Masz już falownik lub magazyn energii? Po tych zmianach możesz mieć problem z przyłączeniem

Komentarz
Masz falownik albo magazyn energii wybrany do inwestycji? To może nie wystarczyć. Po aktualizacji list PTPiREE część urządzeń straciła znaczenie dla większych instalacji, a bez właściwego certyfikatu projekt może utknąć jeszcze przed przyłączeniem do sieci. O szczegóły pytamy eksperta.

Masz falownik albo magazyn energii wybrany do inwestycji? To może nie wystarczyć. Po aktualizacji list PTPiREE część urządzeń straciła znaczenie dla większych instalacji, a bez właściwego certyfikatu projekt może utknąć jeszcze przed przyłączeniem do sieci. O szczegóły pytamy eksperta.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA
Komentarz
Masz falownik albo magazyn energii wybrany do inwestycji? To może nie wystarczyć. Po aktualizacji list PTPiREE część urządzeń straciła znaczenie dla większych instalacji, a bez właściwego certyfikatu projekt może utknąć jeszcze przed przyłączeniem do sieci. O szczegóły pytamy eksperta.
  • Aktualizacja wykazów PTPiREE wywołała zamieszanie wokół falowników i magazynów energii. Część urządzeń może być dostępna w sprzedaży, ale niekoniecznie możliwa do legalnego przyłączenia.
  • Problem dotyczy certyfikatów NC RfG i nowych Wymogów Ogólnego Stosowania z 2025 roku. Starsze dokumenty zostały w wielu przypadkach ograniczone tylko do najmniejszych instalacji typu A.
  • Największe ryzyko dotyczy instalacji powyżej 200 kW, czyli typu B i większych. Inwestorzy powinni sprawdzać certyfikaty już na etapie wyboru urządzeń, a nie dopiero przy zgłoszeniu.

Certyfikat stał się kluczowy dla przyłączenia

Na rynku OZE zrobiło się nerwowo po aktualizacji wykazów certyfikowanych urządzeń przez PTPiREE. Chodzi przede wszystkim o falowniki oraz magazyny energii ze zintegrowaną przetwornicą. Część urządzeń, które wcześniej znajdowały się na liście, została z niej usunięta albo straciła znaczenie dla większych instalacji.

Problem dotyczy certyfikatów NC RfG, czyli potwierdzeń zgodności urządzenia z wymaganiami kodeksu sieciowego dla modułów wytwarzania energii. Taki dokument ma znaczenie przy przyłączaniu instalacji do sieci. Jeżeli urządzenie nie ma właściwego certyfikatu, inwestor może mieć problem nie z zakupem sprzętu, lecz z jego legalnym zgłoszeniem i uruchomieniem.

PTPiREE publikuje wykazy urządzeń pozytywnie zweryfikowanych przez operatorów systemów dystrybucyjnych. Wykazy są wykorzystywane w procesie przyłączania modułów wytwarzania energii do sieci elektroenergetycznej.

Skąd wzięło się zamieszanie?

Zmiana wynika z przejścia od starszych Wymogów Ogólnego Stosowania z 2018 roku do nowych wymagań z 2025 roku. To nie jest kosmetyczna korekta tabelki, lecz zmiana podstawy, do której odnoszą się certyfikaty. Jeżeli certyfikat urządzenia opierał się wyłącznie na wcześniejszym dokumencie, jego znaczenie zostało ograniczone.

“Wykreślenie części urządzeń z listy PTPiREE, wynika z faktu, iż certyfikaty urządzeń referują do Wymogów Ogólnego Stosowania z roku 2018. Dokument z 2018 roku został zastąpiony Wymogami Ogólnego Stosowania z roku 2025” – wyjaśnia Robert Maczionsek, wiceprezes w Stowarzyszeniu Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii (SBFiME).

Z punktu widzenia rynku oznacza to recertyfikację części urządzeń. Sam produkt może nadal istnieć w ofercie producenta i magazynie dystrybutora. Nie oznacza to jednak automatycznie, że można użyć go w każdym nowym projekcie przyłączeniowym.

O co chodzi z modułami A, B, C i D?

W kodeksie NC RfG instalacje wytwórcze dzieli się na typy, często nazywane modułami A, B, C i D. Podział zależy głównie od mocy oraz poziomu napięcia przyłączenia. Im większa instalacja, tym wyższe wymagania dotyczące zachowania urządzenia wobec sieci.

Najprościej można to ująć tak:

  • Typ A obejmuje najmniejsze jednostki, w Polsce przede wszystkim mikroinstalacje i małe źródła.
  • Typ B obejmuje większe instalacje, w tym źródła od 200 kW do 10 MW.
  • Typ C dotyczy jeszcze większych jednostek, istotnych dla pracy systemu elektroenergetycznego.
  • Typ D obejmuje największe źródła, zwykle przyłączane do wyższych poziomów napięcia.

