Mała reforma programu Czyste Powietrze. Zmiany wchodzą już 20 lipca 

Mała reforma programu Czyste Powietrze. Zmiany wchodzą już 20 lipca Już od 20 lipca Czyste Powietrze ma być nieco łatwiejsze dla beneficjentów: rosną limity dotacji, wydłuża się czas na rozliczenie zaliczki i pojawiają się nowe wyjątki dla właścicieli domów. To jednak korekta, a nie powrót do dawnych zasad. Nie ma więc większych nadziei, że program z dnia na dzień stanie się bardziej popularny. Co naprawdę zmieni “mała reforma” programu? Od 20 lipca rosną wybrane limity dotacji w Czystym Powietrzu. Dotyczy to m.in. ocieplenia, okien, drzwi i bram. Beneficjenci dostaną więcej czasu na rozliczenie zaliczki. Termin wydłuży się ze 120 do 180 dni. To tylko mała korekta programu, nie powrót do dawnych zasad. Audyty, limity kosztów i większa kontrola zostają.

Już od 20 lipca Czyste Powietrze ma być nieco łatwiejsze dla beneficjentów: rosną limity dotacji, wydłuża się czas na rozliczenie zaliczki i pojawiają się nowe wyjątki dla właścicieli domów. To jednak korekta, a nie powrót do dawnych zasad. Nie ma więc większych nadziei, że program z dnia na dzień stanie się bardziej popularny. Co naprawdę zmieni “mała reforma” programu? 

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Mała reforma programu Czyste Powietrze. Zmiany wchodzą już 20 lipca Już od 20 lipca Czyste Powietrze ma być nieco łatwiejsze dla beneficjentów: rosną limity dotacji, wydłuża się czas na rozliczenie zaliczki i pojawiają się nowe wyjątki dla właścicieli domów. To jednak korekta, a nie powrót do dawnych zasad. Nie ma więc większych nadziei, że program z dnia na dzień stanie się bardziej popularny. Co naprawdę zmieni “mała reforma” programu? Od 20 lipca rosną wybrane limity dotacji w Czystym Powietrzu. Dotyczy to m.in. ocieplenia, okien, drzwi i bram. Beneficjenci dostaną więcej czasu na rozliczenie zaliczki. Termin wydłuży się ze 120 do 180 dni. To tylko mała korekta programu, nie powrót do dawnych zasad. Audyty, limity kosztów i większa kontrola zostają.
  • Od 20 lipca rosną wybrane limity dotacji w Czystym Powietrzu. Dotyczy to m.in. ocieplenia, okien, drzwi i bram.
  • Beneficjenci dostaną więcej czasu na rozliczenie zaliczki. Termin wydłuży się ze 120 do 180 dni.
  • To tylko mała korekta programu, nie powrót do dawnych zasad. Audyty, limity kosztów i większa kontrola zostają.

Od 20 lipca 2026 r. w programie Czyste Powietrze wchodzą zmiany, które mają ułatwić życie części właścicieli domów. Będzie więcej czasu na rozliczenie zaliczki, wyższe limity na wybrane prace termomodernizacyjne i łagodniejsze zasady dla niektórych nowych właścicieli nieruchomości. To jednak nie jest cofnięcie reformy programu. Audyty, świadectwa energetyczne, operatorzy, limity kosztów i większa kontrola jakości inwestycji zostają. Sam prezes NFOŚiGW Robert Gajda nazwał tę zmianę zasad “małą reformą programu Czyste Powietrze”. A jak to wygląda naprawdę? Co dokładnie się zmieni? Zobaczmy.

Aktualizacja kosztów kwalifikowanych w Czystym Powietrzu. Zdjęcie własne.

Więcej pieniędzy na ocieplenie, okna i drzwi

Najbardziej konkretna zmiana dotyczy wybranych prac termomodernizacyjnych. Maksymalne jednostkowe kwoty dotacji mają wzrosnąć o 10%. Chodzi m.in. o ocieplenie ścian i innych przegród, wymianę okien, drzwi zewnętrznych oraz bram garażowych. To odpowiedź na wzrost kosztów materiałów i robocizny, który dla wielu beneficjentów oznaczał, że wcześniejsze limity coraz gorzej pasowały do realnych ofert wykonawców.

W najwyższym poziomie dofinansowania nowe limity mają obejmować m.in. ocieplenie ścian do 275 zł/m², stolarkę okienną do 1320 zł/m² oraz drzwiową do 2750 zł/m². To nie oznacza, że każda inwestycja automatycznie dostanie więcej pieniędzy. Oznacza, że program uzna wyższe koszty za kwalifikowane tam, gdzie mieszczą się w nowych limitach. Ta waloryzacja wpisuje się w to, co mówił NFOŚiGW przy ostatniej reformie programu. Jako źródło o kosztach przedstawiciele NFOŚiGW wskazywali dane GUS.

Zaliczka z dłuższym terminem

Ważna zmiana dotyczy osób korzystających z prefinansowania. Czas na rozliczenie zaliczki ma zostać wydłużony ze 120 do 180 dni. Dodatkowe 60 dni może mieć duże znaczenie, bo modernizacja domu rzadko idzie idealnie według kalendarza. Terminy wykonawców, dostawy materiałów, poprawki, odbiory i dokumenty potrafią przesunąć inwestycję nawet wtedy, gdy właściciel domu nie zwleka.

To jedna z tych zmian, które nie wyglądają spektakularnie, ale realnie mogą ograniczyć nerwowe rozliczenia i ryzyko wypadnięcia z programu z powodów formalnych. Choć nie można oprzeć się wrażeniu, że NFOŚiGW stworzył problem, a teraz go rozwiązał. No nic – lepiej późno niż wcale. Czy to realnie zachęci ludzi do brania dotacji na termomodernizację? Raczej nie. 

Nie każdy będzie musiał czekać trzy lata

Program łagodzi też zasadę dotyczącą okresu posiadania nieruchomości. Dotychczas wymóg trzyletniego posiadania domu był jednym z filtrów bezpieczeństwa, ale uderzał także w osoby, które kupiły lub przejęły starszy budynek i chciały go szybko wyremontować.

Po zmianach pojawiają się wyjątki. Z programu będą mogły skorzystać m.in. osoby, które nabyły nieruchomość przez zasiedzenie. Łatwiej ma być także właścicielom lub współwłaścicielom posiadającym nieruchomość krócej, jeśli nabyli znaczący udział przez zakup albo darowiznę od najbliższej rodziny. Sens tej korekty jest prosty: zabezpieczenia mają ograniczać nadużycia, ale nie powinny blokować uczciwych modernizacji starych domów.

Prostsze rozliczenie części prac

Ułatwione ma zostać także potwierdzanie wykonania niektórych robót. Dokumenty dotyczące trwałego odłączenia starego źródła ciepła oraz dostosowania przewodów kominowych będą mogły wystawiać nie tylko osoby z kwalifikacjami kominiarskimi, ale również osoby z odpowiednimi uprawnieniami budowlanymi. To ważne zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie dostęp do specjalistów bywa ograniczony. Dla beneficjenta liczy się nie nazwa pieczątki, lecz szybkie i prawidłowe zamknięcie inwestycji.

Koniec wsparcia dla zwykłego ogrzewania elektrycznego

NFOŚiGW zapowiada też odejście od dofinansowywania ogrzewania elektrycznego innego niż pompy ciepła. Okres przejściowy ma potrwać do końca 2026 r. To istotna zmiana kierunku: środki mają iść przede wszystkim na rozwiązania o wyższej efektywności energetycznej, a nie na proste urządzenia oporowe, które mogą zwiększać zużycie energii i rachunki. Aż chce się powiedzieć: nareszcie! Niskosprawne źródła ciepła na prąd nijak się miały do premiowanej w programie efektywności energetycznej.

Program łatwiejszy, ale nie luźniejszy

Najważniejsze jest to, czego zmiany nie ruszają. Czyste Powietrze nadal opiera się na reformie wprowadzonej po problemach z zawyżonymi kosztami, słabą jakością prac i nadużyciami po stronie części wykonawców. Zostają audyt energetyczny, świadectwo charakterystyki energetycznej, operatorzy, limity kosztów kwalifikowanych i zasada większej kontroli nad tym, co naprawdę dzieje się w domu beneficjenta.

Zmiany od 20 lipca są więc korektą, a nie powrotem do mniej kontrolowanego programu. To dobry kierunek, jeśli ułatwienia nie osłabią podstawowego celu: pieniądze mają trafiać do ludzi, którzy faktycznie modernizują domy, a nie do zawyżonych kosztorysów i przypadkowych wykonawców.

Źródła: NFOŚiGW, czystepowietrze.gov.pl

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA