Napięty bilans w polskim systemie elektroenergetycznym. Ratuje nas import energii z zagranicy

Kilka czynników spowodowało, że polski system elektroenergetyczny jest u granicy wydolności. Polska ratuje się importem energii elektrycznej m.in. z elektrowni Karlshamn napędzaną ropą, która stanowi element zimowej rezerwy w Szwecji. Polskie Sieci Elektroenergetyczne uspokajają, gdyż zastosowały środki zaradcze. Napięty bilans spodziewany jest także dzisiaj.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

sieć elektroenergetyczna

Jeszcze zima nie zdążyła się rozkręcić na dobre, a polski system elektroenergetyczny funkcjonuje u granic możliwości. Złożyło się na to kilka czynników. Po pierwsze, mamy do czynienia ze zwiększonym zapotrzebowaniem na energię w okresie zimowym, które jest standardem dla tej pory roku, natomiast postępująca elektryfikacja stale zwiększa liczbę podłączonych urządzeń do gniazdek w naszych domach. Po drugie – niska generacja energii z instalacji OZE, po trzecie – remonty jednostek generacyjnych. Według komunikatu PSE z 6 grudnia, ze względu na niską generację wiatrową oraz postoje awaryjne i remontowe, u kilku jednostek wytwórczych wystąpiły trudności w zbilansowaniu KSE związane z brakiem możliwości dotrzymania wymaganego poziomu rezerw mocy.

- Skala niedoboru rezerw mocy jest istotna i przekracza w niektórych godzinach 1000 MW. Ryzyko dalszego pogorszenia się bilansu ze względu na dużą liczbę uruchamianych po weekendowym postoju jednostek wytwórczych jest również istotne. Dlatego PSE planując pracę systemu w dniu 6.12.2021 r. zastosowały niezbędne środki zaradcze, w tym skorzystały z międzyoperatorskiej pomocy awaryjnej z systemów sąsiednich. Na wniosek PSE pomocy udzielili operatorzy systemów Litwy, Szwecji, Niemiec i Ukrainy. Dzięki temu możliwe jest zbilansowanie systemu oraz dotrzymanie wymaganych poziomów rezerw mocy – wyjaśnia PSE w komunikacie.

Polski system ratował się importem energii elektrycznej zza granicy. Szwedzki operator Svenska kraftnät poinformował w komunikacie, że Polska poprosiła o wsparcie sąsiednich krajów, w tym Szwecji. Operator udostępnił zatem energię z rezerwy zimowej - elektrowni Karlshamn. Zadeklarował, że będzie stale prowadzić dialog z PSE, aby pogodzić sytuację operacyjną Szwecji i zdolność do wsparcia - w tym kraju także daje o sobie znać wysokie zapotrzebowanie na energię zimą.

PSE zapowiada, że 7 grudnia br. bilans krajowego systemu energetyczny będzie także napięty. Elektrownie pracują z coraz większym obciążeniem, które przekracza 27 000 MW. Koło 9:22 zapotrzebowanie sięgało już 26 463 MW, natomiast 551 MW pochodziło z importu energii. 

Według serwisu ElectricityMap i stanu na dzień 7.12.2021 r. godz. 8:00, produkcja węglowa w naszym kraju tworzyła prawie 83% energii elektrycznej wykorzystując 71,83% zainstalowanej mocy. Na mapie Polskę wyróżnia wysoka emisja CO2, która wynosi 820 gCO2eq/kWh. Średnia emisja ze wszystkich źródeł wynosi 773 gCO2eq/kWh.

Produkcja energii elektrycznej, stan na dzień 7.12.2021 r. godz. 8:00, źródło: ElectricityMap

Jednak przedstawiciele PSE i eksperci uspokajają, że wbrew doniesieniom niektórych mediów, do blackoutu jeszcze długa droga. PSE udostępniły przewodnik o tym, jak funkcjonuje KSE w Polsce.

Źródło: PSE, własne

Zobacz również