Magazyny energii – w domu czy na końcówkach sieci? Pytamy Operatora

W kontekście nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, która zmieni system rozliczania prosumentów, coraz częściej mówi się o konieczności rozwoju magazynowania energii, które jest traktowane jako kolejny etap rozwijania się fotowoltaiki. Z różnych stron pojawiają się głosy, że zbyt duża liczba prosumentów powoduje obciążenie dla sieci elektroenergetycznych, które nie są do nich dostosowane. Jako remedium wskazuje się właśnie magazyny energii. Czy lepiej by było, gdyby prosumenci inwestowali w przydomowe magazyny energii, czy gdyby magazyny energii znajdowały się na końcówkach sieci? Pytamy Operatora.

Zdjęcie autora: Maria Niewitała-Rej

Maria Niewitała-Rej

Redaktor GLOBEnergia

Aktualnie w Polsce zieloną energię produkuje już ponad 700 tysięcy prosumentów. Tak gwałtowny rozwój zaskoczył sektor energetyczny oraz Resort Klimatu i Środowiska. Pojawiły się głosy o konieczności zwiększenia poziomu autokonsumpcji u prosumentów, w czym mogą pomóc magazyny energii. Tylko… gdzie je zamontować? Przy gospodarstwach domowych, czy może na końcówkach sieci, czyli w miejscach gdzie problemy są najbardziej widoczne?

Biorąc pod uwagę efektywność pracy systemu elektroenergetycznego, najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby stosowanie magazynów energii bezpośrednio u prosumentów

odpowiada Energa Operator

Zdaniem Energi, pewien problem dotyczący mikroinstalacji wynika z faktu, że generują one energię w czasie, kiedy zapotrzebowanie na nią ze strony samych prosumentów, jak i innych odbiorców jest niewielkie. W konsekwencji, w miejscach o dużym nasyceniu mikroinstalacji może to prowadzić do trudności w wyprowadzaniu wyprodukowanej energii do sieci energetycznej, a nawet do zakłóceń w pracy sieci niskiego napięcia.

W uproszczeniu energii nie ma kto odebrać, jest ona w danym momencie niepotrzebna.

podsumowuje Energa Operator

Remedium w postaci magazynu energii, na ten właśnie aspekt, nie jest jednak wcale tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Zwraca na to uwagę Bogdan Szymański - Prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV w komentarzu dla Redakcji Globenergia.

Szczególnie w przypadku domowych magazynów energii kluczowy jest algorytm ich pracy. Aby magazyny energii odciążały sieć powinny być ładowane w szczycie produkcji energii z mikroinstalacji i rozładowywane w szczycie konsumpcji. To nie jest jedyny i domyślny scenariusz ich pracy. Dlatego poza systemem wsparcia np. w postaci dotacji niezmiernie ważne jest stworzenie wymogów administracyjnych dla pracy instalacji fotowoltaicznej z magazynem energii. W innym wypadku duże nakłady inwestycyjne niekoniecznie przełożą się na wymierne korzyści dla sieci. - komentuje Bogdan Szymański

Autokonsumpcja i samowystarczalność

Rozwój magazynów energii i ich zwiększająca się popularność są korzystne z kilku względów. Po pierwsze, odnawialne źródła to źródła zależne od warunków atmosferycznych. Akumulatory pozwalają przechowywać wygenerowane nadwyżki i wykorzystywać je w czasie zwiększonego zapotrzebowania na energię. Pomagają również zwiększyć niezależność energetyczną. Ich zastosowanie przyczynia się do zwiększenia autokonsumpcji, a więc do korzystania z darmowej, produkowanej na bieżąco energii. Wykorzystanie magazynów energii pomaga również w odciążeniu sieci elektroenergetycznych. Zastosowanie magazynów energii pozwala zgromadzić część energii, a tym samym nieco odciążyć sieć.

Wykorzystanie energii, jak najbliżej źródła jej wytworzenia, nie tylko przyczynia się do ograniczenia strat sieciowych, (które są nieodłącznym skutkiem ubocznym przepływu prądu przez przewodnik elektryczny) ale wraz z wykorzystaniem magazynów może zapewnić gospodarstwom domowym lub wspólnotom energetycznym, szeroki zakres samowystarczalności, przyczyniając się tym samym do wymiernych korzyści finansowych. - komentuje Energa.

Wymierne korzyści finansowe na tym etapie rozwoju magazynów energii są jeszcze kwestią dosyć kontrowersyjną. Przede wszystkim, jest to jeszcze dosyć droga technologia, która wiąże się ze znacznym zwiększeniem kosztów inwestycyjnych. Dzisiejsi inwestorzy w magazyny energii to albo osoby, które chcą świadomie wybrać proekologiczne rozwiązanie zwiększając autokonsumpcję zielonej energii z własnej instalacji, albo osoby, które chcą zapewnić sobie zasilanie awaryjne w przypadku zaniku napięcia w sieci, bez konieczności korzystania z agregatu.

Na horyzoncie mamy zmianę ustawy o odnawialnych źródłach energii. Po likwidacji systemu opustów inwestycja w magazyny energii stanie się bardziej opłacalna, jednak kosztem mniej korzystnego systemu rozliczeń dla prosumentów.

W domu czy na końcówkach sieci? - rola “Pakietu Zimowego”

Oprócz samej efektywności pracy systemu elektroenergetycznego, wybór przydomowych magazynów energii zamiast tych na końcówkach sieci wynika również z regulacji unijnych.

Zgodnie z kierunkami polityki UE dotyczącymi energii, w tym „Pakietu Zimowego” Komisji Europejskiej, Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych (OSD) będą mogli posiadać magazyny energii tylko w wyjątkowych i uzasadnionych przypadkach. Dlatego też budowa magazynów przez OSD ma obecnie charakter doświadczalny - komentuje Energa w odpowiedzi dla Redakcji Globenergia.

Jak dodaje jednak Operator, zarówno przydomowe magazyny energii, jak i te znajdujące się przy większych źródłach wytwórczych, a także te przy stacjach energetycznych, będą bez wątpienia ważnym elementem tworzącego się, nowego zdecentralizowanego modelu systemu energetycznego. Rolą OSD będzie integracja rozproszonego systemu energetycznego, koordynacja działań jego użytkowników oraz zapewnienie równego dostępu do oferowanych usług.

Jaki procent prosumentów powinien posiadać magazyn energii, aby nie było problemów ze stabilizacją sieci?

Jak zauważył Operator, ze względu na dynamikę przyrostu przyłączanych do sieci energetycznych mikroinstalacji, a także projektowane rozwiązania prawne dotyczące ich użytkowania w obiektach wielolokalowych, można założyć, że w przyszłości znaczna większość budynków wyposażona będzie we własne źródła wytwórcze.

Idealna byłaby sytuacja, w której każdy obiekt posiadający instalację wytwórczą wyposażony byłby również w magazyn energii (lub magazyn energii zlokalizowany byłby w pobliżu). Pozwoliłoby to na zniwelowanie problemu wynikającego z rozbieżności między porą największej generacji energii, a porą największego na nią zapotrzebowania, umożliwiając jej jak najlepsze zagospodarowanie, zarówno w każdym z obiektów, jak również na lokalnym obszarze sieci. - odpowiada Energa Operator.

Jakie inne czynniki mogą mieć wpływ?

Pytając o to, gdzie powinny znajdować się magazyny energii, warto również poruszyć temat dotacji. Ogólna zasada mówi, że powinno się dotować to co jest potrzebne, ale nie rozwija się rynkowo, chociażby z uwagi na zbyt wysoką cenę. Tak właśnie jest z magazynami energii. Oczywiście po stronie sieci magazyny energii też powinny się pojawić, ale uruchomienie programu dotacji do magazynów energii, które byłyby montowane przez Operatorów Systemu Dystrybucyjnego mogłoby stanowić problem między innymi ze względu na formalności. W przypadku osób fizycznych dużo łatwiej uruchomić program dotacyjny. Warto przypomnieć, że taka dotacja ma się pojawić w przyszłym roku w ramach kontynuacji programu Mój Prąd.

Zobacz również