Magazyny energii z dużymi ograniczeniami! Prezydent podpisał ustawę

18 grudnia 2025 roku Prezydent RP Karol Nawrocki podpisał nowelizację Prawa budowlanego, która zmienia również reguły dla inwestorów OZE. Choć celem ustawy jest deregulacja i uproszczenie procedur, w przypadku magazynów energii nowe przepisy rodzą wiele wątpliwości o przyszłość rynku.

- Nowelizacja Prawa budowlanego podpisana 18 grudnia 2025 r. zmienia zasady realizacji inwestycji OZE, w tym magazynów energii.
- Celem ustawy jest deregulacja i uproszczenie procedur, jednak w praktyce nowe przepisy budzą wątpliwości rynku.
- Najwięcej kontrowersji dotyczy progów pojemności magazynów i związanej z nimi biurokracji.
Nowe Prawo budowlane a odnawialne źródła energii
Ustawa z dnia 4 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw rozszerza katalog robót niewymagających ani pozwolenia na budowę, ani zgłoszenia. Do tej pory obejmował on m.in. pompy ciepła, instalacje fotowoltaiczne oraz wolnostojące kolektory słoneczne. Po nowelizacji dołączają do nich również magazyny energii elektrycznej, które zyskały swoją definicję w Prawie budowlanym i regulacje, które nie do końca są ułatwieniem w montażu.
Nowa definicja magazynu energii w ustawie
Nowelizacja wprowadza do Prawa budowlanego legalną definicję magazynu energii elektrycznej. Zgodnie z ustawą jest to zarówno magazyn energii w rozumieniu Prawa energetycznego, jak i instalacja umożliwiająca magazynowanie energii oraz jej wprowadzenie do instalacji elektrycznej budynku lub bezpośrednie zasilanie urządzeń budowlanych. To zmiana porządkująca dotychczasowe wątpliwości interpretacyjne, z którymi mierzyli się projektanci, inwestorzy i urzędy. Wyróżniono również progi pojemnościowe, inne dla instalacji wewnątrz budynków, a inne dla wolnostojących, zgodnie z którymi pojawiają się dodatkowe formalności. Pisaliśmy o nich już wcześniej, wyrażając wątpliwości co do zasadności wyznaczonych poziomów. Poniżej prezentujemy konkretne wartości, które znalazły się w znowelizowanym już Prawie budowlanym.
Magazyny energii w budynkach
W przypadku magazynów energii instalowanych w budynkach ustawodawca wprowadził kilka przedziałów pojemnościowych, z których każdy wiąże się z innym poziomem formalności:
- do 30 kWh – brak jakichkolwiek obowiązków formalnych,
- 30–300 kWh – wymagane zgłoszenie budowy, dokumentacja techniczna, uzgodnienia przeciwpożarowe oraz projekt wykonany przez osobę z uprawnieniami do projektowania instalacji elektrycznych,
- powyżej 300 kWh – konieczne uzyskanie pozwolenia na budowę.

Warto podkreślić, że pierwotnie próg zwolnienia miał wynosić 20 kWh, jednak na etapie prac sejmowych został podniesiony do 30 kWh. Wciąż nie można jednak stwierdzić, że jest to wartość odzwierciedlająca chociażby standardy rynkowe w zakresie dostępnej pojemności ogniw.
- Sugerowaliśmy w innym artykule, że być może lepsze byłoby weto. Tutaj wyjaśniamy szczegółowo dlaczego: Ograniczenia dla domowych magazynów energii – czy prezydent powinien zawetować ustawę?
Magazyny energii poza budynkami
Nieco inne zasady dotyczą magazynów energii instalowanych poza budynkami. W tym wypadku:
- do 30 kWh – brak obowiązku zgłoszenia i pozwolenia na budowę,
- 30–300 kWh – konieczne zgłoszenie budowy, projekt zagospodarowania terenu oraz uzgodnienia przeciwpożarowe,
- 300–2000 kWh – dodatkowo wymagane zawiadomienie Państwowej Straży Pożarnej o zakończeniu budowy wraz z planem magazynu,
- powyżej 2000 kWh – obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę.

Nowe regulacje zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Ustawa zawiera również przepisy przejściowe, regulujące postępowania wszczęte i niezakończone przed jej wejściem w życie.
Czy 30 kWh to rzeczywiście „duży” magazyn energii?
Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że cała dyskusja wokół progów pojemności to burza w szklance wody. Dla wielu właścicieli domów jednorodzinnych 30 kWh w zupełności wystarczy. Dziś standardem są magazyny o pojemności 10–20 kWh, a jeszcze kilka lat temu za „duży” uznawano magazyn 10 kWh.
Problem w tym, że rynek się zmienia. Ceny magazynów energii spadają, a wraz z nimi rośnie grupa inwestorów, dla których magazyn powyżej 30 kWh zaczyna mieć sens ekonomiczny. Dotyczy to nie tylko gospodarstw domowych, lecz przede wszystkim małych firm, gdzie już teraz instalacje powyżej 30 kWh są powszechną praktyką. Wprowadzenie dodatkowej biurokracji przy niewielkim zwiększeniu pojemności może skutkować dwoma zjawiskami: rezygnacją z inwestycji albo – co gorsza – przechodzeniem do szarej strefy i deklarowaniem magazynów „do 30 kWh”, bo różnicę trudno będzie realnie zweryfikować. Nowelizacja rzeczywiście wprowadza nowe definicje i porządkuje system, ale czy ułatwia inwestowanie w magazyny energii? To klasyczny problem regulacyjny: prawo nadąża za rynkiem, ale zawsze o krok wolniej. To, co dziś jest wystarczające, jutro może okazać się barierą rozwoju. A w energetyce, jak wiadomo, jutro przychodzi szybciej, niż się wydaje.
Źródła: własne, gov.pl










