Milion euro nagrody! Niemcy szukają sprawców blackoutu

Milion euro nagrody! Niemcy szukają sprawców blackoutu Na początku stycznia Berlin pogrążył się w ciemności blackoutu, a niemiecki rząd sięgnął po bezprecedensowy środek. Milion euro nagrody ma pomóc w ustaleniu sprawców podpalenia infrastruktury energetycznej, które wywołało największy blackout w stolicy Niemiec od czasów II wojny światowej. Na początku stycznia Berlin doświadczył największego blackoutu od II wojny światowej. Przyczyną awarii było podpalenie infrastruktury energetycznej w stolicy Niemiec. Rząd federalny zdecydował się na bezprecedensowy krok, oferując milion euro nagrody za informacje o sprawcach.

Na początku stycznia Berlin pogrążył się w ciemności, a niemiecki rząd sięgnął po bezprecedensowy środek. Milion euro nagrody ma pomóc w ustaleniu sprawców podpalenia infrastruktury energetycznej, które wywołało największy blackout w stolicy Niemiec od czasów II wojny światowej. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Milion euro nagrody! Niemcy szukają sprawców blackoutu Na początku stycznia Berlin pogrążył się w ciemności blackoutu, a niemiecki rząd sięgnął po bezprecedensowy środek. Milion euro nagrody ma pomóc w ustaleniu sprawców podpalenia infrastruktury energetycznej, które wywołało największy blackout w stolicy Niemiec od czasów II wojny światowej. Na początku stycznia Berlin doświadczył największego blackoutu od II wojny światowej. Przyczyną awarii było podpalenie infrastruktury energetycznej w stolicy Niemiec. Rząd federalny zdecydował się na bezprecedensowy krok, oferując milion euro nagrody za informacje o sprawcach.
  • Na początku stycznia Berlin doświadczył największego blackoutu od II wojny światowej.
  • Przyczyną awarii było podpalenie infrastruktury energetycznej w stolicy Niemiec.
  • Rząd federalny zdecydował się na bezprecedensowy krok, oferując milion euro nagrody za informacje o sprawcach.

Milion euro nagrody

To już oficjalne informacje. Za wskazanie sprawców podpalenia mostu kablowego w Berlinie wyznaczono nagrodę w wysokości miliona euro. Senator ds. wewnętrznych Berlina Iris Spranger podkreśliła, że nie przypomina sobie sytuacji, w której państwo apelowałoby do obywateli o pomoc na taką skalę i w takiej sprawie. Według berlińskich władz tak wysoka nagroda ma jeden cel: doprowadzić do szybkiego wyjaśnienia aktu, który określany jest wprost jako terroryzm. Śledztwo prowadzone jest we współpracy z Federalnym Urzędem Kryminalnym oraz prokuratorem generalnym.

Blackout, który sparaliżował stolicę

3 stycznia nad ranem pożar kabli w południowo-zachodniej części Berlina spowodował masową awarię energetyczną. Prądu zostało pozbawionych około 45 tysięcy gospodarstw domowych oraz ponad 2,2 tysiąca firm. Część mieszkańców spędziła kilka dni bez dostępu do energii elektrycznej.

Była to najdłuższa i największa przerwa w dostawach prądu w Berlinie od zakończenia II wojny światowej. Skala zdarzenia unaoczniła, jak wrażliwa jest nawet nowoczesna metropolia na ataki wymierzone w kluczowe elementy systemu energetycznego.

Kto stoi za atakiem na infrastrukturę energetyczną?

Do podpalenia przyznała się skrajnie lewicowa organizacja Vulkangruppe, znana również jako Grupa Wulkan. W przekazanym władzom dokumencie ekstremiści wskazali, że ich celem było wyłączenie prądu rządzącym oraz uderzenie w przemysł paliw kopalnych. Grupa ta nie jest nowym bytem dla niemieckich służb. Jej nazwa pojawia się w materiałach śledczych od kilkunastu lat, a wcześniejsze działania obejmowały sabotaż infrastruktury krytycznej. Obecnie prokuratura federalna bada sprawę pod kątem członkostwa w organizacji terrorystycznej, sabotażu antykonstytucyjnego, podpalenia oraz zakłócania funkcjonowania przedsiębiorstw użyteczności publicznej.

Terroryzm czy desperacki sygnał?

Władze Berlina nie mają wątpliwości i zdarzenie nazywają aktem terroryzmu. W niemieckich kręgach rządowych pojawiają się jednak również mniej oficjalne interpretacje. Wysoka nagroda ma świadczyć o tym, że śledczy wciąż nie dysponują realnymi tropami prowadzącymi do sprawców. Apel do społeczeństwa staje się więc ostatnią deską ratunku.

Infrastruktura krytyczna pod lupą

Sprawa berlińskiego blackoutu ponownie uruchomiła debatę o bezpieczeństwie infrastruktury energetycznej w Europie. Atak jednej grupy doprowadził do paraliżu tysięcy domów i firm, pokazując, jak niewielki sabotaż może wywołać efekt domina. Milion euro nagrody to nie tylko próba złapania sprawców. To także sygnał ostrzegawczy: państwa coraz poważniej traktują zagrożenia wobec sieci energetycznych, które stają się jednym z głównych celów współczesnego terroryzmu. Berlin zapłaci wysoką cenę za informacje, ale jeszcze wyższą za ewentualne powtórzenie takiego scenariusza.

Źródło: Bild

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia