Mercedes VLE: niby następca, a jednak to zupełnie nowy model

Mercedes zaprezentował elektryczny model VLE, który dla wielu jest następcą popularnej klasy V, bazującej na dostawczym Vito, zaś dla samego producento to van, który otwiera kolejny rozdział zeroemisyjnych pojazdów, tym razem o nadwoziu innym niż SUV. Wysokonapięciowa architektura, duże moce oraz szybkości ładowania, a do tego niesamowicie luksusowe wnętrze sprawiają, że Mercedes VLE z pewnością zdominuje floty samochodów przeznaczonych do wożenia VIPów. Mercedes zaprezentował model VLE, luksusowego vana pasującego osobom z Kartą Dużej Rodziny. Zasięg w odmianie VLE 300 wynosić będzie ponad 700 kilometrów według procedury WLTP. Niemiecki producent przewiduje wersje z różnymi napędami, nie tylko elektrycznymi.

Mercedes zaprezentował elektryczny model VLE, który dla wielu jest następcą popularnej klasy V, bazującej na dostawczym Vito, zaś dla samego producento to van, który otwiera kolejny rozdział zeroemisyjnych pojazdów, tym razem o nadwoziu innym niż SUV. Wysokonapięciowa architektura, duże moce oraz szybkości ładowania, a do tego niesamowicie luksusowe wnętrze sprawiają, że Mercedes VLE z pewnością zdominuje floty samochodów przeznaczonych do wożenia VIPów.

Zdjęcie autora: Marek Wicher

Marek Wicher

Redaktor GLOBENERGIA
Mercedes zaprezentował elektryczny model VLE, który dla wielu jest następcą popularnej klasy V, bazującej na dostawczym Vito, zaś dla samego producento to van, który otwiera kolejny rozdział zeroemisyjnych pojazdów, tym razem o nadwoziu innym niż SUV. Wysokonapięciowa architektura, duże moce oraz szybkości ładowania, a do tego niesamowicie luksusowe wnętrze sprawiają, że Mercedes VLE z pewnością zdominuje floty samochodów przeznaczonych do wożenia VIPów. Mercedes zaprezentował model VLE, luksusowego vana pasującego osobom z Kartą Dużej Rodziny. Zasięg w odmianie VLE 300 wynosić będzie ponad 700 kilometrów według procedury WLTP. Niemiecki producent przewiduje wersje z różnymi napędami, nie tylko elektrycznymi.
  • Mercedes zaprezentował model VLE, luksusowego vana pasującego osobom z Kartą Dużej Rodziny.
  • Zasięg w odmianie VLE 300 wynosić będzie ponad 700 kilometrów według procedury WLTP.
  • Niemiecki producent przewiduje wersje z różnymi napędami, nie tylko elektrycznymi.

Kiedyś na bazie dostawczaka, dzisiaj nowa platforma

Zdominowana w ostatnich latach przez modele z nadwoziem typu SUV motoryzacja, wciąż ma w ofercie solidne vany. Co prawda tego typu auta stanowią już rzadkość, jednak na świecie jest jednak spore grono osób, które lubią to połączenie praktyczności z przestronnością. Jeszcze całkiem niedawno, vany budowane były na bazie samochodów dostawczych, dzisiaj konstruktorzy korzystają z platform dedykowanych auto osobowym, tak by poprawić zarówno komfort jazdy, jak też i właściwości jezdne.

Przed kilkoma laty zmianę platformy dla swojego kultowego vana przeprowadził Volkswagen. Aktualna generacja Multivana budowana jest na tej samej płycie co Golf, czy Passat (MQB), a poprzednie stanowiły lepiej wyposażone odmiany Transportera. Dzisiaj to samo zrobił Mercedes, wprowadzając model VLE, który z bazy w postaci dostawczego Vito przeszedł na nowoczesną Van Architecture co - według marki - przełoży się na charakter samochodu. Mercedes VLE nie zastępuje klasy V, tylko jest zupełnie nową propozycją w segmencie vanów - praktycznych w codziennym użytkowaniu, luksusowych w razie potrzeby szybkiego obsłużenia ważnego wydarzenia dla sporej grupy VIPów. 

Mercedes VLE, autor: Mercedes

Nowa platforma, nowe możliwości

Użycie nowej platformy, bardziej wszechstronnej i skalowalnej, pozwoliło Mercedesowi przede wszystkim znacząco poprawić właściwości aerodynamiczne VLE względem poprzednika. Nadwozie nowego modelu cechuje się współczynnikiem oporu aerodynamicznego na poziomie 0,25, a taka wartość jeszcze niedawno osiągalna była jedynie w przypadku smukłych limuzyn.

W przypadku auta elektrycznego niski opór aerodynamiczny przekłada się na większe zasięgi, a jeśli połączymy go z dobrą stylistyką, z mieszanki tej może wyjść całkiem elegancki van, mieszczący w przypadku VLE do ośmiu osób na pokładzie. 

Klienci do wyboru będą mieli kilka konfiguracji wnętrza, włącznie z możliwością ręcznego lub elektrycznego sterowania ustawieniami foteli, w tym również za pośrednictwem dedykowanej modelowi aplikacji. 

Mercedes VLE liczy w podstawowej odmianie 5,3 metra długości, przy czym w późniejszym czasie można będzie zamówić go również w wersji przedłużonej, mierzącej prawie 5,5 metra. Szerokość to stałe 1999 mm, a wysokość 1943 mm. Rozstaw osi zależy od długości nadwozia: 3342 mm (standard) lub 3517 mm (long).

Nowy VAN napędzany będzie na tylne koła, dostępne będą również odmiany z układem 4Matic. Standardowe zawieszenie pneumatyczne regulować można w zakresie 40 mm wysokości. Podstawowe koła mają rozmiar 19 cali, na liście wyposażenia płatnego znajdziemy felgi o wymiarze nawet 22 cali.

Mercedes VLE, autor: Mercedes

Wyższe napięcie, krótsze ładowanie, więcej zasięgu

W momencie premiery Mercedes VLE oferowany będzie wyłącznie z akumulatorem trakcyjnym o pojemności 115 kWh (brutto), wykorzystującym chemię typu NMC. W 2027 roku gama poszerzona zostanie o baterię typu LFP, z użyteczną pojemnością na poziomie 80 kWh.

Platforma Van Architecture pozwoliła podnieść napięcie pracy akumulatora trakcyjnego do 800V, a to z kolei przełożyło się na znacząco wyższe moce ładowania prądem stałym. W przypadku VLE na kompatybilnych stacjach DC będzie można uzupełnić energię a baterii z mocą dochodzącą do 300 kW, co w praktyce oznaczać może krótkie czasy postoju pod ładowarkami.

Według deklaracji producenta, w ciągu zaledwie 15 minut ładowania na stacji prądu stałego odzyskać będzie można 355 kilometrów zasięgu, a z pełną baterią przejechać będzie można ponad 700 kilometrów. Ta wartość dotyczy odmiany VLE 300, z napędem przedniej osi.

Moc silnika w odmianie VLE 300 wynosi 277 koni mechanicznych, dla wersji z napędem obu osi łączna moc to 415 KM. Sprint do setki dla mocniejszej specyfikacji trwa 6,5 sekundy i jest to najleposzy wynik w tej klasie pojazdów, choć z drugiej strony trzeba przyznać, że zbyt wielkiej konkurencji Mercedes VLE nie ma. Ciekawym rozwiązaniem w ramach aplikacji MB.Charge Public będzie możliwość rezerwowania ładowarki w punkcie docelowym.

Zapraszamy do wzięcia udziału w krótkiej ankiecie o przyszłości transportu!

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu indywidualnego w przyszłości?*

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu indywidualnego w przyszłości?*

Wybierz maksymalnie trzy odpowiedzi.

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu autobusowego w przyszłości?*

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu autobusowego w przyszłości?*

Wybierz maksymalnie trzy odpowiedzi.

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu ciężkiego w przyszłości?*

Jakie pojazdy będą stanowić podstawę transportu ciężkiego w przyszłości?*

Wybierz maksymalnie trzy odpowiedzi.

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

W jakim stopniu pojazdy autonomiczne będą odgrywać rolę w transporcie przyszłości w Polsce?*

W jakim stopniu pojazdy autonomiczne będą odgrywać rolę w transporcie przyszłości w Polsce?*

Transport przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050–2100. Jak wtedy będzie wyglądać transport samochodowy?

Masz własną wizję transportu przyszłości? Podziel się nią z nami.

Masz własną wizję transportu przyszłości? Podziel się nią z nami.

Pytanie nieobowiązkowe.

Luksus w wydaniu czysto elektrycznym

Chociaż napęd elektryczny jest cichy sam w sobie, inżynierowie Mercedesa dużo uwagi poświęcili na dopracowanie komfortu akustycznego i zmniejszeniu wibracji przenoszonych do wnętrza. 

Jednym z elementów całej akustycznej układanki jest zawieszenie pneumatyczne, ale nie mniej ważne są duże ilości materiałów głuszących, a nawet wibroizolatory elastomerowe zamontowane pomiędzy zawieszeniem i nadwoziem. 

Jak przystało na Mercedesa, wyposażenie i jakość materiałów zapowiada się na najwyższym poziomie, odpowiadającej luksusowym limuzynom klasy S. Skóra, aluminium, drewno - wszystko to znajdziemy na pokładzie Mercedesa VLE, który raz może być praktycznym vanem dla osób z kartą dużej rodziny (KDR), a w razie potrzeby może służyć jako niezwykle komfortowy samochód do przewiezienia prezesa dużej korporacji na długich dystansach.

Ponieważ podróż w nawet najbardziej luksusowych warunkach może się czasami dłużyć, Mercedes proponuje w modelu VLE ponad 31-calowy wyświetlacz, o rozdzielczości 8K, zamontowany tuż za przednimi fotelami. 

Gromadka dzieciaków będzie mogła na nim oglądać ciekawy film, a wspomniany już prezes korporacji zdyscyplinować kadrę menadżerską w trakcie mobilnej wideokonferencji. W tym drugim przypadku pomocna będzie również wbudowana w wyświetlacz kamera internetowa.

Oczywiście na liście wyposażenia znajdziemy całą dostępną aktualnie paletę systemów wspomagających kierowcę w trakcie jazdy oraz parkowania. Mercedes VLE umożliwiać będzie holowanie przyczepy o masie do 2,5T DMC, dlatego też każdy egzemplarz niemieckiego vana wyposażony zostanie w stabilizację toru jazdy oraz asystenta hamowania z przyczepą.

Dostępność, konkurencja, cena, diesel

Premiera modelu VLE miała miejsce przed paroma dniami, jednak w salonach pojawi się on w drugiej połowie bieżącego roku. Jaka może być cena? Mając na uwadze cennik klasy V dostępnej aktualnie, zaczynający się od 280 tysięcy brutto, bez większej skromności założyć można iż VLE kosztować będzie około 400 tysięcy złotych.

Taniej będzie, kiedy oferta poszerzona zostanie o odmiany z mniejszym akumulatorem trakcyjnym (sezon 2027), a jeszcze tanie gdy w cennikach pojawi się wersja z silnikiem wysokoprężnym.

Tak, tak - nie pomyliliście się. Mercedes planuje wdrożenie również napędów konwencjonalnych, co podobno ma być odpowiedzią na aktualne trendy. Z tym, że odmiana z dieslem to kwestia końcówki roku 2027, początku 2028, a do tego czasu wiele się może jeszcze zmienić.

Czy dzisiaj Mercedes VLE ma realną konkurencję? Teoretycznie taką stanowić może Lexus LM, tylko on jest dość… kontrowersyjny w swoim wyglądzie. W przypadku tego modelu estetyka azjatycka chyba nie nadąża za europejskimi potrzebami.

Multivan od Volkswagena jest wygodny, ale nie tak luksusowy. Kia PV5 oraz Hyundai Satria to mimo podobnych gabarytów, zupełnie inna klasa samochodów. Można byłoby napisać - nie ta liga.

Ford Tourneo Custom (oraz bliźniaczy Transporter T7) bazuje na modelu dostawczym, podobnie jak Renault Traffic Spaceclass. W koncernie Stellantis odmiany osobowe tej kategorii pojazdów powstają na użytkowym Scudo (nawet Toyota ProAce Verso), a chińskie marki na razie nie mają oferty.

Zdjęcie autora: Marek Wicher

Marek Wicher

Redaktor GLOBENERGIA