N-butan dodany do listy sankcji wobec Rosji – sukces polskich resortów

N-butan dodany do listy sankcji wobec Rosji – sukces polskich resortów

W 19. pakiecie sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji znalazł się n-butan. To efekt wspólnych działań Ministerstwa Energii, MSZ i branży paliwowej, które od miesięcy walczyły o uszczelnienie luk prawnych w imporcie LPG. Decyzja ta zamyka drogę do sprowadzania taniego surowca z Rosji, który dotąd trafiał na polski rynek mimo obowiązujących ograniczeń.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

N-butan dodany do listy sankcji wobec Rosji – sukces polskich resortów
  • W 19. pakiecie sankcji UE wobec Rosji znalazł się n-butan, co zamyka lukę w imporcie LPG.
  • W 12. pakiecie sankcji n-butan i izobutan nie zostały objęte zakazem.
  • Luka prawna pozwalała importerom na dalsze sprowadzanie rosyjskiego LPG.

Dlaczego n-butan znalazł się na celowniku Brukseli?

N-butan oraz jego izomer – izobutan – to frakcje LPG, które w 12. pakiecie sankcji nie zostały objęte zakazem importu. Powstała w ten sposób luka pozwoliła niektórym podmiotom na kontynuowanie sprowadzania rosyjskiego surowca, co osłabiało skuteczność unijnych restrykcji.

–Uwzględnienie n-butanu w 19. pakiecie sankcji, które są procedowane przez Radę Unii Europejskiej, to duży sukces Ministerstwa Energii i zwieńczenie wielomiesięcznej pracy Departamentu Elektromobilności, Paliw i Gospodarki Wodorowej. Pracownicy resortu odbyli szereg spotkań z przedstawicielami branży, przedsiębiorcami i organizacjami sektorowymi. Działania te miały na celu powstrzymanie importu n-butanu, który po 20 grudnia 2024 roku zaczął być sprowadzany do naszego kraju w zwiększonych ilościach. Dzisiaj mówimy temu procederowi stop – Miłosz Motyka, Minister Energii.

Sprawdź także: Fotowoltaika w kamperze – niezależność energetyczna i życie off-grid

Taniej, ale ryzykownie – dlaczego n-butan był atrakcyjny?

N-butan był chętnie sprowadzany do Polski, ponieważ jego cena była niższa niż w przypadku alternatywnych źródeł dostaw. Dla importerów oznaczało to szybki zysk, ale dla całej gospodarki ryzyko dalszego uzależnienia od rosyjskich węglowodorów.

Dodanie n-butanu do załącznika XXI rozporządzenia 833/2014 (kod CN 2901 10 00) stanowi kluczowe uzupełnienie wcześniejszych regulacji i krok w stronę faktycznej skuteczności sankcji.

Kulisy działań polskiego rządu

Ministerstwo Energii od dłuższego czasu prowadziło intensywne rozmowy i analizy we współpracy z innymi instytucjami państwowymi, w tym Ministerstwem Finansów i Krajową Administracją Skarbową, Urzędem Regulacji Energetyki, Rządową Agencją Rezerw Strategicznych i Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

Przygotowano również materiały analityczne i legislacyjne, które trafiły do Komisji Europejskiej, a polskie stanowisko poparły także państwa bałtyckie. Dzięki temu udało się wypracować wspólną presję polityczną i gospodarczą na rzecz zamknięcia luki sankcyjnej.

Co dalej? USA na horyzoncie

Projekt nowelizacji rozporządzenia jest obecnie rozpatrywany przez grupę roboczą RELEX. Dodanie n-butanu do listy sankcyjnej oznacza koniec możliwości importu tego surowca z Rosji i Białorusi, także w formie komponentu do LPG. Ministerstwo Energii zapowiada dalsze monitorowanie prac legislacyjnych i ścisłą współpracę z branżą paliwową, aby skutecznie wdrożyć nowe przepisy i zatrzymać proceder omijania sankcji.

W tym samym czasie na horyzoncie pojawiła się oferta prosto z USA. Całość dostaw rosyjskiego gazu można zastąpić amerykańskim skroplonym gazem ziemnym (LNG) i uważam, że tak się stanie - oświadczył w środę minister energii USA Chris Wright. Jak dodał, Waszyngton chce, by stało się to szybciej, niż planuje Komisja Europejska.

Czy sankcje mogą rzeczywiście zatrzymać import? Przykład Chin

Choć unijne regulacje wobec Rosji są coraz bardziej szczelne, świat dostarcza wielu przykładów, jak sankcje można obejść. Chiny, druga gospodarka świata, znalazły sposób na import taniej irańskiej ropy, objętej amerykańskimi restrykcjami.

Jak podała agencja Bloomberg, w ostatnich dwóch miesiącach Pekin odnotował gwałtowny wzrost dostaw ropy „pochodzącej” z Indonezji. Oficjalne dane mówią o 2,7 mln ton sprowadzonych w sierpniu, co odpowiada 630 tys. baryłek dziennie, czyli znacznie więcej, niż Indonezja faktycznie produkuje.

Mechanizm omijania sankcji jest prosty: na wodach międzynarodowych w pobliżu Malezji i Indonezji dochodzi do przeładunków „burta w burtę”. Tankowce odbierają irańską ropę, po czym w dokumentach zmienia się jej pochodzenie na indonezyjskie. Ładunki trafiają następnie do chińskich portów, m.in. w Qingdao i Dalian. Takie działanie jest dowodem na to, że nawet największe gospodarki świata wolą znaleźć sposób na pozyskanie tańszego surowca, obchodząc sankcje, o które zabiegają mniejsze gospodarki i przez które są najbardziej poszkodowane.

Źródło: gov.pl, bloomberg

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia