Mój Prąd 6.0 – wystarczy zamontować bojler, żeby otrzymać dotację

Mikroinstalacje fotowoltaiczne zgłaszane do przyłączenia po 1 sierpnia muszą również posiadać magazyn energii, aby otrzymać dotacje z Mojego Prądu 6.0. Okazuje się jednak, że wystarczy bojler elektryczny…

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

  • Instalacje zgłoszone do przyłączenia od 1 sierpnia 2024 roku będą mogły uzyskać dofinansowanie z programu Mój Prąd tylko, jeśli będą wyposażone w magazyn energii elektrycznej lub magazyn ciepła.
  • Magazyn ciepła może stanowić na przykład bojler lub zasobnik ciepłej wody użytkowej wyposażone w grzałkę elektryczną.
  • Magazyn ciepła nie daje użytkownikowi takich korzyści jak magazyn energii elektrycznej. Sieć energetyczna również notuje mniejsze zyski. 

Magazyny energii współpracujące z instalacją fotowoltaiczną mają zapewniać mniejsze obciążenie dla sieci i większe zyski dla prosumentów. Posiadacze magazynu energii mogą naładować go w południe, w szczycie produkcji, kiedy oddawanie energii do sieci elektroenergetycznej nie jest opłacalne. Następnie zmagazynowaną energię wykorzystać, kiedy instalacja PV już nie produkuje, za to obciążenie sieci jest duże. Te korzyści można czerpać z założeniem, że wykorzystuje się magazyn energii elektrycznej. Magazyny będą obowiązkowym elementem instalacji dla osób zainteresowanych pozyskaniem dotacji z programu Mój Prąd 6.0. Okazuje się jednak, że dofinansowanie będzie można otrzymać także, jeśli zamiast elektrochemicznego magazynu energii elektrycznej zamontujemy magazyn ciepła, czyli na przykład zwykły bojler z grzałką elektryczną.

Magazyn magazynowi nierówny

Instalacje zgłoszone do przyłączenia od 1 sierpnia 2024 roku będą mogły uzyskać dofinansowanie z programu Mój Prąd tylko, jeśli będą wyposażone w magazyn energii elektrycznej lub magazyn ciepła (możliwe będzie również otrzymanie dofinansowania na obydwa te urządzenia równocześnie). W szóstej edycji programu planuje się też wprowadzenie rekomendacji dotyczących pojemności magazynu – powinien (ale nie musi) mieć pojemność równą 1,5 kWh na każdy kilowat mocy fotowoltaiki. 

Jeśli jednak, jak informuje nas NFOŚiGW, jako magazyn energii uprawniający do otrzymania dofinansowania będzie można potraktować magazyn ciepła (czyli na przykład bojler z grzałką elektryczną), korzyści dla sieci elektroenergetycznej i dla prosumenta maleją. Zastosowanie magazynu ciepła umożliwia wprawdzie zwiększenie autokonsumpcji, czyli wykorzystanie energii elektrycznej produkowanej w południe w domu (poprzez podgrzanie wody), dzięki czemu prosument nie musi poświęcać na ten cel droższej energii pobieranej z sieci elektroenergetycznej.

Jednak magazyny ciepła mogą mieć małą pojemność (minimalna pojemność magazynu ciepła dofinansowywana z programu to według komunikatu na stronie Mojego Prądu zaledwie 20 litrów), a jej zwiększanie nie zawsze ma sens – większy magazyn ciepła oznacza więcej ciepłej wody, na którą nie zawsze jest zapotrzebowanie (zwłaszcza latem, kiedy nie jest potrzebna do ogrzewania budynków, a wykorzystanie ciepłej wody użytkowej bywa niższe – a fotowoltaika pracuje najdłużej). Magazyn energii elektrycznej jest w takim przypadku bardziej uniwersalny – zmagazynowaną w nim energię można wykorzystać do napędu różnych urządzeń elektrycznych. Nie trzeba więc na przykład pobierać droższej energii z sieci, żeby wieczorem obejrzeć serial, włączyć pralkę, czy upiec ciasto. To przynosi korzyści również dla sieci – zmniejsza obciążenie systemu w momencie, w którym popyt na energię jest zwykle najwyższy – czyli właśnie w godzinach wieczornych. 

Bez zysku na wahaniach cen

Magazyn energii elektrycznej ma też tę zaletę, że można użyć go, żeby zyskać na dużych wahaniach cen energii elektrycznej. Magazyn naładowany za darmo, energią pochodzącą z mikroinstalacji zamontowanej na dachu, można rozładować do sieci w godzinach wieczornych, kiedy rynkowa cena energii elektrycznej bywa nawet dziesięć razy wyższa, niż w południe. Magazyn ciepła nie daje takiej możliwości – wytworzone ciepło może zostać wykorzystane jedynie w domu. Nie ma możliwości oddania zmagazynowanej energii do sieci elektroenergetycznej – magazyn ciepła nie jest więc tak elastyczny jak magazyn energii elektrycznej. Jest bardziej prymitywnym rozwiązaniem, które wprawdzie pozwala na natychmiastowe wykorzystanie energii elektrycznej pochodzącej z przydomowej mikroinstalacji fotowoltaicznej, ale w ograniczonym zakresie. Nie daje użytkownikowi dużego pola manewru i nie przyczynia się w tym samym stopniu do stabilizacji lokalnej sieci elektroenergetycznej.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia