Największa farma fotowoltaiczna w Polsce weszła na rynek bilansujący. To przełom w OZE

Największa farma fotowoltaiczna w Polsce właśnie weszła na rynek, który do tej pory był zarezerwowany głównie dla źródeł konwencjonalnych. To ruch, który może zmienić sposób myślenia o roli wielkoskalowej fotowoltaiki – już nie tylko jako producenta energii, ale także aktywnego uczestnika stabilizacji systemu. Czy Zwartowo właśnie otwiera nowy rozdział dla dużych instalacji PV w Polsce?

- Farma PV Zwartowo została dopuszczona do świadczenia usług bilansujących dla PSE. To pierwszy tak duży projekt fotowoltaiczny w Polsce, który wszedł na ten rynek.
- Udział w rynku bilansującym może zwiększyć przychody i ograniczyć ryzyko wymuszonych ograniczeń pracy instalacji. Dla inwestora oznacza to większą przewidywalność finansową, a dla systemu większą elastyczność.
- Projekt pokazuje, że fotowoltaika może pełnić znacznie szerszą rolę niż tylko produkcja energii. To ważny sygnał dla całego rynku OZE, który szuka nowych modeli działania w warunkach rosnącej niestabilności cen i nadwyżek energii.
Największa elektrownia fotowoltaiczna w Polsce zrobiła kolejny krok, który może okazać się ważny nie tylko dla samego projektu, ale też dla całego rynku OZE. Farma PV Zwartowo o mocy 204 MWp została dopuszczona do świadczenia usług bilansujących na rzecz Polskich Sieci Elektroenergetycznych. To pierwszy tak duży projekt słoneczny w Polsce, który wszedł na rynek bilansujący.
Dla właściciela instalacji to nie tylko prestiżowy moment, ale przede wszystkim ruch biznesowy. Przy rosnącej liczbie ograniczeń pracy OZE i coraz częstszych ujemnych cenach energii udział w rynku bilansującym ma poprawić ekonomikę projektu, zwiększyć przewidywalność przychodów i ograniczyć ryzyko przestojów wymuszanych przez operatora systemu.
Co to jest rynek usług bilansujących?
Rynek usług bilansujących to segment rynku energii, na którym operator systemu przesyłowego kupuje od wytwórców i innych uczestników gotowość do szybkiego zwiększania lub ograniczania mocy. Chodzi o to, by na bieżąco równoważyć system elektroenergetyczny i utrzymywać jego stabilną pracę, przede wszystkim częstotliwość na poziomie 50 Hz. Do tej pory w tym obszarze dominowały głównie elektrownie konwencjonalne i część farm wiatrowych. Wejście dużej elektrowni fotowoltaicznej na ten rynek oznacza więc, że także PV może już nie tylko produkować energię, ale też aktywnie wspierać bezpieczeństwo pracy systemu.
Fotowoltaika wychodzi z roli biernego uczestnika rynku
Elektrownia w Zwartowie, zlokalizowana na Pomorzu, została zaprojektowana i zbudowana przez niemiecką firmę Goldbeck Solar. Za udział instalacji w rynku bilansującym odpowiada Respect Energy, które pełni rolę agregatora i zajmuje się również handlem energią z projektu.
To istotna zmiana, bo do tej pory usługi bilansujące były domeną głównie źródeł konwencjonalnych oraz części farm wiatrowych. Wielkoskalowa fotowoltaika pozostawała poza tym segmentem z powodu wysokich wymagań technicznych i regulacyjnych. W praktyce oznaczało to, że duże instalacje PV produkowały energię, ale nie uczestniczyły aktywnie w stabilizowaniu systemu.
Teraz ten model zaczyna się zmieniać. Zwartowo ma pokazać, że także źródła słoneczne mogą wspierać pracę krajowego systemu elektroenergetycznego, a przy okazji budować dodatkowe źródła przychodów.

Źródło: Goldbeck Solar
Przygotowania trwały 14 miesięcy
Droga do wejścia na rynek bilansujący była długa. Proces kwalifikacji trwał około 14 miesięcy i obejmował współpracę z operatorem systemu, regulatorami i partnerami technologicznymi. Jak podkreśla Goldbeck Solar, wymagania dla farm fotowoltaicznych są szczególnie rygorystyczne i w dużej mierze opierają się na standardach tworzonych z myślą o stabilnych jednostkach, takich jak elektrownie gazowe czy węglowe.
Problemem była nie tylko regulacja, ale też sama natura fotowoltaiki. Taka instalacja musi wykazać bardzo wysoką jakość danych, precyzyjną sterowalność, wiarygodne prognozy oraz gotowość do szybkiej reakcji. To znacznie więcej niż standardowe uczestnictwo w rynku energii.
Większe przychody i mniejsze ryzyko redysponowania
Goldbeck Solar szacuje, że udział w rynku bilansującym może dać aktywom słonecznym nawet 10% dodatkowych przychodów w krótkim okresie. W dłuższej perspektywie korzyści mają stabilizować się na poziomie około 4% względem standardowego udziału w rynku energii.
To ważne zwłaszcza teraz, gdy właściciele farm PV coraz częściej mierzą się z ograniczeniami generacji i spadkami cen energii. Udział w bilansowaniu ma pomóc zmniejszyć ryzyko nierynkowego redysponowania, czyli sytuacji, w której operator zleca ograniczenie produkcji. Dla inwestora oznacza to bardziej przewidywalne przepływy pieniężne, a dla systemu – większą elastyczność.
Zwartowo zaczyna od ważnego mechanizmy dla sieci
Pierwszą usługą uruchomioną przez farmę Zwartowo jest aFRR, czyli automatyczna rezerwa odbudowy częstotliwości. To mechanizm, który pomaga szybko przywracać częstotliwość sieci do poziomu 50 Hz. Docelowo projekt ma świadczyć również usługi mFRR i RR, czyli ręcznej rezerwy odbudowy częstotliwości oraz rezerwy zastępczej.
Za stronę technologiczną projektu odpowiadało kilka podmiotów. Respect Energy przygotowało model estymacyjny i zarządza udziałem elektrowni w rynku, Emerson dostarczył zdalny węzeł LFC, Goldbeck Solar odpowiadał m.in. za EPC, O&M i asset management, a Energopomiar przeprowadził testy i przygotował raport kwalifikacyjny.
Wejście Zwartowa na rynek bilansujący to ważny sygnał dla branży. Pokazuje, że duże źródła PV mogą nie tylko produkować energię, ale też aktywnie wspierać stabilność systemu i poprawiać własną rentowność. W realiach rosnącej mocy OZE w Polsce to może być kierunek, który będą chciały powtórzyć kolejne projekty.
Źródło: Golbdeck Solar, pv-magazine
Zdjęcie główne: Goldbeck Solar










