Na taki magazyn energii dostaniesz największą dotację, ale jest kilka haczyków

Nowa dotacja na magazyny energii ma ruszyć w tym roku. Kiedy dokładnie jeszcze nie wiadomo, ale wiemy, ile pieniędzy będzie można dostać na magazyn energii. W jakiej sytuacji dostaniesz największe dofinansowanie? Zasad i haczyków jest sporo, ale wszystko wskazuje na to, że idealne będzie 20 kWh pojemności, ale czy na pewno się to opłaca? Analizujemy zasady nowego programu!

- 20 kWh to punkt maksymalnej dopłaty. Przy tej pojemności można uzyskać pełne 16 tys. zł wsparcia. Większe magazyny zwiększają koszt, ale nie podnoszą już dotacji.
- Nowe zasady zmieniają dobór instalacji. Pojemność magazynu ma być powiązana z mocą fotowoltaiki. To może wymusić większe systemy niż dotychczas.
- Liczy się nie tylko pojemność, ale też dopasowanie. To, ile energii faktycznie wykorzystasz z magazynu, wpływa na realne korzyści. Dlatego dobór instalacji ma kluczowe znaczenie.
Dotacja na magazyn energii może kusić, ale…
Projekt nowej dotacji do przydomowych magazynów energii już budzi duże zainteresowanie wśród prosumentów. Nic dziwnego – przy odpowiednio dobranej instalacji wsparcie może wyraźnie obniżyć koszt inwestycji. Problem w tym, że przy takich programach bardzo łatwo wpaść w pułapkę myślenia wyłącznie wysokością dotacji. A to nie zawsze prowadzi do najlepszego wyboru. Trzeba rozdzielić dwie rzeczy: opłacalność z punktu widzenia programu i opłacalność z punktu widzenia domowego budżetu. To nie musi być to samo.
20 kWh daje maksimum dopłaty
Według założeń programu prosument w net-billingu ma otrzymać maksymalnie 800 zł dopłaty za każdą 1 kWh pojemności magazynu, ale nie więcej niż 16 tys. zł. Dla inwestora w systemie net-metering kwota ta wynosi 8 tys. zł. W obu przypadkach do tego dochodzi ograniczenie, zgodnie z którym dotacja nie może przekroczyć 30% kosztów kwalifikowanych. W kwocie dotacji mieści się zarówno zakup, jak i montaż. W tym miejscu warto zaznaczyć, że o dofinansowanie będą mogli starać się prosumenci, którzy zainwestowali w magazyn energii po 31 października 2025 roku.
Z tych zasad wynika bardzo konkretny punkt graniczny. Jest nim magazyn o pojemności 20 kWh. To właśnie przy tej wielkości wsparcie dochodzi do maksymalnego poziomu 16 tys. zł. Każda kolejna kilowatogodzina ponad ten poziom nie zwiększa już dopłaty, choć nadal podnosi koszt całej inwestycji. Z perspektywy samego programu sprawa wydaje się więc prosta: 20 kWh to pojemność, która pozwala wycisnąć z dotacji najwięcej.
- Problemem może być też sumowanie mocy fotowoltaiki magazynu energii, o czym więcej w materiale: Pułapka w nowej dotacji na magazyny energii. Przepisy mogą zablokować część prosumentów!
Dwukrotność mocy instalacji PV – kaganiec w nowej dotacji?
Jednocześnie w programie ma pojawić się nowe, istotne kryterium – pojemność magazynu energii będzie powiązana z mocą instalacji fotowoltaicznej i ma wynosić co najmniej jej dwukrotność. W wersji regulaminu przekazanej do konsultacji był to jeszcze zapis o charakterze zalecenia, jednak – jak wskazała Anna Trudzik z NFOŚiGW podczas Forum Solar+ – w aktualnej wersji ma on już charakter obowiązkowy.
To zmienia sytuację szczególnie w przypadku większych instalacji. Przy mocy powyżej 10 kW nie będzie już możliwości „idealnego” dopasowania magazynu pod maksymalną dotację. Już przy instalacji o mocy 10,5 kW konieczne będzie zastosowanie magazynu o pojemności co najmniej 21 kWh, podczas gdy maksymalne wsparcie kończy się na poziomie 20 kWh.
Jest jednak drugi warunek: cena
Sama pojemność to jednak nie wszystko. Żeby rzeczywiście dostać pełne 16 tys. zł, inwestycja musi jeszcze zmieścić się w odpowiednich widełkach kosztowych. Przy limicie 30% oznacza to, że magazyn 20 kWh powinien kosztować co najmniej około 53,3 tys. zł. Z drugiej strony projekt programu zakłada też maksymalny koszt zakupu i montażu magazynu energii na poziomie 3 tys. zł za 1 kWh, czyli dla 20 kWh górną granicą jest 60 tys. zł.
To oznacza, że pełna dotacja będzie realna tylko wtedy, gdy inwestycja zmieści się mniej więcej w przedziale od 53 do 60 tys. zł. Jeżeli cena będzie zbyt niska, prosument nie wykorzysta całego potencjału dopłaty. Jeżeli zbyt wysoka – projekt w ogóle nie spełni warunków programu.
Maksymalna dotacja nie zawsze oznacza najlepszy wybór
I tu zaczyna się najważniejsza część całej układanki. Magazyn 20 kWh może być optymalny z punktu widzenia dopłaty, ale niekoniecznie z punktu widzenia ekonomii użytkownika. W net-billingu kluczowe znaczenie ma bowiem nie sama pojemność baterii, lecz to, jak często i jak skutecznie będzie ona wykorzystywana.
Jeżeli gospodarstwo nie produkuje wystarczająco dużych nadwyżek energii albo nie zużywa ich wieczorem i nocą, część pojemności magazynu może po prostu stać niewykorzystana przez dużą część roku. A wtedy większa dotacja nie rozwiązuje problemu – bo inwestor płaci więcej za urządzenie, którego potencjału nie wykorzystuje.
Kiedy 20 kWh ma sens, a kiedy lepiej zejść niżej?
Magazyn tej wielkości może być uzasadniony tam, gdzie instalacja fotowoltaiczna ma około 10 kW lub więcej, nadwyżki w dzień są wysokie, a zużycie po zachodzie słońca jest regularne i duże. W takim układzie bateria ma szansę pracować często i realnie zwiększać autokonsumpcję. W wielu domach bardziej racjonalny może się jednak okazać magazyn 10-15 kWh. To szczególnie prawdopodobne przy mniejszych instalacjach, rzędu 5-7 kW, oraz tam, gdzie wieczorne zużycie energii nie jest bardzo wysokie. W takich przypadkach przewymiarowanie magazynu może tylko wydłużyć czas zwrotu.
Największy błąd? Projektowanie pod program, nie pod dom
Nowe dotacje mogą uruchomić znany mechanizm: dobieranie urządzeń pod maksymalną możliwą dopłatę, zamiast pod realne potrzeby gospodarstwa. Taki sposób myślenia dobrze wygląda w ofercie handlowej, ale gorzej w wieloletnim rozliczeniu inwestycji. Najrozsądniejsze podejście powinno wyglądać odwrotnie. Najpierw analiza profilu zużycia energii, potem dobór pojemności magazynu, a dopiero na końcu sprawdzenie, jaką część kosztów można odzyskać z programu.
Jeżeli program ruszy w zakładanej formule, 20 kWh szybko stanie się pojemnością „sprzedażową”, bo właśnie ona najlepiej wygląda na papierze. To będzie też największe ryzyko całego systemu. Część inwestycji może zostać ustawiona pod wysokość dopłaty, a nie pod faktyczne potrzeby domu. A to oznacza, że nie każdy prosument, który zgarnie maksymalne wsparcie, rzeczywiście podejmie najlepszą decyzję finansową. W magazynach energii, podobnie jak w fotowoltaice czy pompach ciepła, największą wartość daje nie największe urządzenie, lecz najlepiej dobrane.
Opracowanie własne na podstawie regulaminu dotacji “Dofinansowanie przydomowych magazynów energii”, który przekazany został przez NFOŚiGW do konsultacji społecznych – zaktualizowany o informację przekazane przez Annę Trudzik z NFOŚiGW w trakcie Forum Solar+









