Rok 2016 za nami – o czym najgłośniej dyskutowano w ubiegłym roku kalendarzowym? Przedstawiam subiektywny wybór 4 zmian w przepisach prawnych/wydarzeń/propozycji, o których wiele mówiło się w ubiegłym roku i których konsekwencje będą lub mogą mieć duży wpływ nie tylko na branżę OZE, ale również na życie przeciętnego Kowalskiego i nie tylko w 2017 roku, ale długofalowo.

Ustawa OZE

Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw dotyczył – zgodnie z intencją wnioskodawców – wprowadzenia przejrzystych zasad w zakresie wytwarzania i wykorzystywania na własne potrzeby energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacjach, zmiany definicji instalacji OZE, wprowadzenia nowej definicji hybrydowej instalacji OZE, zmian w aukcyjnym systemie wsparcia w zakresie podziału aukcji na koszyki technologiczne.

Projekt został zgłoszony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości i do Sejmu wpłynął 5 maja 2016 r., gdzie przeszedł burzliwą, ale stosunkowo szybką drogę legislacyjną, ponieważ już 28 czerwca 2016 r. w ostatecznie wypracowanej formie został podpisany przez Prezydenta RP.

Ustawa weszła w życie 1 lipca 2016 r. Co finalnie zmieniła? Co prawdopodobnie najistotniejsze – wprowadziła definicję prosumenta – odbiorcy końcowego dokonującego zakupu energii elektrycznej na podstawie umowy kompleksowej, wytwarzającego energię elektryczną wyłącznie z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacji w celu jej zużycia na potrzeby własne, niezwiązane z wykonywaną działalnością gospodarczą. Od 1 lipca prosumenci nie mogą odsprzedawać energii do sieci, rozliczają się z zakładem energetycznym na zasadach opustu. Ponadto zmieniono definicję instalacji OZE i nową definicję hybrydowej instalacji OZE, wprowadzono definicję drewna energetycznego, klastra energii i spółdzielni energetycznej, podział aukcji na koszyki technologiczne, możliwości wykorzystywania lokalnie dostępnych zasobów (przede wszystkim biomasy), budowy nowych, dedykowanych instalacji spalania wielopaliwowego oraz procedurę badania tzw. efektu zachęty dla wytwórców biogazu rolniczego. W ostatecznej wersji ustawy zaproponowano rozliczenie ilości energii elektrycznej wprowadzonej przez prosumenta do sieci elektroenergetycznej wobec ilości energii elektrycznej pobranej z sieci w stosunku ilościowym 1 do 0,7 z wyjątkiem mikroinstalacji o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 10 kW, dla których ten stosunek ilościowy wynosi 1 do 0,8.


Aukcje OZE

30 grudnia 2016 r. odbyły się pierwsze pilotażowe aukcje na sprzedaż energii elektrycznej z OZE. Wszyscy wytwórcy OZE, którzy przeszli procedurę oceny formalnej przygotowania do wytwarzania energii elektrycznej w danej instalacji OZE i otrzymali wydane przez Prezesa URE zaświadczenie o dopuszczeniu do aukcji, mogli uczestniczyć w aukcji za pośrednictwem Internetowej Platformy Aukcyjnej. Zgodnie z postanowieniami ustawy o OZE odbyły się 4 sesje aukcji, jednak ta sama ustawa stanowi, że aukcję przeprowadza się, jeżeli zostały zgłoszone nie mniej niż trzy ważne oferty spełniające wymagania określone w ustawie. Z tego względu jedna z nich nie mogła zostać przeprowadzona. Nie odbyła się sesja, w której mogli wziąć udział wytwórcy energii elektryczne w instalacjach odnawialnego źródła energii o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW, wykorzystujących wyłącznie biogaz rolniczy do wytwarzania energii elektrycznej, ponieważ skutecznie zgłoszono tylko jedną ofertę. 15 ofert z uwagi na brak złożenia podpisów zgodnych z zasadami reprezentacji nie mogły zostać zakwalifikowane jako złożone.

Aukcje OZE print screen

Jeden z print screenów wykonanych przez pana Romana Tabakę podczas aukcji w dniu 30.12.2016

Aukcja OZE została rozstrzygnięta, choć przez cały okres jej trwania, jak i po jej zakończeniu wytwórcy, próbujący wziąć w nich udział, zgłaszali do Urzędu Regulacji Energetyki informacje o niedziałającym systemie. Choć URE poinformowało, że „sprzedane w poszczególnych aukcjach wolumeny energii elektrycznej oraz ich wartość wskazują, że występująca okresowo nieoptymalna dostępność IPA nie skutkowała brakiem możliwości przeprowadzenia aukcji”, przedsiębiorcy mogą powołać się na zapisy Regulaminu aukcji OZE, który dopuszcza unieważnienie aukcji OZE z przyczyn technicznych w razie m.in. przerwy w dostępie do Internetowej Platformy Aukcyjnej w trakcie ostatnich 90 minut trwania sesji aukcji lub powzięcia uzasadnionych wątpliwości odnośnie bezpieczeństwa i prawidłowości przebiegu sesji aukcji przez Prezesa URE. W przypadku, gdy dostęp do IPA nie był możliwy przez dłużej niż godzinę, taką informację prezes URE powinien podać do wiadomości na stronie internetowej, jednak nie pojawiła się ona. Z naszych informacji wynika, że przedsiębiorcy uczestniczący w aukcji, którym nie udało się skutecznie złożyć ofert pomimo licznych prób, wciąż oczekują na wyjaśnienia Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki i na wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, którego będą dociekać.


Ustawa „odległościowa”/”antywiatrakowa”

Ustawa z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych weszła w życie 16 lipca 2016 roku. Potocznie nazywana jest ustawą „odległościową” lub „antywiatrakową”, ponieważ wprowadza zapisy, które w istotny sposób ograniczają dalszy rozwój lądowej energetyki wiatrowej w Polsce. Spółka Ambiens, będąca jedną z czołowych firm działających w obszarze doradztwa środowiskowego, pod koniec lipca 2016 r. opublikowała wyniki badania dotyczącego wpływu „Ustawy odległościowej” na sektor energetyki wiatrowej w Polsce.

Badanie objęło 124 projekty – 1008 turbin łącznie. Przy założeniu przeciętnej mocy pojedynczej turbiny na poziomie 2 MW daje to łączną moc dotkniętych projektów w fazie rozwoju na poziomie przynajmniej 2 GW. Z badania wynikło, że „Ustawa antywiatrakowa” uniemożliwiła dalszą realizację aż 99,2% projektów w fazie dewelopmentu. Nie zablokowała ona jedynie 0,8% inwestycji z kategorii „1-3 turbiny”. Przyjęte regulacje dotknęły bezpośrednio nie tylko największych projektów, stanowiących 9,7% zablokowanych inwestycji (projekty powyżej 20 turbin wiatrowych), które realizowane były przez kapitał zagraniczny czy krajowe koncerny energetyczne. W dużej mierze dotknęła ona także prywatnych inwestorów – projekty obejmujące 1 – 3 turbiny wiatrowe, których rozwój Ustawa w obecnej formie uniemożliwiła, stanowiły aż 43,5%. Projekty liczące 3 – 10 i 10 – 20 turbin stanowiły odpowiednio 23,4% i 22,6% zablokowanych inwestycji. W odległości równej bądź mniejszej niż 5-ciokrotność zawiera się aż 87,9% realizowanych dotychczas farm. W odległości mniejszej bądź równej wymaganej 10-ciokrotności wysokości całkowitej turbiny, jak dopuszcza Ustawa, zlokalizowany był tylko jeden mały projekt do 3 turbin wiatrowych. Wyniki badania potwierdziły, że Ustawa w przyjętej formie praktycznie zupełnie uniemożliwia dalszy rozwój sektora wiatrowego – budowę nowych farm wiatrowych ze względu na ich lokalizację i repowering projektów już pracujących.


Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce

7 czerwca na Politechnice Warszawskiej odbyła się konferencja „W drodze do elektromobilności”.

Minister Tchórzewski, który również wziął w niej udział, zapowiedział pakiet zmian legislacyjnych służących m.in. wypracowaniu modelu sprzedaży usługi ładowania pojazdów elektrycznych. W trakcie spotkania wiceminister energii Michał Kurtyka zaprezentował założenia Planu Rozwoju Elektromobilności w Polsce. Podczas prezentacji „W drodze do elektromobilności”, przygotowanej przez Ministerstwo Energii, 7 czerwca 2016 r. Narodowe Centrum Badań Jądrowych, Politechnika Warszawska, Enea S.A., ENERGA S.A., PGE S.A. oraz TAURON Polska Energia S.A. podpisały list intencyjny dotyczący wspólnych działań na rzecz rozwoju, promowania i upowszechniania elektromobilności w Polsce oraz rozwoju przemysłu związanego z tym obszarem. Zaangażowane podmioty deklarowały, że do lipca 2016 roku określą formę prawną, budżet oraz harmonogram powołania przedsięwzięcia służącego realizacji zadeklarowanych celów. W połowie września informowaliśmy, że w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta zarejestrowano wniosek o utworzenie spółki ElectroMobilityPoland, która miała zająć się produkcją samochodów elektrycznych. Wniosek złożyły spółki energetyczne, które w czerwcu podpisały list intencyjny, jednak już następnego dnia wycofano się z zapisów o produkcji samochodów elektrycznych, pozostając jedynie przy „stworzeniu podstaw ekonomiczno-organizacyjnych, technologicznych i naukowych do kreacji i rozwoju elektromobilności w Polsce.”

20 września 2016 r. Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce przekazano do konsultacji społecznych, w których wzięło udział blisko 30 organizacji i instytucji reprezentujących zarówno biznes, świat nauki, jak i organizacje pozarządowe. Partnerzy społecznie zgłosili w sumie 161 uwag, z których część została uwzględniona w Planie. Etap I przewidziany na lata 2016-2018 zakłada wdrożenie programów pilotażowych, które skierują zainteresowanie społeczne na elektromobilność, co rozpocznie proces niezbędnych zmian w świadomości. W tej fazie zachęty do zakupu pojazdów indywidualnych, firmowych lub publicznych będą miały na celu wykreowanie oczekiwania powstania rynku, co przełoży się na intensyfikację działań w zakresie budowy infrastruktury oraz rozwoju przemysłu elektromobilności. Przewiduje się, że w tym okresie powstawać będą pierwsze prototypy pojazdu dostosowanego do potrzeb polskiego i europejskiego rynku.

Elektromobilność jest też jednym z kluczowych obszarów określonych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Program, ma na celu stworzenie dogodnych warunków dla upowszechniania korzystania z pojazdów elektrycznych, w tym głównie zbiorowego transportu miejskiego, opartego zarówno o autobusy elektryczne, jak i pozostałe środki transportu wykorzystujące napęd elektryczny wraz z infrastrukturą ładowania. Efektem wdrażania Programu Elektromobilności z perspektywy miast ma być poprawa jakości życia mieszkańców poprzez m.in. ograniczenie zanieczyszczeń powietrza, obniżenie hałasu oraz poprawę dostępności i komfortu komunikacji miejskiej. Ministerstwo Energii planuje, że do 2020 r. powstanie 400 szybkich punktów ładowania samochodów elektrycznych i 6 000 publicznie dostępnych punktów o normalnej mocy.

Opracowanie: Katarzyna Cieplińska

Katarzyna Cieplińska

Redaktor GLOBEnergia