Największy taki magazyn energii na świecie. Chiński gigant podłączony do sieci
Chiny uruchomiły gigantyczny magazyn energii, który ma robić znacznie więcej niż tylko przechowywać prąd z OZE. Kluczowa jest technologia grid-forming, pozwalająca aktywnie wspierać stabilność sieci. Czy właśnie tak będą wyglądać magazyny energii przyszłości?
- W Mongolii Wewnętrznej podłączono magazyn energii o mocy 1 GW i pojemności 4 GWh. Instalacja wykorzystuje baterie LFP i zajmuje około 28 ha.
- Kluczową technologią jest grid-forming. Magazyn może wspierać napięcie i częstotliwość oraz szybciej reagować na zakłócenia w sieci.
- Chiny mają już 153 GW nowych magazynów energii i planują 300 GW do 2030 r. DongSu pokazuje, że magazyny mają służyć nie tylko do przesuwania energii, ale też stabilizacji systemu.
Chiny podłączyły gigantyczny magazyn energii
1 GW mocy, 4 GWh pojemności i około 28 hektarów powierzchni. W Mongolii Wewnętrznej do sieci podłączono jeden z największych bateryjnych magazynów energii na świecie. Władze Sonid Left Banner określają projekt DongSu jako największy pojedynczy magazyn wykorzystujący baterie litowo-żelazowo-fosforanowe i technologię grid-forming. I właśnie ostatni parametr jest najciekawszy. Instalacja ma nie tylko magazynować energię z wiatru i fotowoltaiki, ale również aktywnie pomagać w utrzymywaniu stabilnej pracy sieci.
4 GWh w jednym miejscu
Obiekt powstał w pobliżu Mandulatu w regionie Xilingol w Mongolii Wewnętrznej. Inwestorem jest Wanbang Digital Energy, a nakłady na projekt wyniosły około 3 mld juanów. Teren zajmuje w przybliżeniu 28 ha.
Parametry robią wrażenie: 1 GW mocy i 4 GWh pojemności oznaczają, że przy maksymalnym obciążeniu magazyn może teoretycznie oddawać energię przez cztery godziny. Lokalny samorząd, który 13 sierpnia potwierdził skuteczne przyłączenie obiektu do sieci, podaje również prognozowane roczne oddawanie około 1 TWh energii. Baterie wykorzystują chemię LFP, czyli litowo-żelazowo-fosforanową.

Nie należy jednak nazywać DongSu po prostu "największą baterią świata”. Oficjalne chińskie źródło używa bardziej precyzyjnego określenia: największy pojedynczy magazyn LFP wykorzystujący technologię grid-forming. Na świecie działają i powstają również inne wielogigawatogodzinne magazyny.
- Zobacz również: Ograniczenia i nowe limity dla magazynów energii. Branża krytykuje projekt Warunków Technicznych
Co oznacza, że magazyn może “tworzyć” sieć?
Większość klasycznych falowników stosowanych przy fotowoltaice czy magazynach pracuje w trybie grid-following. W uproszczeniu: urządzenie obserwuje istniejące napięcie i częstotliwość w sieci, synchronizuje się z nimi i dopiero wtedy oddaje energię.
Grid-forming działa inaczej. Taki falownik może sam aktywnie kształtować lokalne napięcie i częstotliwość oraz bardzo szybko reagować na zakłócenia. Amerykański Departament Energii wskazuje, że technologia ta jest szczególnie ważna w systemach, w których coraz większą część źródeł stanowią instalacje podłączone przez energoelektronikę.
Nie oznacza to, że bateria dosłownie zastępuje całą elektrownię systemową. Chodzi o przejęcie części funkcji, które tradycyjnie zapewniały duże wirujące generatory: aktywne wspieranie parametrów sieci czy szybką reakcję na zaburzenie. Odpowiednio zaprojektowane systemy grid-forming mogą również uczestniczyć w odbudowie sieci po blackoucie, choć sama etykieta GFM nie oznacza automatycznie pełnej zdolności do black startu.
Dlaczego właśnie Mongolia Wewnętrzna?
Bo jest to jeden z regionów, w których skala rozwoju energetyki odnawialnej najlepiej pokazuje, po co takie rozwiązanie jest potrzebne. Na koniec marca 2026 r. moc źródeł odnawialnych w Mongolii Wewnętrznej osiągnęła 174,1 GW i stanowiła już 54% całej zainstalowanej mocy regionu.
Przy tak dużym udziale wiatru i fotowoltaiki magazyn ma dwa zadania. Pierwsze jest oczywiste – naładować się przy dużej produkcji i oddać energię kilka godzin później. Drugie dotyczy samej stabilności systemu: regulacji częstotliwości, napięcia i szybkiego reagowania na nagłe zmiany generacji. Właśnie tutaj grid-forming może być ważniejszy niż kolejna rekordowa liczba gigawatogodzin.
Chiny stawiają kolejne magazyny po 4 GWh
DongSu nie jest zresztą osamotniony. 6 sierpnia, zaledwie kilka dni wcześniej, w Wuhuan w tej samej Mongolii Wewnętrznej do sieci podłączono kolejny magazyn o identycznych parametrach – 1 GW/4 GWh. Tamtejsze władze określają go jako jeden z największych pojedynczych niezależnych magazynów energii w Chinach.
Skala będzie dalej rosła. Na koniec 2025 r. Chiny miały 136 GW nowych magazynów energii, a w czerwcu 2026 r. już 153 GW. Państwowy plan przewiduje osiągnięcie 300 GW do 2030 r. i wprost zakłada szersze wykorzystanie magazynów do stabilizacji systemu elektroenergetycznego.
Źródło: pv magazine.
Polecane
W Polsce powstanie kolejny ogromny magazyn energii. Ma mieć 876 MWh
Prawie 2 TW OZE, a węgiel produkuje więcej. Chiński paradoks energetyczny