W obecnym sporze kluczowe są instalacje powyżej 200 kW, czyli wchodzące w typ B i wyżej. To właśnie tam starszy certyfikat może nie wystarczyć, jeżeli producent nie zaktualizował dokumentacji zgodnie z nowymi wymaganiami.

Certyfikat został, ale tylko dla typu A

Najważniejsza zmiana polega na ograniczeniu zakresu uznawania części certyfikatów. Dokumenty, które wcześniej mogły obejmować typy A, B, C i D, zostały ograniczone wyłącznie do typu A. Dla inwestycji powyżej 200 kW oznacza to realny problem przy zgłaszaniu instalacji.

“Z tego powodu ograniczono zakres istotności certyfikatów sprzętu uznawany dla modułów wytwarzania energii typu A, B, C, D wyłącznie do typu A. Ograniczenie należy interpretować przez zapisy Wymogów Ogólnego Stosowania 2025, to jest w odniesieniu do daty wydania Warunków Przyłączenia dla modułów B, C, D” – tłumaczy Robert Maczionsek. 

Ta data warunków przyłączenia może mieć znaczenie dla konkretnego projektu. Inaczej wygląda sytuacja instalacji, która przeszła część procedur wcześniej, a inaczej nowego projektu zgłaszanego już po zmianie wykazów. Dla inwestorów najważniejsze jest więc sprawdzenie nie tylko modelu urządzenia, ale też dat i dokumentów przyłączeniowych.

Dostępność sprzętu to nie to samo co możliwość przyłączenia

Na rynku nadal można znaleźć urządzenia, które wcześniej figurowały w wykazach. Problem nie polega więc na fizycznej dostępności falowników albo magazynów. Problem dotyczy formalnej możliwości ich zastosowania w instalacji, która ma zostać przyłączona do sieci.

“Zmiany wyżej opisane nie wpływają na dostępność produktów, natomiast mają ogromny wpływ na możliwość ich przyłączania i zgłaszania. Inaczej mówiąc, do momentu aktualizacji certyfikatów przez producentów, urządzenia usunięte z listy, nie mogą być legalnie przyłączone i nie mogą pracować w sieci elektroenergetycznej” – dodaje ekspert.

To szczególnie ważne dla projektów komercyjnych, farm PV i większych magazynów energii. Inwestor może mieć podpisane umowy, wybrane urządzenia i harmonogram dostaw. Jeżeli certyfikat nie odpowiada aktualnym wymaganiom, projekt może utknąć na etapie zgłoszenia albo przyłączenia.

Część producentów zdążyła, część została zaskoczona

Rynek nie zareagował jednolicie. Część producentów wcześniej zaktualizowała certyfikaty i ich urządzenia mogą nadal trafiać do projektów. Inni najwyraźniej nie zdążyli albo nie docenili tempa zmian. Efekt widzą teraz dystrybutorzy, projektanci i inwestorzy.

“Oczywiście część producentów dokonała aktualizacji certyfikatów i ich urządzenia mogą być stosowane i zgłaszane, jednak dużą część producentów taki stan rzeczy zaskoczył” – przekazał naszej redakcji Robert Maczionsek. 

Kolejny problem może pojawić się w 2027 roku

Dzisiejsza zmiana najmocniej uderza w większe instalacje, ale podobny temat może wrócić przy mniejszych źródłach. Od 1 stycznia 2027 roku pojawi się wymóg obligatoryjnego stosowania certyfikatu potwierdzającego spełnienie NC RfG oraz Wymogów Ogólnego Stosowania. Operatorzy informowali już wcześniej, że obligatoryjne stosowanie zaktualizowanych wymagań rozpoczyna się właśnie 1 stycznia 2027 roku.

“Podobny problem może pojawić się w roku 2027 i będzie dotyczyć modułów wytwarzania energii (MWE) typu A. Od 1 stycznia 2027 pojawi się wymóg obligatoryjnego stosowania certyfikatu potwierdzającego spełnienie NC RfG oraz Wymogów Ogólnego Stosowania. MWE typu A zostaną objęte aktualizacją właśnie w roku 2027, przy czym sądzę, że po aktualnych doświadczeniach producenci będą przygotowani i z wyprzedzeniem zaktualizują certyfikaty” – wyjaśnia Robert Maczionsek, tłumacząc co dalej.

Certyfikacja przestaje być formalnością odłożoną na koniec projektu. Staje się jednym z pierwszych elementów, które trzeba sprawdzić przed doborem urządzeń, podpisaniem umowy i zgłoszeniem instalacji. W przeciwnym razie inwestor może kupić sprzęt, którego nie da się wykorzystać zgodnie z wymaganiami sieci.

Źródło: własne, PTPiREE, SBFiME.

Zdjęcie autora: Michał Jakubiec

Michał Jakubiec

Redaktor GLOBENERGIA