Na śląsku powstanie nowa elektrownia szczytowo-pompowa!

Z dużym prawdopodobieństwem zielona transformacja dotarła i do najbardziej zaniedbanego sektora OZE w Polsce - elektrowni szczytowo-pompowych (ESP). Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz PGE Polska Grupa Energetyczna zawarły umowę inwestycyjną na sfinansowanie powstania ESP Młoty koło Bystrzycy Kłodzkiej, woj. Dolnośląskie. Takiej inwestycji polski miks energetyczny potrzebuje od dekad! Czy ekscytacja jest uzasadniona?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

To ważna inwestycja

Planowane przedsięwzięcie ma służyć jako swoisty zielony magazyn energii. To ważna inwestycja, zwłaszcza w dobie wytężonej transformacji energetycznej. Elektrownia w Młotach zwiększy zabezpieczenie energetyczne i da gwarancję stabilności systemu elektroenergetycznego na południu Polski. Według zapowiedzi PGE instalacja ma osiągnąć około 1050 MW mocy zainstalowanej. Pozwoli to zasilić gniazdka 500 tys. odbiorców przez 4 godziny pracy. Projekt zakłada budowę dwóch zbiorników wodnych.

Dolny na rzece Bystrzyca, o powierzchni 12,7 mln m3 będzie również pełnił rolę zabezpieczenia przeciwpowodziowego dla regionu. Wysokość zapory ma wynosić 66 metrów. Zaś zbiornik górny, o pow. 25,5 ha ma się znajdować we wsi Spalona.  

Wizualizacja wspomnianych zbiorników. Źródło: Materiały prasowe PGE.

Oprócz retencji na rzecz ESP, zbiorniki mają podtrzymywać obieg wody w regionie. Na realizację projektu przewidziano kwotę 5 mld złotych. 

Kiedy rozpoczęcie prac?

Harmonogram prac przewiduje zakończenie budowy do 2030 roku. Potem projekt będzie czekał odbiór techniczny i rozruch. Dlatego bez opóźnień ESP Młoty rozpocznie działalność najwcześniej początkiem przyszłej dekady. Okres eksploatacji został przewidziany na co najmniej 40 lat. Na ten moment PGE jest w fazie finalizowania prac nad inwentaryzacją przyrodniczą. Spółka zapowiada, że jeszcze w tym roku złoży wniosek o wydanie decyzji środowiskowej.

-Finalizujemy prace nad pełną inwentaryzacją przyrodniczą, tak, aby jeszcze w tym roku złożyć stosowne dokumenty do uzyskania decyzji środowiskowej - informuje Wojciech Dąbrowski, prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Złożony został już wniosek do PSE o wydanie warunków przyłączenia do sieci zamierzonego przedsięwzięcia. Projekt ma zostać włączony do krajowego systemu dystrybucji za pomocą linii elektroenergetycznej wysokiego napięcia 400 kV. 

Wizualizacja ESP Młoty. Źródło: Materiały prasowe PGE.

Skąd tyle kontrowersji?

Inwestorzy chwalą się, że realizacja projektu we wsi Młoty przyniesie milionowe wpływy do budżetu gminy Bystrzyca Kłodzka. Oprócz tego inwestycja ma zwiększyć atrakcyjność regionu pod względem nowych możliwości zatrudnienia. A to ważny aspekt dla tamtejszych miejscowości, gdyż cyklicznie tracą rezydentów. Co ciekawe, pierwotnie to właśnie projekt ESP Młoty był tego powodem. Farsa ciągnie się od lat 70-tych, kiedy to rozpoczęto budowę pierwszej wersji tej elektrowni. To dlatego na miejscu nowej wersji inwestycji znajduje się już sztolnia. Są to pozostałości po pracach rozpoczętych w 1972 roku. Ze względu na trudną sytuację gospodarczą kraju prace wstrzymano w 1989 roku. W takiej formie ówczesny projekt przetrwał do dziś. Plany budowy elektrowni szczytowo-pompowej w Młotach są obecnie jedynym w Polsce rozpoczętym, choć niedokończonym projektem tego typu.

Budowa sztolni, czyli kanału którym woda dopływa do turbin i nimi porusza kosztowała wtedy 90 mln złotych. Ponadto w miejscu, gdzie obecnie znajduje się wieś Młoty, wcześniej planowano budowę zbiornika wodnego. Miało dojść do wysiedlania tamtejszej ludności. Jednak plany się nie powiodły. Co gorsza obecna próba reaktywacji tej lokalizacji nie jest pierwszą. W roku 2008 pojawiły się doniesienia podobne do tych obecnie - że ESP jednak powstanie i to w ciągu najbliższych lat. Wówczas na budowę miało wystarczyć 2 miliardy złotych, a inwestorem było EdF Polska. Udało się wtedy uzyskać pozwolenie na budowę elektrowni ważne do 2015 roku. Czy tym razem w obliczu dużo większych problemów systemu energetycznego uda się dokończyć prace rozpoczęte w latach 70?

Źródła: Materiały prasowe PGE, CIRE

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia