Mamy już ponad 28 mln pomp ciepła zainstalowanych w UE

Rok 2025 przyniósł mocny akcent na europejskim rynku pomp ciepła. Po okresie turbulencji i wyhamowania sprzedaży sektor wraca na ścieżkę wzrostu, ale już w zupełnie innym tempie i charakterze niż jeszcze kilka lat temu. To nie jest powrót do boomu z którym mieliśmy do czynienia jeszcze kilka lat temu. To (całe szczęście) wejście w fazę dojrzałości. W 2025 roku sprzedaż pomp ciepła w Europie wzrosła o 11%, osiągając poziom 2,63 mln urządzeń, co potwierdza powrót rynku na ścieżkę wzrostu. Łączna liczba zainstalowanych pomp ciepła przekroczyła 28 mln, co oznacza, że technologia osiągnęła skalę systemową w europejskiej energetyce. Rynek wszedł w fazę dojrzałości, w której kluczowe znaczenie mają stabilne regulacje i ekonomika, a nie krótkoterminowe impulsy wsparcia.

Rok 2025 przyniósł mocny akcent na europejskim rynku pomp ciepła. Po okresie turbulencji i wyhamowania sprzedaży sektor wraca na ścieżkę wzrostu, ale już w zupełnie innym tempie i charakterze niż jeszcze kilka lat temu. To nie jest powrót do boomu z którym mieliśmy do czynienia jeszcze kilka lat temu. To (całe szczęście) wejście w fazę dojrzałości.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Rok 2025 przyniósł mocny akcent na europejskim rynku pomp ciepła. Po okresie turbulencji i wyhamowania sprzedaży sektor wraca na ścieżkę wzrostu, ale już w zupełnie innym tempie i charakterze niż jeszcze kilka lat temu. To nie jest powrót do boomu z którym mieliśmy do czynienia jeszcze kilka lat temu. To (całe szczęście) wejście w fazę dojrzałości. W 2025 roku sprzedaż pomp ciepła w Europie wzrosła o 11%, osiągając poziom 2,63 mln urządzeń, co potwierdza powrót rynku na ścieżkę wzrostu. Łączna liczba zainstalowanych pomp ciepła przekroczyła 28 mln, co oznacza, że technologia osiągnęła skalę systemową w europejskiej energetyce. Rynek wszedł w fazę dojrzałości, w której kluczowe znaczenie mają stabilne regulacje i ekonomika, a nie krótkoterminowe impulsy wsparcia.
  • W 2025 roku sprzedaż pomp ciepła w Europie wzrosła o 11%, osiągając poziom 2,63 mln urządzeń, co potwierdza powrót rynku na ścieżkę wzrostu.
  • Łączna liczba zainstalowanych pomp ciepła przekroczyła 28 mln, co oznacza, że technologia osiągnęła skalę systemową w europejskiej energetyce.
  • Rynek wszedł w fazę dojrzałości, w której kluczowe znaczenie mają stabilne regulacje i ekonomika, a nie krótkoterminowe impulsy wsparcia.

Sprzedaż rośnie, ale bez euforii

Wstępne dane European Heat Pump Association pokazują, że w 2025 roku sprzedaż pomp ciepła w 16 europejskich krajach wzrosła średnio o 11%, osiągając poziom około 2,63 mln urządzeń, wobec 2,38 mln rok wcześniej. To wynik wyraźnie lepszy niż w 2024 roku, który dla wielu rynków był momentem korekty po wcześniejszym, gwałtownym wzroście.

Warto jednak czytać te liczby z odpowiednim kontekstem. Dynamika wzrostu nie przypomina już dwucyfrowych skoków z czasów boomu. Rynek wyhamował, ale nie osłabł – zmienił swój charakter. Dziś bardziej niż entuzjazm inwestorów liczy się stabilność, ekonomika i przewidywalność.

Roczna sprzedaż PC w UE (dane za 2025 to wstępnie opublikowane szacunki). Źródło: EHPA

Europa buduje masę krytyczną technologii

Rosnąca sprzedaż przekłada się na imponujący wolumen zainstalowanych urządzeń. W 2025 roku liczba pomp ciepła działających w analizowanych krajach przekroczyła 28 milionów. To już nie nisza technologiczna, ale realny segment systemu energetycznego Europy.

Suma PC zainstalowanych w UE (dane za 2025 to wstępnie opublikowane szacunki). Źródło: EHPA

Stabilność zamiast impulsów

Jednym z najciekawszych wniosków płynących z danych za 2025 rok jest rola polityki publicznej. Aż 12 z 16 analizowanych unijnych krajów odnotowało wzrost liczby instalacji, a wspólnym mianownikiem tych rynków była stabilność regulacyjna. Nie chodzi już o spektakularne programy wsparcia, które chwilowo rozgrzewają rynek. Kluczowe okazują się działania długofalowe: utrzymanie systemów dotacyjnych, przewidywalność zasad oraz interwencje w koszty energii elektrycznej, takie jak obniżki podatków czy opłat.

Rynek pomp ciepła wyraźnie pokazuje, że reaguje lepiej na spójność niż na impulsy. To istotna lekcja dla decydentów, szczególnie w kontekście planowania kolejnych etapów transformacji.

Ekonomia zaczyna decydować

Zmienia się również fundament decyzji inwestycyjnych. O ile w okresie boomu dużą rolę odgrywały czynniki regulacyjne i presja klimatyczna, o tyle dziś coraz większe znaczenie ma czysta kalkulacja ekonomiczna.

Poprawa relacji cen energii elektrycznej do paliw kopalnych sprawia, że pompy ciepła stają się konkurencyjne wobec kotłów gazowych i olejowych nie tylko w teorii, ale w codziennej eksploatacji. Tam, gdzie koszty prądu zostały obniżone lub ustabilizowane, wzrost rynku był wyraźnie silniejszy. To moment przełomowy, bo technologia wychodzi z etapu „subsydiowanej innowacji” i wchodzi w fazę rynkowej racjonalności.

Rynek dojrzewa – i to dobra wiadomość

Rok 2025 można uznać za symboliczne zamknięcie pewnego etapu. Boom na pompy ciepła, napędzany kryzysami energetycznymi i gwałtownymi interwencjami politycznymi, należy już do przeszłości. W jego miejsce pojawia się rynek bardziej przewidywalny, odporny na wahania i oparty na solidnych fundamentach ekonomicznych i świadomych decyzjach inwestorów.

Dla branży oznacza to nowe wyzwania – większą konkurencję, rosnące znaczenie jakości i efektywności, a także konieczność dostosowania modeli biznesowych do bardziej wymagającego klienta. Ale jednocześnie to znak, że sektor wszedł w fazę, która sprzyja długoterminowemu rozwojowi.

Źródło: EHPA

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia