NaszEauto – zostało 40% budżetu! Sprawdź czy zdążysz złożyć wniosek

Program dopłat do samochodów elektrycznych NaszEauto wciąż przyciąga chętnych do skorzystania z dotacji. Dlatego w tym artykule przedstawimy najważniejsze dane, o które wciąż pytają beneficjenci. Na wstępie dodamy, że budżet wciąż jest i chyba nie skończy się tak szybko jak wcześniej mogło się wydawać.

- W puli programu NaszEauto pozostało ponad 449 mln zł, co oznacza wykorzystanie ponad połowy środków.
- Mimo że nabór trwa do 30 kwietnia 2026 r., wcześniejsze zamknięcie naboru jest bardzo możliwe, przez wyczerpanie budżetu.
- Od 20 października obowiązuje zaktualizowany regulamin, a wcześniejsze wnioski są automatycznie dostosowywane do nowych zasad.
W budżecie zostało ponad 449 mln zł
Najświeższe dane pokazują, że w budżecie NaszEauto pozostało ponad 449 mln zł z puli ok. 1,2 mld zł, którą program dysponował po rewizji KPO. Oznacza to, że środki są już za półmetkiem zużycia. We wrześniu do funduszu trafiło blisko 4 tys. wniosków, a zainteresowanie w kolejnych miesiącach tylko rosło. Po październikowej aktualizacji zasad kolejne grupy beneficjentów zaczęły korzystać z dopłat, co dodatkowo przyspieszyło tempo wykorzystania środków. Przypomnijmy, że choć program formalnie trwa do 30 kwietnia 2026 r., nie można wykluczyć wcześniejszego zakończenia naboru, jeśli budżet zostanie wyczerpany.
Statystyki programu
Dane przekazane przez fundusz jasno pokazują, że program wciąż cieszy się popularnością. Łącznie złożono już 23 469 wniosków obejmujących zakup, leasing i wynajem pojazdów elektrycznych. Spośród nich 3 180 zostały zatwierdzone, a 1 674 opłacone. Odrzucono natomiast 596 zgłoszeń – choć ta liczba jak na razie stoi w miejscu wraz z uproszczeniem procedur.

Najwięcej wniosków dotyczy klasycznych aut osobowych kategorii M1, ale rośnie również zainteresowanie leasingiem, który w statystykach wyróżnia się dynamicznym przyrostem zatwierdzonych i opłaconych wniosków. W praktyce oznacza to, że coraz więcej wnioskodawców decyduje się na formę finansowania pojazdu, która pozwala szybciej zrealizować inwestycję.
Budżet kurczy się z kilku powodów jednocześnie. Rośnie średnia kwota dofinansowania, coraz więcej wnioskowań obejmuje bonusy za złomowanie, a przedsiębiorcy coraz chętniej wchodzą do programu, składając wnioski na bardziej kosztowne pojazdy. Zainteresowanie dodatkowo zwiększa możliwość finansowania pojazdów dostawczych i minibusów, co podnosi łączną wartość wypłat.
Zmiany w regulaminie
Warto przypomnieć, że od 20 października program działa w oparciu o zaktualizowany regulamin. Nie oznacza to nowego naboru, lecz dostosowanie działania programu do nowych zasad. Wszystkie wcześniej złożone wnioski zachowują ważność, a fundusz sam kontaktuje się z wnioskodawcami, jeśli aktualizacja umożliwia im uzyskanie wyższej kwoty wsparcia. Dotychczas złożono ponad 17 tysięcy takich wniosków i każdy z nich zostanie rozpatrzony zgodnie z obowiązującymi teraz zasadami.
Aktualizacja rozszerzyła katalog pojazdów o kategorię M2 (minibusy) oraz N1 (pojazdy dostawcze). Miał to być ukłon w stronę przedsiębiorców i samorządów. Czy się udało? O tym w nowym odcinku MOTOENERGII, jednak możemy zdradzić, że statystyki wniosków na koniec listopada w kategoriach M2 i N1 prezentują się następująco: 0 i 1.
Zmieniono również zasady dofinansowania: maksymalna kwota wsparcia wynosi obecnie do 40 tys. zł, a dodatkowo można uzyskać 5 lub 10 tys. zł premii za złomowanie starego samochodu. Bonus dochodowy został natomiast usunięty. Uproszczono również procedury, w generatorze pojawiły się dwa osobne formularze, z oceny wniosków zniknął jeden z najczęstszych problemów formalnych, czyli rozbieżności w datach rejestracji i faktur.
Czy warto składać wniosek teraz?
Zdaniem funduszu, zdecydowanie tak. Obecnie złożone wnioski zostaną automatycznie dostosowane do nowych zasad, a czas działa tu na niekorzyść wnioskodawców. Jeżeli tempo składania wniosków się utrzyma, pozostałe 449 mln zł może zniknąć w początkiem przyszłego roku.
Źródło: NaszEauto










