Najdroższa Wielkanoc od lat! Elektryk vs. samochód spalinowy – porównujemy koszty podróży

Świąteczny wyjazd w tym roku to nie tylko kwestia trasy, ale przede wszystkim kosztów paliwa i energii. Nie trzeba nikomu przypominać, że zwłaszcza olej napędowy, benzyna i LPG są bardzo drogie i mimo interwencji państwa ceny wciąż zmuszają kierowców do liczenia każdego kilometra. W tym materiale porównujemy koszty przejazdu samochodem elektrycznym i spalinowym. Sprawdź, zanim wybierzesz się w podróż.

- Maksymalne ceny paliw nie rozwiązują problemu kosztów podróży. Benzyna i diesel nadal mocno obciążają budżety kierowców.
- LPG przestaje być oczywistą „tanią alternatywą”. Jego cena rośnie, a przewaga nad innymi paliwami się zmniejsza.
- Najtaniej wypada elektryk ładowany w domu, ale w trasie koszty szybko rosną. Kluczowe staje się nie auto, a sposób ładowania.
Ile kosztuje świąteczna podróż, gdy rynek wciąż żyje kryzysem?
Święta Wielkanocne większości kojarzą się z nadzieją, tak wojna i ceny na pylonach tą nadzieją mimo interwencji państwa nie napawają. To właśnie w takim momencie wielu kierowców zaczyna liczyć nie tylko kilometry, ale też każdą złotówkę zostawioną przy dystrybutorze albo przy ładowarce. Tym bardziej że rząd rzeczywiście uruchomił mechanizmy osłonowe: obniżył VAT na benzynę i olej napędowy z 23% do 8%., zapowiedział także obniżkę akcyzy oraz wprowadził maksymalne ceny detaliczne paliw.
Na 2 kwietnia 2026 roku maksymalna cena benzyny 95 została ustalona na poziomie 6,23 zł za litr, a oleju napędowego na poziomie 7,65 zł za litr. To nie zmienia jednak faktu, że tegoroczne wyjazdy świąteczne dla wielu kierowców znów stają się tematem budżetowym, a nie tylko organizacyjnym. I to właśnie te ceny wzięliśmy do naszego porównania.
LPG pod największą presją
Najtrudniej wygląda dziś sytuacja kierowców jeżdżących na LPG. Gaz nie został objęty maksymalną ceną, a jego średnia cena wynosi obecnie 3,68 zł za litr. To właśnie tutaj wzrosty były szczególnie odczuwalne, miejscami nawet o kilkadziesiąt groszy, dlatego nie brakuje opinii, że część stacji właśnie na LPG próbuje odbić sobie skutki rządowego obniżania cen benzyny i diesla.
Przez lata autogaz był dla wielu kierowców prostą odpowiedzią na drogie tankowanie. Dziś ten obraz nie jest już tak oczywisty, bo choć LPG nadal może wypadać korzystnie, jego przewaga stopniowo się kurczy. Przy dłuższej świątecznej trasie taka zmiana zaczyna być wyraźnie odczuwalna w portfelu.
Elektryk zależy od sposobu ładowania
W przypadku samochodu elektrycznego najwięcej zależy od tego, gdzie uzupełniamy energię. Inaczej wygląda koszt jazdy przy ładowaniu w domu, a inaczej wtedy, gdy kierowca korzysta z publicznych stacji przy trasie. Warto przypomnieć, że ostatnio ORLEN obniżył ceny szybkiego ładowania na swoich stacjach z 2,89 zł/kWh na 2,69 zł/kWh.
W naszej analizie zestawiamy więc nie tylko samochód elektryczny z benzyną, dieslem i LPG, ale też różne warianty użytkowania elektryka. Dopiero wtedy widać, ile naprawdę kosztuje przejechanie 100 kilometrów przed świątecznym wyjazdem i który napęd okazuje się najłagodniejszy dla domowego budżetu. To może przekona niektórych do tańszych rozwiązań? Poniżej szczegółowe zestawienie.
- Zobacz również: 5, 10 czy 15 kWh – która pojemność magazynu energii ma dla Ciebie sens? Sprawdź już teraz!
Ile kosztuje przejazd 100 km – samochód elektryczny vs. spalinowy
Najtańszym wariantem podróży pozostaje samochód elektryczny ładowany w domu, szczególnie w nocnej strefie taryfy G12w, gdzie przejechanie 100 km kosztuje około 11 zł. Nawet przy ładowaniu w standardowej taryfie G11 elektryk wypada bardzo korzystnie, bo koszt rośnie jedynie do 18 zł za 100 km. Sytuacja zmienia się dopiero w trasie, ponieważ korzystanie z publicznych ładowarek wyraźnie podnosi rachunek, a szybkie ładowanie przy drodze okazuje się już jednym z najdroższych scenariuszy.

Na tle paliw kopalnych najdroższy w zestawieniu jest diesel z kosztem około 44 zł za 100 km, a tuż za nim plasuje się benzyna z wynikiem 40 zł. LPG nadal wygląda atrakcyjniej od klasycznych paliw. Koszt przejazdu wynosi około 29 zł, ale jego przewaga nie jest już tak wyraźna jak kiedyś. Czyli po prostu jak kilka dni temu. Z tego porównania wyłania się prosty wniosek: elektryk jest bezkonkurencyjny wtedy, gdy można ładować go w domu, natomiast w trasie różnice zaczynają się zacierać i znaczenia nabiera nie sam napęd, ale sposób uzupełniania energii. Choć wolne ładowanie na mieście czy rozwiązanie od Tesli są na poziomie zdecydowanie niższym, podobnym do aktualnych kosztów przejazdu samochodem z LPG.
Opracowanie własne na podstawie danych Tauron, Orlen, Tesla, gov.pl










