Program „Mój prąd” skierowany jest do gospodarstw domowych, w szczególności tych najsłabiej zurbanizowanych. Nowy program będzie realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Budżet programu wyniesie 1 mld PLN. Szacuje się, że przyczyni się on do powstania dodatkowych 200 tysięcy instalacji fotowoltaicznych.

Program najprostszy w realizacji!

Jak powiedział Minister Tchórzewski, Program Mój Prąd jest to pierwszy powszechny program w Polsce. Jego realizacja ma być maksymalnie prosta.

Szanowni Państwo, jest to pierwszy powszechny program w Polsce i to program najbardziej prosty w realizacji!” – mówił Minister Energii.

Program nie ma wskazanego wyróżnika jakiego typu instalacji OZE dotyczy. Może być to zarówno fotowoltaika, wiatrak, a nawet przydomowa biogazownia. Mimo to przypuszczamy, że największy udział zgłoszeń przypadnie na instalacje fotowoltaiczne. Szacuje się, że program przyczyni się do powstania dodatkowych 200 tysięcy instalacji fotowoltaicznych. Kwota dofinansowania na instalację OZE ma wynieść 5 tysięcy złotych. Program Mój Prąd adresowany jest wyłącznie do gospodarstw domowych.

źródło: gov.pl

Szacowane koszty

Minister szacuje, że koszt przydomowej instalacji OZE w statystycznym gospodarstwie domowym wynosi około 17-20 tysięcy złotych. Z tytułu założenia instalacji, gospodarstwo domowe otrzymaja dofinansowanie w wysokości 5 tysięcy złotych.

Oprócz tego pozostałe środki można odpisać od podstawy opodatkowania w ramach ulgi termomodernizacyjnej. W zależności od tego ile instalacja kosztowała, inwestor będzie mógł sobie odliczyć zdecydowanie większą kwotę. Warunkiem jest, by dotacja w wysokości 5 tysięcy wraz z odliczeniem nie przekroczyła 50% poniesionych kosztów inwestycyjnych.

Potrzebne dokumenty

Jako wymagane do programu dokumenty Minister wymienia fakturę rozliczeniową od wykonawcy jako dowód że odbiorca energii dokonał płatności. Kolejno, potrzebne jest zaświadczenie lub kopia umowy, że instalacja została podłączona i że został założony licznik dwukierunkowy. Dodatkowo musi być wypełniony wniosek ze wszystkimi danymi osobowymi i między innymi z numerem rachunku.

Ministerstwo Energii chce upowszechnić OZE

Przez program Mój Prąd, ministerstwo chce upowszechniać Odnawialne Źródła Energii, a także zasadę, że gospodarstwo domowe samo może być swoim producentem energii elektrycznej.

W związku z tym, że produkcja energii z odnawialnych źródeł energii jest zależna od pogody, to umowa ze sprzedawcą energii musi być prosumecka. To znaczy, że kiedy produkujemy energię elektryczną, w pierwszej kolejności zużywamy ją na własne potrzeby. Jeśli to co zostało wyprodukowane przekracza zapotrzebowanie, to energia jest oddawana do sieci energetycznej, która pełni rolę wirtualnego magazynu.

Kiedy potrzebujemy energii, a nasza instalacja aktualnie jej nie produkuje (np. w nocy), to z energii wcześniej oddanej do sieci potrącane jest 20% jako koszt przechowania energii w systemie energetycznym, a w przypadku dużych instalacji np w spółdzielniach mieszkaniowych – 30%. Jest to konieczne, dlatego że sprzedawca energii nigdy nie wie ile i kiedy dostanie wyprodukowaną w gospodarstwie domowym energię. Może się więc okazać, że nie uda mu się jej sprzedać. Mimo to, rozwiązanie jest i tak zoptymalizowane w taki sposób, by działać z korzyścią dla producenta energii czyli w tym przypadku dla gospodarstwa domowego.

Mój prąd a inne programy

W rozmowie z BiznesAlert Minister wypowiedział się na temat łączenia dofinansowania w ramach różnych programów.

Każdy program ma swój odrębny cel i z góry określone warunki. W związku z tym – nie można ich łączyć. Z założeń programu „Mój Prąd” wynika, iż osoba, która otrzymała dofinansowanie lub jest w trakcie realizacji inwestycji fotowoltaicznej w ramach innego programu, nie może ubiegać się o ponowne wsparcie w ramach tego programu „Mój Prąd”.

Jaki udział OZE w polskim miksie energetycznym musi zostać zrealizowany?

Podczas rozmowy w TVP info, Minister Tchórzewski odpowiedział na pytanie, czy realnym jest, by udział OZE w polskim miksie energetycznym wynosił 50%. Jest to jeden z celów w ramach pakietu gospodarczego.

Z punktu widzenia praktycznego cel jest nierealny, dlatego że musi być większy, jeżeli chcemy wypełniać zobowiązania – odpowiedział Minister Tchórzewski

Obecnie energetyka funkcjonuje tak, żeby zabezpieczać sieci w sposób konwencjonalny na czas, kiedy energia z OZE nie może być produkowana np. kiedy nie ma słońca lub wiatru. Jeżeli zobowiązania mają zostać wypełnione, udział OZE musi być większy, aby zabezpieczyć ten czas, kiedy produkcja mogłaby być ograniczana przez warunki pogodowe. Minister podkreślił, że energetyka odnawialna jest ważna.

Energetyka odnawialna w Polsce przechodzi przez fazę stałego rozwoju. Jeszcze wczoraj PSE ogłosiło informację, że fotowoltaika w zeszłym miesiącu osiągnęła rekordowy przyrost. Nowy program Mój Prąd na pewno wpłynie na jeszcze większy wzrost i udział OZE w rynku, o czym zapewne wkrótce się przekonamy.

Redakcja GLOBEnergia