Miał być rekordowy odwiert geotermalny, a będzie referendum

Miał być rekordowy odwiert geotermalny, a będzie referendum Odwiert Bańska PGP-4 miał sięgnąć 7 km, ustanowić światowy rekord i otworzyć nowy rozdział w wykorzystaniu geotermii na Podhalu. Prace zakończono jednak na głębokości 6103,2 m po serii problemów geologicznych i technicznych. Choć potwierdzono dwa poziomy wodonośne, mieszkańcy nadal czekają na ciepło w swoich domach. Opóźnienia, uciążliwa budowa magistrali oraz rozbieżność między pierwotnie projektowaną skalą sieci a liczbą przyłączy realizowanych w pierwszym etapie stały się jednym z głównych tematów kampanii przed referendum w sprawie odwołania wójta Szaflar. Odwiert Bańska PGP-4 miał osiągnąć 7 km, ale po problemach geologicznych i technicznych zakończono go na głębokości 6103,2 m. Potwierdzono poziomy wodonośne z wodą o temperaturze około 85°C i 120°C. Docelowe projekty obejmowały około 76,2 km sieci i 1070 przyłączy, lecz pierwszy zakontraktowany etap sieci osiedlowej ma objąć co najmniej 80 budynków. Magistrala do Nowego Targu ma być gotowa do końca 2026 roku, a lokalna sieć w latach 2026–2027. Opóźnienia, utrudnienia i sposób prowadzenia inwestycji stały się jednym z powodów referendum w sprawie odwołania wójta Szaflar, zaplanowanego na 4 października 2026 roku.

Odwiert Bańska PGP-4 miał sięgnąć 7 km, ustanowić światowy rekord i otworzyć nowy rozdział w wykorzystaniu geotermii na Podhalu. Prace zakończono jednak na głębokości 6103,2 m po serii problemów geologicznych i technicznych. Choć potwierdzono dwa poziomy wodonośne, mieszkańcy nadal czekają na ciepło w swoich domach. Opóźnienia, uciążliwa budowa magistrali oraz rozbieżność między pierwotnie projektowaną skalą sieci a liczbą przyłączy realizowanych w pierwszym etapie stały się jednym z głównych tematów kampanii przed referendum w sprawie odwołania wójta Szaflar.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Miał być rekordowy odwiert geotermalny, a będzie referendum Odwiert Bańska PGP-4 miał sięgnąć 7 km, ustanowić światowy rekord i otworzyć nowy rozdział w wykorzystaniu geotermii na Podhalu. Prace zakończono jednak na głębokości 6103,2 m po serii problemów geologicznych i technicznych. Choć potwierdzono dwa poziomy wodonośne, mieszkańcy nadal czekają na ciepło w swoich domach. Opóźnienia, uciążliwa budowa magistrali oraz rozbieżność między pierwotnie projektowaną skalą sieci a liczbą przyłączy realizowanych w pierwszym etapie stały się jednym z głównych tematów kampanii przed referendum w sprawie odwołania wójta Szaflar. Odwiert Bańska PGP-4 miał osiągnąć 7 km, ale po problemach geologicznych i technicznych zakończono go na głębokości 6103,2 m. Potwierdzono poziomy wodonośne z wodą o temperaturze około 85°C i 120°C. Docelowe projekty obejmowały około 76,2 km sieci i 1070 przyłączy, lecz pierwszy zakontraktowany etap sieci osiedlowej ma objąć co najmniej 80 budynków. Magistrala do Nowego Targu ma być gotowa do końca 2026 roku, a lokalna sieć w latach 2026–2027. Opóźnienia, utrudnienia i sposób prowadzenia inwestycji stały się jednym z powodów referendum w sprawie odwołania wójta Szaflar, zaplanowanego na 4 października 2026 roku.
  • Odwiert Bańska PGP-4 miał osiągnąć 7 km, ale po problemach geologicznych i technicznych zakończono go na głębokości 6103,2 m. Potwierdzono poziomy wodonośne z wodą o temperaturze około 85°C i 120°C.
  • Docelowe projekty obejmowały około 76,2 km sieci i 1070 przyłączy, lecz pierwszy zakontraktowany etap sieci osiedlowej ma objąć co najmniej 80 budynków. Magistrala do Nowego Targu ma być gotowa do końca 2026 roku, a lokalna sieć w latach 2026–2027.
  • Opóźnienia, utrudnienia i sposób prowadzenia inwestycji stały się jednym z powodów referendum w sprawie odwołania wójta Szaflar, zaplanowanego na 4 października 2026 roku.

Odwiert na 7 km miał być rekordem świata

Historia inwestycji zaczęła się od wyjątkowo ambitnego celu badawczego. W Szaflarach zaplanowano wykonanie otworu badawczo-eksploatacyjnego Bańska PGP-4 do głębokości 7000 m. Odwiert miał rozpoznać budowę geologiczną niecki podhalańskiej oraz zasoby wód termalnych występujących poniżej 5 km.

Według założeń przedstawionych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poszukiwano wody o temperaturze na wypływie przekraczającej 100°C i wydajności co najmniej 50 m³/h. W materiałach promujących inwestycję pojawiały się jeszcze bardziej optymistyczne prognozy, bo na docelowej głębokości oczekiwano temperatury sięgającej około 180°C.

Takie parametry dawałyby możliwość wykorzystania energii nie tylko w ciepłownictwie. Rozważano także produkcję energii elektrycznej w układzie binarnym ORC. Podstawowym celem pozostawało jednak zapewnienie niskoemisyjnego ciepła dla budynków mieszkalnych, urzędów, obiektów publicznych i przedsiębiorstw w gminie Szaflary, a w dalszej perspektywie również w Nowym Targu.

Prace wiertnicze rozpoczęły się 31 marca 2023 roku. Wykonawcą została spółka UOS Drilling. Wartość umowy na wykonanie odwiertu wynosiła 107,2 mln zł netto, a kolejne 2,33 mln zł netto przeznaczono na nadzór geologiczny i dokumentację hydrogeologiczną. W późniejszych komunikatach całkowitą wartość przedsięwzięcia określano na około 130–132 mln zł. Koszty kwalifikowane odwiertu zostały niemal w całości pokryte ze środków NFOŚiGW. To ważne rozróżnienie: sam odwiert nie był finansowany głównie z budżetu gminy, natomiast budowa sieci wymaga osobnych projektów, dotacji i wkładów własnych samorządów.

Co znaleziono pod Szaflarami?

Odwiert potwierdził występowanie dwóch poziomów wodonośnych. Pierwszy, na głębokości około 3 km, zawiera wodę o temperaturze około 85°C. Drugi, zlokalizowany w rejonie 5 km, ma temperaturę około 120°C. Państwowy Instytut Geologiczny informował ponadto, że przy głębokości 5901 m temperatura na dnie otworu wynosiła około 140°C. Nie należy jednak utożsamiać temperatury dennej z temperaturą wody dostępną na powierzchni.

Istotnym atutem złoża jest wysokie ciśnienie statyczne, określane przez PIG-PIB na około 20 barów. Może ono umożliwiać samoczynny wypływ wody, ograniczając zapotrzebowanie na energię do jej pompowania. Szczegółowe badania miały określić ostateczną wydajność, skład fizykochemiczny i sposób bezpiecznej eksploatacji zasobu.

Wynik wiercenia ma więc znaczenie badawcze i energetyczne, nawet jeśli nie zrealizowano najbardziej medialnego założenia. Otwór dostarczył danych z głębokości wcześniej nierozpoznanych w tej części Podhala i potwierdził obecność gorących wód. Nie osiągnięto jednak 7 km, a więc nie ustanowiono zapowiadanego rekordu świata.

Twarde skały, niestabilne ściany i awarie

Największe problemy pojawiły się po przekroczeniu około 5,8 km. Wiertło trafiło na bardzo twarde formacje skalne, a jednocześnie w otworze powstała niestabilna strefa, w której ściany zaczęły się osypywać. Konieczne były prace zabezpieczające oraz wymiana narzędzi wiertniczych, co znacząco spowolniło postęp.

Do trudności geologicznych doszły problemy techniczne: awaria głównego napędu wiertni oraz zerwanie przewodu na głębokości około 6096 m. Ostatecznie wiercenie zakończono na 6103,2 m. Decyzję uzasadniano bezpieczeństwem dalszych robót oraz tym, że wcześniej osiągnięte poziomy wodonośne dawały możliwość energetycznego wykorzystania otworu.

Pierwotnie zakładano zakończenie robót na przełomie marca i kwietnia 2024 roku. Harmonogram był następnie przesuwany, a oficjalny program NFOŚiGW wskazywał na zakończenie całego przedsięwzięcia do listopada 2025 roku. Trudności w Szaflarach wpłynęły też na inne projekty: sprzęt wykonawcy pozostawał na placu, co opóźniło rozpoczęcie odwiertu PGP-7 w Bańskiej Niżnej.

Od gorącej wody do ciepłych domów prowadzi długa droga

Odwiert jest jedynie źródłem energii. Aby mieszkańcy mogli korzystać z geotermii, potrzebne są również ciepłownia, wymienniki, przepompownie, magistrala przesyłowa, sieci osiedlowe i indywidualne przyłącza.

W 2023 roku gmina informowała, że dysponuje projektami sieci geotermalnej dla Szaflar, Zaskala, Boru i Bańskiej Niżnej. Dokumentacja obejmowała około 76,2 km sieci oraz 1070 projektowanych przyłączy w 25 dystryktach. Przygotowanie projektów kosztowało ponad 4,43 mln zł, z czego 85% stanowiło dofinansowanie WFOŚiGW w Krakowie. Był to jednak plan docelowy, a nie sieć znajdująca się już w budowie.

Realizowany obecnie etap magistralny ma połączyć system geotermalny z Nowym Targiem. Według Urzędu Miasta Nowy Targ powstaje blisko 6 km nowej sieci wraz z przepompownią w Szaflarach, instalacją średniego napięcia i siecią teletechniczną. Wartość zadania to blisko 41 mln zł, z czego 30 mln zł pochodzi z Rządowego Funduszu Polski Ład. Zakończenie prac zaplanowano do końca 2026 roku.

Osobnym elementem jest pierwsza osiedlowa sieć w samych Szaflarach. W marcu 2026 roku gmina informowała o projekcie wartym 8,88 mln zł, obejmującym co najmniej 80 przyłączy. Dofinansowanie z programu Fundusze Europejskie dla Małopolski wynosi 6,10 mln zł, a pierwotnie wskazany wkład własny gminy – 1,12 mln zł. W sierpniu podpisano jednak umowę wykonawczą na 10,67 mln zł brutto oraz umowę na nadzór o wartości blisko 400 tys. zł. Gminny komunikat nie wyjaśnia różnicy między wcześniejszą wartością projektu a późniejszą wartością zamówień. Pierwszy etap ma objąć rejon między cmentarzem a kościołem i zostać zrealizowany w latach 2026–2027.

Tysiąc projektowanych przyłączy, na początek co najmniej 80

To właśnie zestawienie pierwotnej skali projektu z obecnym zakresem prac stało się jednym z głównych punktów sporu. W dokumentacji przygotowano około 1070 przyłączy w czterech miejscowościach, ale pierwsza finansowana i zakontraktowana sieć osiedlowa ma obsłużyć co najmniej 80 budynków w Szaflarach. Nie oznacza to, że pozostałe przyłącza zostały formalnie porzucone,obecnie są bardziej elementem docelowej koncepcji. Pokazuje to jednak, że realizacja pełnego planu będzie wieloetapowa i potrwa znacznie dłużej, niż mogli oczekiwać mieszkańcy słyszący wcześniejsze zapowiedzi.

Kontrowersje wzbudza również kolejność prowadzenia inwestycji. Magistrala ma w pierwszej kolejności dostarczyć ciepło do Nowego Targu, podczas gdy lokalna sieć w Szaflarach dopiero wchodzi w fazę realizacji. Z punktu widzenia systemu ciepłowniczego budowa głównego rurociągu jest warunkiem dalszej rozbudowy. Z perspektywy mieszkańców gminy oznacza jednak, że przez kilka lat ponosili uciążliwości związane z robotami, nie otrzymując jeszcze możliwości podłączenia swoich domów.

Budowa magistrali powodowała utrudnienia drogowe i rozkopywanie ulic. Gmina zapewnia, że przy sieci osiedlowej skala prac będzie mniejsza: wykorzystane zostaną rury o mniejszych średnicach, a większość robót ma być prowadzona metodami bezwykopowymi lub na terenach zielonych.

Geotermia stała się jednym z powodów referendum

Spór o tempo i sposób realizacji inwestycji wyszedł poza dyskusję techniczną. Komitet Referendalny zarzuca wójtowi Rafałowi Szkaradzińskiemu m.in. przedłużającą się budowę geotermii i magistrali, niewystarczającą komunikację z mieszkańcami, utrudnienia drogowe oraz wzrost zadłużenia gminy. Inicjatorzy wskazują, że dług miał wzrosnąć z około 8 mln zł w chwili objęcia urzędu przez obecnego wójta do ponad 31 mln zł na koniec 2025 roku.

Komitet zebrał 1276 podpisów przy wymaganym minimum wynoszącym 862. Komisarz Wyborczy wyznaczył referendum w sprawie odwołania wójta na 4 października 2026 roku. Aby głosowanie było ważne, musi w nim uczestniczyć co najmniej 2159 osób.

Wójt odpiera zarzuty. Podkreśla, że przejściowe utrudnienia są konsekwencją realizacji dużego programu inwestycyjnego, a nie dowodem na problemy w funkcjonowaniu gminy. Według danych przedstawionych przez Rafała Szkaradzińskiego wartość inwestycji zrealizowanych lub rozpoczętych za jego kadencji przekracza 300 mln zł. W odniesieniu do długu wskazuje on, że na koniec 2014 roku wynosił on 9,1 mln zł, a nie 8 mln zł, oraz że sytuacja finansowa samorządu uzyskała pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej. Oficjalne podsumowanie budżetu za 2025 rok mówi o dochodach na poziomie 107 mln zł, wydatkach wynoszących 108 mln zł i nadwyżce operacyjnej przekraczającej 16,5 mln zł.

Sam poziom zadłużenia nie przesądza o kondycji finansowej gminy, ale wymaga odniesienia do dochodów, nadwyżki operacyjnej, kosztów obsługi długu oraz wartości majątku powstałego dzięki inwestycjom. Nie ma również podstaw, by cały wzrost długu przypisywać odwiertowi Bańska PGP-4, ponieważ koszty kwalifikowane wiercenia finansował NFOŚiGW. Gmina ponosi natomiast wydatki związane z wkładami własnymi do sieci i wielu innych równolegle prowadzonych przedsięwzięć.

Sukces geologiczny, test samorządowej wiarygodności

Bilans projektu nie jest jednoznaczny. Z technicznego punktu widzenia wykonano najgłębszy odwiert geotermalny w Polsce, pozyskano unikalne dane geologiczne i potwierdzono dostęp do wód o temperaturze odpowiedniej dla ciepłownictwa, a potencjalnie także do zastosowań w układach ORC. Nie osiągnięto jednak głębokości 7 km ani zapowiadanego rekordu świata, a problemy wydłużyły realizację.

Największym wyzwaniem pozostaje przełożenie kosztownego rozpoznania zasobów na realne korzyści dla odbiorców. Dopiero zakończenie magistrali, uruchomienie sieci osiedlowej, poznanie liczby faktycznie przyłączonych budynków oraz taryfy za ciepło pozwolą ocenić gospodarczy efekt przedsięwzięcia. Do tego czasu geotermia w Szaflarach pozostanie jednocześnie projektem o dużym potencjale energetycznym i symbolem niespełnionych jeszcze oczekiwań mieszkańców.

Źródła: NFOŚiGW, PEC Geotermia Podhlańska, PIG-PIB, PAP

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia