Magazyny energii trafiły do marketów. Ile kosztują i czy warto je kupić?

Tylko u nas
Magazyn energii można dziś kupić obok farby, wiertarki i paneli podłogowych. To mocny sygnał, że technologia schodzi z poziomu dużych instalacji do świata prostszych produktów dla prosumentów, balkonowej PV i off-gridu. Tylko ile z tych baterii to realne domowe wsparcie, a ile sprzęt do bardzo konkretnych zastosowań? Ile kosztują? Przyglądamy się wybranym urządzeniom oferowanym przez popularne sklepy: Castorama, Leroy Merlin i OBI.

Magazyn energii można dziś kupić obok farby, wiertarki i paneli podłogowych. To mocny sygnał, że technologia schodzi z poziomu dużych instalacji do świata prostszych produktów dla prosumentów, balkonowej PV i off-gridu. Tylko ile z tych baterii to realne domowe wsparcie, a ile sprzęt do bardzo konkretnych zastosowań? Ile kosztują? Przyglądamy się wybranym urządzeniom oferowanym przez popularne sklepy: Castorama, Leroy Merlin i OBI.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Tylko u nas
Magazyn energii można dziś kupić obok farby, wiertarki i paneli podłogowych. To mocny sygnał, że technologia schodzi z poziomu dużych instalacji do świata prostszych produktów dla prosumentów, balkonowej PV i off-gridu. Tylko ile z tych baterii to realne domowe wsparcie, a ile sprzęt do bardzo konkretnych zastosowań? Ile kosztują? Przyglądamy się wybranym urządzeniom oferowanym przez popularne sklepy: Castorama, Leroy Merlin i OBI.
  • W marketach pojawiają się magazyny energii. My patrzymy na takie od około 2 do ponad 5 kWh pojemności. Różnią się jednak nie tylko ceną, ale też tym, czy wymagają inwertera, czy działają bardziej jak urządzenie plug&play.
  • Najtańszy w przeliczeniu na 1 kWh może być klasyczny akumulator LFP do systemów off-grid. Prostszą obsługę dają gotowe zestawy z gniazdami, aplikacją, mikroinwerterem lub wejściami PV, ale zwykle kosztują więcej za pojemność.
  • Mały magazyn z marketu nie zastąpi pełnej instalacji domowej. Może jednak pomóc przy balkonowej fotowoltaice, backupie, działce albo zwiększaniu autokonsumpcji – pod warunkiem, że użytkownik dobrze rozumie jego ograniczenia.

Magazyn energii przestaje być urządzeniem, które kojarzy się wyłącznie z projektem instalacji, ekipą montażową i rozmową z hurtownią elektrotechniczną. Coraz częściej można go znaleźć tam, gdzie kupuje się wiertarkę, farbę albo panele podłogowe: w marketach budowlanych i sklepach internetowych. To nie znaczy, że każdy taki sprzęt jest gotowym zastępstwem dla pełnej domowej instalacji z magazynem energii. Pokazuje jednak coś ważnego: magazyny energii dla prosumentów schodzą z poziomu dużej inwestycji do kategorii produktu, który coraz łatwiej porównać, zamówić i podłączyć w prostszym scenariuszu.

Na rynku widać dwa różne kierunki. Pierwszy to klasyczne akumulatory do systemów off-grid, które wymagają dobrania inwertera i traktowania ich jako elementu większej instalacji. Drugi to kompaktowe urządzenia typu plug&play, zintegrowane z gniazdami, aplikacją, mikroinwerterem albo wejściami PV. Jedne dają więcej pojemności za złotówkę, drugie sprzedają przede wszystkim prostotę.

5 kWh w cenie przenośnej stacji?

Dobrym przykładem pierwszej grupy jest VOLT Polska ULTRA 5 25,6 V 200 Ah, dostępny w sprzedaży internetowej przez TOOLES.PL w ofercie Castoramy. Kosztuje 3 619 zł z darmową dostawą, a jego pojemność wynosi 5,12 kWh. To daje około 707 zł za 1 kWh pojemności.

Taka cena za pojemność nie oznacza jednak, że mamy do czynienia z prostym gadżetem do salonu. Urządzenie waży 50 kg, pracuje na napięciu 25,6 V, ma pojemność 200 Ah i maksymalny prąd ciągły 150 A. To magazyn w technologii LFP, przeznaczony raczej do systemów off-grid, instalacji awaryjnych lub współpracy z odpowiednim inwerterem niż do swobodnego przestawiania po mieszkaniu.

