Jazda samochodem elektrycznym różni się od tej z silnikiem spalinowym. Jeżeli kierowca chce zachować jak najdłuższy dystans jazdy i czas pomiędzy ładowaniami, jego jazda powinna być bardziej płynna, a energia odzyskiwana podczas hamowania. To jest fakt. Czas obalić mity, a przynajmniej znacząco je załagodzić.

Fakty i Mity elektromobilności

1. Mały zasięg samochodów elektrycznych

To ile kilometrów można przejechać na jednym ładowaniu, w dużej mierze zależy od zachowania samego kierowcy. Przykładowo, jazda z otwartymi szybami bocznymi zwiększa opór podczas jazdy, co powoduje większe zużycie energii. Zamykając boczne szyby, można tego uniknąć. Również zastosowanie odpowiedniego ogumienia, czy też urządzeń elektrycznych wykorzystywanych podczas jazdy wpływa na zasięg.

Nowe generacje akumulatorów, dostępne w modelach pojawiających się obecnie na rynku, oferują zasięgi, dające możliwość przejechania nawet 400-600 kilometrów na jednym ładowaniu. Poruszając się po mieście, użytkownicy zwykle pokonują dziennie około 50-60 km. To oznacza, że przy bardziej pojemnych akumulatorach jedno ładowanie może wystarczyć nawet na cały tydzień jazdy. Daleką podróż wystarczy zaplanować z uwzględnieniem punktów szybkiego ładowania.

2. Mało możliwość ładowania baterii

Istnieje kilka opcji ładowania baterii w pojeździe elektrycznym: gniazdka domowe, domowe ładowarki naścienne o mocy od 2,3 do 11 kW (rzadziej 22 kW), stacje publiczne o mocy od 11 do 22 kW, ze złączami typu 2, z prądem zmiennym (AC) oraz superszybkie ładowarki na prąd stały – ładowanie przy użyciu prądu stałego DC, które pozwalają na pełne naładowanie baterii nawet w ciągu godziny

Według danych PSPA, pod koniec grudnia ubiegłego roku liczba ogólnodostępnych ładowarek przekroczyła 1000 sztuk, i rośnie z każdym miesiącem. W Europie w 2018 łączna liczba punktów ładowania wynosiła około 149 000 sztuk. Jak widać, możliwości wcale nie jest tak mało, a analizując trasę podróży, można ją zaplanować z uwzględnieniem punktów ładowania. Co więcej, prawo w zależności od kraju wymusza lub będzie wymuszało konieczność budowania ładowarek na każdym parkingu np. tych znajdujących się przy supermarketach. Podobne regulacje mają również obowiązywać w Polsce.

3. Długie ładowanie baterii

Czas ładowania samochodu elektrycznego przestaje być istotny, kiedy ładujemy go podczas pobytu w domu lub w pracy. Posiadając samochód elektryczny trzeba zmienić podejście do sposobu ładowania i więcej czynników brać pod uwagę – planować. Samochód może ładować się tak długo jak trzeba podczas pobytu w domu lub na publicznych stacjach w godzinach pracy.
Superszybkie stacje ładowania pozwalają na naładowanie baterii nawet w ciągu godziny. Infrastruktura stale się rozwija a producenci pracują nad udoskonalaniem pojazdów elektrycznych. Niedługo samochody będzie można naładować do 80% w ciągu 45 minut.

4. Wysoka cena

Wyższa cena wynika z nowości technologii oraz kosztu samych akumulatorów. Jednakże ceny systematycznie spadają, a potencjalni nabywcy mogą korzystać z dopłat. To co rekompensuje wyższą cenę, to: niższe koszty użytkowania, mniej potencjalnych napraw, mniej wydatków eksploatacyjnych, bezpłatne parkowanie w miastach, czy możliwość korzystania z buspasów.

5. Mała liczba modeli

Liczba modeli samochodów elektrycznych stale rośnie. Na polskim rynku dostępne są już przykładowo: Smart Fortwo, VW eUp, Skoda iV, Smart Forfour, Mini Mini, Nissan Leaf, Nissan e-NV200, Renault ZOE, Hundai Kona, Huyndai Ioniq, DS. 3 Crossback, Volkswagen e-Golf, Audi e-Tron, Mercedes EQC, czy Jaguar i-Pace, a wkrotce pojawią się Pegueot e208, eCorsa, VW ID3 czy SEAT El-Born. W sumie potencjalni nabywcy w Polsce mogą wybierać już w ponad 20 modelach różnych producentów.

6. Niebezpieczeństwo dla użytkowników i pieszych

Standardy bezpieczeństwa, które muszą spełniać pojazdy, są takie same dla aut spalinowych jak i elektrycznych. W elektrykach, komory baterii są specjalnie zabezpieczane na wypadek uderzenia, przewody oplatane są specjalnymi zabezpieczeniami np. kevlarowymi, aby uniknąć przetarcia, akumulatory są odłączane automatycznie w razie wypadku lub przebicia prądu. Silnik i przewody oraz gniazdka ładowania, wykonane są tak, by radziły sobie z czynnikami zewnętrznymi, w tym szczególnie z wilgocią. Każdy samochód elektryczny, przed dopuszczeniem do sprzedaży, przechodzi proces homologacji i wszystkie testy zderzeniowe identycznie jak modele aut spalinowych.

W trosce o bezpieczeństwo pieszych, samochody elektryczne są wyposażone w specjalny system generowania dźwięku, który przy niskich prędkościach jazdy ostrzega pieszych o nadjeżdżającym pojeździe.

7. Pozorna 0-emisyjność

Produkcja akumulatorów związana jest ze szkodliwą emisją gazów np. CO₂ – to fakt. Jednak dzięki zeroemisyjności w trakcie użytkowania samochodu elektrycznego bilans CO₂ związany z produkcją wyrównuje się. Pojazd w trakcie jazdy nie emituje żadnych szkodliwych substancji.
Jeżeli energia do ładowania pochodzi z węgla – faktycznie do powietrza wprowadzane są szkodliwe substancje, nie jest to jednak niska emisja. W przypadku czystych źródeł pozyskiwania energii do ładowania, takich jak OZE, pojazd staje się faktycznie 0-emisyjny.

8. Zatruwanie środowiska przez zużyte akumulatory

Wbrew często głoszonym opiniom, w rzeczywistości akumulator z samochodu elektrycznego podlega recyclingowi nawet w 97%.

Źródło: Nowe Motywacje

Redakcja GLOBEnergia