGW potwierdza: nie tylko fotowoltaika
Właśnie dlatego zapytaliśmy NFOŚiGW, czy osoby, które nie zdążyły na program Moja Elektrownia Wiatrowa, mogą próbować swoich sił w programie Przydomowe Magazyny Energii. Odpowiedź Funduszu jest w tej sprawie jednoznaczna.
“W programie nie doprecyzowano rodzaju instalacji OZE, z którą magazyn energii musi współpracować. Oznacza to, że nie ogranicza się on wyłącznie do instalacji fotowoltaicznych. W związku z tym wsparciem mogą być objęte magazyny energii działające przy innych instalacjach wykorzystujących OZE, o ile spełniają one warunki programu. Podsumowując – program obejmuje magazyny energii współpracujące z różnymi technologiami OZE, a nie wyłącznie z instalacjami fotowoltaicznymi” – odpowiedział naszej redakcji NFOŚiGW.
I to ważna wiadomość, bo otwiera drzwi także tym prosumentom, którzy postawili na inne technologie niż PV. Tyle że samo otwarcie drzwi nie oznacza jeszcze łatwego wejścia.
Warunki są twarde i dla części inwestorów mogą być zbyt wysokie
Najważniejszy próg to minimalna pojemność magazynu energii wynosząca 10 kWh. Od tego poziomu zaczyna się wsparcie. Do tego dochodzi drugi warunek: pojemność magazynu zgłoszonego do dofinansowania musi wynosić co najmniej dwukrotność mocy szczytowej instalacji OZE wyrażonej w kWp.
W przypadku mikroturbin wiatrowych prowadzi to do prostego wniosku. Najmniejsza turbina, przy której można myśleć o wsparciu z programu Przydomowe Magazyny Energii, to 5 kW. Wtedy magazyn 10 kWh spełnia wymagania programu. Jeśli turbina jest mniejsza, inwestor wypada z systemu wsparcia.
To o tyle ciekawe, że w programie Moja Elektrownia Wiatrowa można było otrzymać dotację na turbiny o mocy od 1 kW do 20 kW, a towarzyszący magazyn energii mógł mieć pojemność już od 2 kWh. Dziś poprzeczka w nowym programie została zawieszona znacznie wyżej. Kto zainwestował w większy magazyn, może jeszcze widzieć dla siebie szansę. Kto postawił na mniejsze rozwiązanie, ma dużo trudniejszą sytuację.
Dla części inwestorów jeszcze nie wszystko stracone
Dla osób z większą mikroturbiną i odpowiednim magazynem program Przydomowe Magazyny Energii może być realną opcją. To nie jest jednak ścieżka dla wszystkich, ale dla części inwestorów może okazać się ostatnią szansą na odzyskanie części kosztów po zamknięciu programu Moja Elektrownia Wiatrowa. Można więc powiedzieć, że nowa dotacja zasługuje na uwagę nie tylko prosumentów z fotowoltaiką. Tych pozostałych jest niewielu, ale najwyraźniej także oni nie zostali całkowicie pominięci.
Źródła: własne, NFOŚiGW.










