Amerykański rynek energetyki słonecznej przekroczył 100 GW mocy zainstalowanej. Oznacza to, że w przeciągu ostatnich 3,5 lat moce zwiększyły się dwukrotnie. Tylko w pierwszym kwartale 2021 roku fotowoltaika stanowiła 58 proc. przyrostu nowych mocy wytwórczych w Stanach Zjednoczonych. Z kolei wszystkie źródła OZE stanowiły 100 proc. przyrostu mocy w tym samym okresie.

Abigail Ross Hopper, prezes i dyrektor generalny SEIA, podkreśla, że jest to bardzo dobry wynik. Branża energetyki słonecznej przekroczyła 100 GW i to po przeszkodach politycznych i regulacyjnych, które napotkała w ciągu ostatnich kilku lat.

 – Chociaż jesteśmy przygotowani na dalszy wzrost, musimy przyspieszyć wdrażanie energetyki słonecznej i magazynowania, aby rozwiązać kryzys klimatyczny i osiągnąć ambitne cele prezydenta Bidena w zakresie bezemisyjnej energii elektrycznej – powiedziała Hopper.

5 GW nowych mocy od początku roku

Moc zainstalowana w energetyce słonecznej rośnie z roku na rok. Amerykański przemysł zainstalował łącznie 5 GW nowych mocy w I kwartale 2021 roku, co stanowi nowy rekord  kwartalny. Oznacza to także 46 proc. wzrost w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 roku.

Segment mikroinstalacji fotowoltaicznych stale rośnie – w pierwszym kwartale 2021 roku sektor zainstalował 905 MW, co stanowi wzrost o 11 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.

Po raz pierwszy w raporcie wyodrębniono segment komercyjnych i publicznych kolektorów słonecznych, z których korzystają społeczności energetyczne. Sektor komercyjny wzrósł o 19 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 roku, a obszar większych kolektorów słonecznych spadł o 15 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Liderem pozostaje Teksas

W podziale na stany liderem pozostaje Teksas, na terenie którego w pierwszych trzech miesiącach 2021 roku zainstalowano 1,52 GW w energetyce słonecznej. Na kolejnych miejscach uplasowały się Indiana, Wirginia, Michigan i Iowa.

Eksperci przewidują, że w latach 2021-2026 zostanie zainstalowanych 160 GW mocy w energetyce słonecznej, co spowoduje, że do końca 2026 roku łączna moc zainstalowana w fotowoltaice w USA wyniesie ponad 250 GW.

Zagrożeniem jest podaż surowców i materiałów

Podczas gdy średnie ceny systemów słonecznych pozostają na względnie stałym poziomie, to segment surowców i materiałów obejmujący polikrzem, stal, aluminium, chipy półprzewodnikowe, miedź i inne metale, napotyka ograniczenia w podaży. Popyt na instalacje fotowoltaiczne rośnie na całym świecie, czemu nie sprzyjają ograniczenia w łańcuchu dostaw występujące od drugiej połowy 2020 roku. Sytuacja ta może przełożyć się na ceny instalacji, ale i ewentualne opóźnienia w realizacji instalacji. Instalatorzy skupiają się na zarządzaniu niedoborami sprzętu w magazynach. W innym wypadku będą musieli renegocjować umowy na zakup komponentów.

Źródło: Wood Mackenzie

Redakcja GLOBEnergia