Magazyn energii od VOLT Polska
Źródło: Castorama

Producent wskazuje możliwość łączenia równoległego do 16 sztuk, co pozwala budować dużo większy magazyn energii. Łączenie szeregowe jest jednak niedozwolone. Producent deklaruje około 6000 cykli przy wykorzystywaniu do 80% pojemności magazynu energii, czyli bez regularnego rozładowywania jej do zera. Taki magazyn może już zasilić więcej niż router i laptop, ale wymaga technicznego podejścia. 

Mały magazyn z gniazdkiem zamiast projektu

Inny kierunek pokazuje EcoFlow STREAM AC Pro, widoczny w ofercie OBI. To kompaktowy magazyn energii o pojemności 1,92 kWh, masie 21,3 kg i cenie 3 899 zł, co oznacza około 2 031 zł za 1 kWh pojemności. Na papierze pojemność jest znacznie mniejsza niż w akumulatorze VOLT Polska, a koszt jednostkowy wyraźnie wyższy. Różnica polega jednak na formie użytkowania.

EcoFlow ma zintegrowaną przetwornicę, dwa gniazda AC 230 V, możliwość zasilania urządzeń domowych do 1 200 W (czyli np. czajnik) oraz oddawania energii do sieci w trybie on-grid z mocą 800 W. To raczej małe urządzenie do zarządzania częścią domowego zużycia niż magazyn, który zasili cały dom przez noc.

Magazyn energii od EcoFlow
Źródło: OBI

Jego sens widać przy prostych zastosowaniach: przesunięcie części energii z fotowoltaiki na wieczór, zasilenie kilku podstawowych odbiorników albo praca jako niewielkie awaryjne źródło energii. Deklarowana trwałość wynosi około 6000 cykli do 70% pojemności, a obudowa ma stopień ochrony IP65. To raczej zestaw na działkę lub na potrzeby działania fotowoltaiki balkonowej. Według stanu na 26 maja 2026 r. urządzenie nadal widniało w ofercie OBI, ale było niedostępne zarówno online, jak i stacjonarnie.

Balkonowa fotowoltaika z magazynem energii

Jeszcze bliżej koncepcji balkonowej fotowoltaiki jest EcoFlow STREAM Ultra z oferty Leroy Merlin. Urządzenie kosztuje 5 490 zł i łączy akumulator około 2 kWh z mikroinwerterem oraz wejściami PV. Ma baterię LFP, moc zasilania urządzeń do 1 200 W, możliwość oddawania do sieci do 800 W i cztery wejścia MPPT po 500 W, czyli łącznie do 2 000 W z paneli fotowoltaicznych.

Magazyn energii od EcoFlow
Źródło: Leroy Merlin

Waży około 22,6-23,1 kg, ma obudowę IP65 i deklarowaną żywotność ponad 6 000 cykli do 70% pojemności. To nadal nie jest pełnowymiarowy magazyn domowy, ale pokazuje bardzo ciekawy kierunek. Urządzenia, które próbują połączyć panel PV, magazyn, mikroinwerter i aplikację w jeden prosty ekosystem. Dla użytkownika ważna jest tu nie tylko pojemność, ale też to, że sprzęt można kontrolować przez Wi-Fi lub Bluetooth i wykorzystać do zwiększania autokonsumpcji.

Pojemność to nie wszystko

Porównanie tych trzech urządzeń dobrze pokazuje, że rynek małych magazynów energii robi się coraz bardziej zróżnicowany. VOLT Polska oferuje dużo pojemności za relatywnie niską cenę, ale wymaga instalacyjnego podejścia i współpracy z inwerterem. EcoFlow STREAM AC Pro i STREAM Ultra są droższe w przeliczeniu na kilowatogodzinę, ale dają większą prostotę, gotowe gniazda, aplikację i funkcje bliższe użytkownikowi końcowemu.

To nie są jeszcze urządzenia, które masowo zastąpią duże domowe magazyny energii. Ani oferty od instalatorów. Mogą jednak zmienić sposób myślenia o takich rozwiązaniach. Magazyn energii nie musi od razu oznaczać wielkiej szafy w garażu. Może być małym systemem do balkonu, prostym backupem albo elementem instalacji off-grid. Najważniejsze, żeby nie mylić tych zastosowań. Inne potrzeby ma dom z pompą ciepła, inne mieszkanie z balkonową fotowoltaiką, a inne domek letniskowy poza siecią.

Źródła: Castorama, Leroy Merlin, OBI | oferty internetowe.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA