Możesz stracić dotację, jeżeli spalasz zły opał! Kocioł na pellet w programie Czyste Powietrze

Problem polega na tym, że w przypadku kotłów zamontowanych z dotacją z programu Czyste Powietrze takie działania mogą skończyć się bardzo poważnie – nawet koniecznością zwrotu całego dofinansowania. W ostatnim czasie tysiące gospodarstw domowych zdecydowało się na montaż kotła na biomasę właśnie dzięki publicznemu wsparciu. Co więcej, kotły na pellet były jedną z najczęściej wybieranych technologii w programie. Dziś jednak dynamiczna sytuacja na rynku paliw pokazuje ciemniejsze oblicze tej części termomodernizacji. Zwłaszcza jak zestawimy sytuację użytkowników kotłów na pellet z katastrofą nowej wersji programu Czyste Powietrze.

Część osób ogrzewających swoje domy pelletem szuka tańszych zamienników. W przypadku kotłów zamontowanych z dotacją z programu Czyste Powietrze takie eksperymenty mogą jednak skończyć się bardzo poważnymi konsekwencjami finansowymi. Czy chwilowa oszczędność jest warta ryzyka zwrotu całego dofinansowania?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Problem polega na tym, że w przypadku kotłów zamontowanych z dotacją z programu Czyste Powietrze takie działania mogą skończyć się bardzo poważnie – nawet koniecznością zwrotu całego dofinansowania. W ostatnim czasie tysiące gospodarstw domowych zdecydowało się na montaż kotła na biomasę właśnie dzięki publicznemu wsparciu. Co więcej, kotły na pellet były jedną z najczęściej wybieranych technologii w programie. Dziś jednak dynamiczna sytuacja na rynku paliw pokazuje ciemniejsze oblicze tej części termomodernizacji. Zwłaszcza jak zestawimy sytuację użytkowników kotłów na pellet z katastrofą nowej wersji programu Czyste Powietrze.
  • Program Czyste Powietrze dopuszcza wyłącznie kotły z automatycznym podawaniem pelletu drzewnego, bez rusztu awaryjnego i bez możliwości spalania innych paliw. Używanie owsa lub innych surowców może zostać uznane za naruszenie warunków dotacji i podstawę do jej cofnięcia.
  • Kontrole beneficjentów są prowadzone i mogą obejmować sposób użytkowania urządzenia. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości właściciel kotła może zostać zobowiązany do zwrotu otrzymanych środków.
  • Spalanie niecertyfikowanego paliwa to także ryzyko utraty gwarancji producenta i kosztownych awarii. W praktyce oszczędność na paliwie może okazać się znacznie mniejsza niż potencjalne straty finansowe.

Pellet jeszcze niedawno był paliwem, które miało zapewnić stabilne i przewidywalne ogrzewanie. W praktyce jednak ostatnie miesiące przyniosły wysokie ceny i problemy z dostępnością, które wielu użytkowników odczuło wyjątkowo dotkliwie. Nic więc dziwnego, że w polskich domach zaczęły pojawiać się pomysły na alternatywy – spalanie owsa, mieszanek zbożowych czy innych tańszych surowców staje się coraz częściej omawiane w internecie. Problem polega na tym, że w przypadku kotłów zamontowanych z dotacją z programu Czyste Powietrze takie działania mogą skończyć się bardzo poważnie – nawet koniecznością zwrotu całego dofinansowania.

W ostatnim czasie tysiące gospodarstw domowych zdecydowało się na montaż kotła na biomasę właśnie dzięki publicznemu wsparciu. Co więcej, kotły na pellet były jedną z najczęściej wybieranych technologii w programie. Dziś jednak dynamiczna sytuacja na rynku paliw pokazuje ciemniejsze oblicze tej części termomodernizacji. Zwłaszcza jak zestawimy sytuację użytkowników kotłów na pellet z katastrofą nowej wersji programu Czyste Powietrze.

Program jasno określa, czym wolno palić

Zasady programu nie pozostawiają dużego pola do interpretacji.

“Do dofinansowania kwalifikują się jedynie kotły z automatycznym podawaniem pelletu drzewnego, bez rusztu awaryjnego lub przedpaleniska oraz bez możliwości ich montażu” – czytamy w zasadach programu Czyste Powietrze.

Ten zapis ma kluczowe znaczenie. Kocioł objęty dotacją musi być urządzeniem przeznaczonym wyłącznie do spalania pelletu drzewnego. Co ciekawe, pellet drzewny jest możliwy do spalania w kotle zgazowującym drewno, które są jednak mniej popularne. W przypadku tego rozwiązania sytuacja wygląda analogicznie. Jeżeli spalany będzie niedozwolony rodzaj paliwa, to dotacja może zostać cofnięta.

Z kolei brak rusztu awaryjnego oznacza, że konstrukcyjnie nie powinien on umożliwiać spalania innych paliw stałych. Jeżeli użytkownik decyduje się na spalanie owsa czy innych surowców, zaczyna korzystać z urządzenia w sposób niezgodny z warunkami dotacji.

Cofnięcie dotacji to realne ryzyko

Spalenie innych rodzajów paliwa może zostać potraktowane jako naruszenie zasad programu. W przypadku kontroli może to oznaczać cofnięcie dotacji lub konieczność jej zwrotu.

Warto pamiętać, że kontrole nie są fikcją. Nie mają charakteru masowego, ale są prowadzone. Mogą dotyczyć zarówno dokumentacji, jak i faktycznego sposobu użytkowania urządzenia. W sytuacji, gdy coraz głośniej mówi się o spalaniu owsa w kotłach pelletowych, ryzyko wzmożonych kontroli w przyszłości trudno całkowicie wykluczyć.

To nie tylko kwestia przepisów

Spalanie nieprzeznaczonego paliwa to również ryzyko techniczne. Większość producentów jasno wskazuje w warunkach gwarancji, że dopuszczalne jest wyłącznie paliwo zgodne z normą ENplus A1. Używanie innego paliwa może oznaczać utratę ochrony gwarancyjnej.

Wysokie ceny pelletu są dziś poważnym problemem dla wielu gospodarstw domowych. Jednak w przypadku kotła dofinansowanego ze środków publicznych próba oszczędzania poprzez spalanie owsa czy innych zamienników może okazać się znacznie droższa niż zakup certyfikowanego paliwa. Zanim więc ktoś zdecyduje się na eksperymenty, warto zadać sobie pytanie: czy potencjalna oszczędność jest warta ryzyka utraty dotacji i gwarancji?

Źródło: Czyste Powietrze.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia