Największe bariery rozwoju sektora fotowoltaicznego

Kryzys na rynku paneli PV? Okazuje się, że w magazynach w Europie zalegają tysiące paneli fotowoltaicznych o mocy 40 GW łącznie. Czy to problem sektora OZE? Przyglądamy się sprawie!

Symulacje przeprowadzone przez University of Exeter oraz University College London jednoznacznie dowodzą, że sektor fotowoltaiczny zdominuje światową energetykę. Branża ma objąć wyraźną pozycję lidera i status najpopularniejszego źródła energii przed 2050 r. Jednocześnie analiza pozwoliła wyróżnić główne bariery dla dominacji sektora. Wszystko wyjaśniamy poniżej.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Kryzys na rynku paneli PV? Okazuje się, że w magazynach w Europie zalegają tysiące paneli fotowoltaicznych o mocy 40 GW łącznie. Czy to problem sektora OZE? Przyglądamy się sprawie!

Podziel się

Lepiej wspierać niż karać

Światowy sektor energetyczny prawdopodobnie osiągnął punkt zwrotny, trwale czyniąc energetykę słoneczną głównym źródłem generacji energii.” - takie stwierdzenie podsumowuje analizy przeprowadzone w ramach wspólnego projektu brytyjskiego Departamentu Bezpieczeństwa Energetycznego i Net Zero oraz Fundacji CIFF. 

Model użyty w badaniach opiera się na danych z zakresu ekonomii i technologii. Symulacje przeprowadzone na ich bazie wysuwają sektor fotowoltaiczny na pozycję lidera w generacji energii elektrycznej. Wyraźna dominacja ma nastąpić przed 2050 r. Ma do tego dojść nawet bez wsparcia oferowanego w rządowych programach. 

Raport wyróżnia również 4 największe bariery, stojące na drodze rozwoju branży fotowoltaicznej. Tradycyjnie jednym z ograniczeń jest stabilność sieci elektroenergetycznych. Należy również zadbać o finansowe wsparcie rozwoju sektora w rozwijających się gospodarkach oraz dostateczny rozwój łańcucha dostaw. Jako czwarty, mniej oczywisty problem wyróżniono opór polityczny ze strony regionów, które tracą miejsca pracy na rzecz rozwoju OZE. 

Naukowcy stwierdzili, że prowadzenie polityki zdolnej do eliminacji tych zagrożeń będzie bardziej skuteczne niż np. stosowanie kar za emisję. To istotna wskazówka, pokazująca poprawną drogę prowadzenia polityki na rzecz rozwoju czystej energii. Jednocześnie przejście na generację z wyłącznie zielonych źródeł zostanie przyspieszone. Najważniejszy wniosek z raportu - nadchodzi koniec konwencjonalnych źródeł energii. Z biegiem lat utrzymywanie takich bloków energetycznych stanie się nieopłacalne, a sama tradycyjna technologia nie będzie już pasować do nowego systemu energetycznego. 

Jakie są przeszkody?

Dekarbonizacja obecnie stosowanych technologii wytwórczych ma być łatwiejsza wraz z rozwojem OZE i jednoczesnym spadkiem kosztów generacji. Zgodnie z wynikami analizy, światowe rządy powinny bardziej skupić się na przezwyciężaniu barier rozwoju zielonej energii, niż forsowaniu dominacji sektora. Naukowcy w swoim raporcie opisali największe przeszkody. 

Jak zawsze należy zacząć od troski o elastyczność sieci energetycznej. Generacja z elektrowni fotowoltaicznych jest zależna od pory roku czy warunków atmosferycznych. Wprowadzanie zielonych źródeł energii musi być kompleksowe. To znaczy na tyle przemyślane, by nie trzeba było kompensować mocy za pomocą konwencjonalnych bloków energetycznych. Należy udopornić miks energetyczny i skomponować go tak, by generacja była stała. Dlatego wraz z rozwojem energetyki słonecznej, należy równocześnie inwestować w pozostałe OZE. Poza tym jednocześnie musi dojść do renowacji sieci przesyłowej. Do tego istotne jest implementowanie interkonektorów, by łączyć ze sobą różne regiony. Dodatkowo należy stworzyć system magazynowania energii i zarządzania popytem. Operatorzy muszą wzbogacić swoje usługi o zachęty dla konsumentów do aktywnego udziału w sieci. Może się to odbywać poprzez wprowadzenie m.in. zachęt do ładowania samochodów elektrycznych poza godzinami szczytu zapotrzebowania. Jednocześnie należy kontynuować program dotacji rządowych oraz finansować tworzenie odpornej sieci.

Dlatego też jako drugi czynnik ograniczający rozwój sektora słonecznego wymieniono brak dostatecznego finansowania. Obecnie rozwój energetyki niskoemisyjnej postępuje najsilniej w tych najlepiej rozwiniętych gospodarkach. Jednocześnie międzynarodowe fundusze również są nastawione na wspieranie średnio zamożnych państw. W ten sposób najbiedniejsze kraje, czyli te najbardziej potrzebujące wsparcia zostaną pominięte. Niesprawiedliwe postępowanie transformacji energetycznej należy jak najszybciej zakończyć. Środki finansowe powinny popłynąć i do tych najbiedniejszych państw, zwłaszcza południowej Afryki. Tylko w ten sposób zielona rewolucja przybierze w pełni globalny obraz.

Kolejny element układanki do dopracowanie łańcucha dostaw dla sektora solarnego. Branża ta polega na tzw. surowcach krytycznych (m.in. lit, krzem i miedź). W najbliższych latach powinien zostać stworzony program zrównoważonej eksploatacji tych surowców. To ważne biorąc pod uwagę, że do 2040 roku sektor OZE będzie stał za 90% światowego zapotrzebowania na lit, do 70% zapotrzebowania na kobalt i nikiel oraz do 40% zapotrzebowania na miedź. 

Nadchodząca dominacja czystej energii wyeliminuje całkowicie sektor konwencjonalny. Z jednej strony to dobra wiadomość, zaś z drugiej strony zapowiada protesty pracowników upadających branż. Gwałtowne nadejście dominacji OZE może oznaczać potrzebę przebranżowienia dla 13 milionów ludzi. Dlatego politykę transformacji energetycznej należy prowadzić z troską o dotychczasowych pracowników tradycyjnego sektora. Pozwoli to złagodzić ryzyko oporu wynikającego ze strony podupadających gałęzi przemysłu.

Źródło: The momentum of the solar energy transition

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia