Meduzy wyłączyły trzy reaktory atomowe. Francja traci gigawaty w środku upałów

Francuska energetyka jądrowa znów dostała zaskakujący cios – tym razem nie od awarii, lecz od natury. Meduzy ponownie zakłóciły pracę jednej z największych elektrowni atomowych w kraju, a upały dodatkowo komplikują sytuację. Jak poważny jest problem i czy może się powtarzać?

- Meduzy ponownie zakłóciły pracę elektrowni Gravelines. Dostępna moc spadła o około 3,15 GW.
- Dwa reaktory wyłączyły się automatycznie, trzeci zatrzymała obsługa. Moc kolejnego ograniczono o połowę.
- Podobny incydent wydarzył się dokładnie rok wcześniej. Pokazuje to podatność elektrowni jądrowych na problemy z chłodzeniem.
Nie awaria reaktora, lecz masowy napływ meduz. 10 sierpnia 2026 r. organizmy morskie ponownie zakłóciły pracę elektrowni jądrowej Gravelines na północy Francji. Dwa bloki wyłączyły się automatycznie, trzeci zatrzymała obsługa, a moc kolejnego ograniczono o połowę. W efekcie z elektrowni o łącznej mocy 5,4 GW pełną mocą pracował tylko jeden reaktor.
Meduzy zabrały ponad 3 GW dostępnej mocy
Gravelines ma sześć reaktorów ciśnieniowych po 900 MW. Podczas napływu meduz automatycznie zatrzymały się bloki nr 3 i 4. Operator prewencyjnie wyłączył również blok nr 2 i ograniczył moc jedynki do 50%. Blok nr 5 był już wcześniej w planowanym postoju, a nr 6 pozostał dostępny dla sieci.
W porównaniu z sytuacją sprzed zdarzenia oznaczało to około 3,15 GW mniej dostępnej mocy wskutek samego incydentu i działań zapobiegawczych. EDF podkreśla, że zdarzenie nie miało wpływu na bezpieczeństwo instalacji, personelu ani środowiska.

Źródło: EDF
Rok wcześniej było niemal tak samo
Co najbardziej zaskakujące, taka sytuacja miała miejsce dokładnie rok temu. Między 10 a 11 sierpnia 2025 r. meduzy doprowadziły w Gravelines do automatycznego wyłączenia aż czterech bloków: 2, 3, 4 i 6. Organizmy zatkały elementy filtracyjne stacji pomp pobierających wodę morską potrzebną do chłodzenia. Pisaliśmy o tym również 12 sierpnia tak jak tym razem – robi się to małą tradycją.
Po tamtym zdarzeniu EDF rozbudował monitoring. Rybacy prowadzą codzienne obserwacje, dodatkowe kontrole wykonuje SNSM, a przy wysokich koncentracjach przewidziano pobieranie próbek, a nawet celowe odławianie meduz trałowcami. Sam trzyletni program współpracy z rybakami kosztuje 1,5 mln euro.
- Zobacz również: Węgrzy muszą zatopić barki, aby ratować elektrownię jądrową. Do akcji wkroczyło wojsko
Do meduz dochodzi jeszcze upał
Francuski atom mierzy się równocześnie z wysokimi temperaturami i niskimi przepływami rzek. EDF ograniczał z powodów klimatycznych produkcję w Blayais, a 8 sierpnia zatrzymał blok Golfech 2 w związku z rosnącą temperaturą Garonny.
Nie oznacza to jednak, że Francji grozi blackout. RTE oceniało przed sezonem letnim, że nawet przy silnych upałach dostępna produkcja pozostaje wystarczająca do pokrycia krajowego zapotrzebowania.
Gravelines pokazuje za to mniej oczywistą podatność elektrowni jądrowych: sam reaktor może działać prawidłowo, a produkcję zatrzyma problem z dostępem do wody chłodzącej. Jeszcze ciekawsze jest to, że mimo zabezpieczeń wdrożonych po 2025 r. meduzy wróciły niemal dokładnie rok później.
Źródła: EDF Gravelines, EDF, RTE.











