O tym, że mamy w Polsce problem z zanieczyszczonym powietrzem, nikogo nie trzeba przekonywać. Wystarczy wyjść na zewnątrz i odetchnąć. Od połowy grudnia regularnie czytamy komunikaty o darmowym transporcie z powodu prognoz o wysokim stężeniu zanieczyszczeń w powietrzu w Warszawie i zalecenia, aby nie wychodzić z domu w Krakowie. Trzy dni przed Wigilią normy w Małopolsce przekroczone były nawet dziewięciokrotnie. Niedawno Rybnik zamknął szkoły z powodu rekordowych odnotowywanych stężeń zanieczyszczeń.

Jak podaje Ministerstwo Ochrony Środowiska, za złą jakość powietrza w Polsce odpowiada przede wszystkim zjawisko niskiej emisji, czyli spalanie słabej jakości paliw oraz śmieci w domowych piecach. Informują o tym jednak również inne instytucje, jak i organizacje pozarządowe, np. Polski Alarm Smogowy. Niestety czy z danych PAS, czy np. z raportu Europejskiej Agencji Środowiska wynika jeden wniosek – problem jest poważny i dotyczy obszaru całej Polski – co gorsza, w skali Europy dotyczy przede wszystkim Polski. Według Światowej Organizacji Zdrowia 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej znajduje się w Polsce.

Niska emisja związana jest z nagromadzeniem emitorów o wysokości do 40 m nad poziomem gruntu w miejscach o dużej gęstości zabudowy. Spalanie węgla, a w niektórych wypadkach nawet plastiku, powoduje przedostawanie się do powietrza trudno opadających pyłów, które dostają się do naszych płuc i tam już zostają. W tym silnie rakotwórczego benzo(a)pirenu. Kalkulatory smogowe pozwalają wyliczyć, że przykładowo mieszkaniec Katowic, spędzający na zewnątrz 4 godziny dziennie, „wypala” prawie 2 600 papierosów rocznie, nawet jeśli tak naprawdę w ogóle nie jest palaczem. Wystarczy, że oddycha miejskim powietrzem, czego nie można uniknąć, mimo najszczerszych chęci, chyba że decyduje się na przeprowadzkę.

Jedynym rzeczywistym rozwiązaniem problemu jest wymiana starych źródeł. Z pomocą przychodzą m.in. pompy ciepła, które wymieniane są jako jedna z najlepszych alternatyw, jednak niejedyna. W grę wchodzą również kolektory słoneczne do produkcji ciepłej wody użytkowej czy kotły na biomasę, które choć związane z emisją, to jednak dużo mniejszą i mniej szkodliwą.

Niemniej jednak wciąż nie można zapominać o tym, jak ważne jest budowanie świadomości społeczeństwa, dlatego Targi ENEX 2017, jako centrum kompetencji, stawiają na edukację w temacie rodzajów kotłów dostępnych na rynku. Aleja Kotłów, która zostanie zorganizowana podczas dwudniowych targów – 1-2 marca 2017 r. – po raz pierwszy, dla producentów będzie miejscem na zaprezentowanie oferty i nowinek technologicznych, a dla zwiedzających punktem, w którym będą mogli uzyskać fachową pomoc w doborze kotła do własnych potrzeb. Swoją obecność z nowym kotłem 5. klasy potwierdził już m.in. producent kotłów z województwa świętokrzyskiego – firma DEFRO. Targi ENEX zapraszają też innych producentów do zaprezentowania swoich produktów!

Ponadto, podczas dwudniowych targów odbędą się wydarzenia towarzyszące – X. Jubileuszowe Ogólnopolskie Forum Pomp Ciepła i Technologii Grzewczej podczas pierwszego dnia targów i VIII. Ogólnopolskie Forum Fotowoltaiki i Magazynowania Energii Solar+ 2 marca 2017 r. Spotkania będą równie dobrą okazją do dyskusji o roli OZE w walce z problemem niskiej emisji w Polsce.

W Targach Kielce uruchomiony zostanie również pierwszy w Polsce Inkubator Elektroenergetyczny – miejsce prezentacji jeszcze niewdrożonych pomysłów, w którym start-up’owcy, naukowcy czy wynalazcy mają szansę pozyskać inwestorów i wejść na rynek z gotowym produktem. Trwa nabór firm, startupów, wynalazców specjalizujących się w projektowaniu innowacyjnych rozwiązań dla sektora elektroenergetyki.

Po najświeższe informacje zapraszamy na fanpage Targów ENEX na portalu społecznościowym Facebook i stronę internetową, gdzie na bieżąco publikowane są nowe, ciekawe wiadomości. Bądź na bieżąco z Targami ENEX!

Do zobaczenia w Kielcach w dniach 1 – 2 marca 2017 r.!