Jestem przekonany, że kolejnym krokiem Komisji Europejskiej w perspektywie najbliższych kilku lat będzie wymuszenie przejścia na naturalne czynniki chłodnicze wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Można zatem stwierdzić, z dużym prawdopodobieństwem, że przyszłość branży pomp ciepła należy do czynników naturalnych. Wielu ekpompyspertów wskazuje, że jest to kierunek rozwoju pomp ciepła monoblokowych w budynkach jedno- lub wielorodzinnych. Jest to w tej chwili dość jasno sprecyzowany kierunek. Wśród czynników naturalnych,
jako perspektywiczny w pompach ciepła, warto wskazać propan, czyli czynnik R290, który w tej chwili u producentów małych powietrznych pomp powietrze/woda jest czynnikiem coraz częściej używanym w nowych projektach urządzeń.

Propan – naturalny i idealny!

Za stosowaniem tego czynnika stoi bardzo dużo argumentów. Głównym argumentem i zaletą jest to, że właśnie propan ma bardzo niski współczynnik GWP, a więc ma pomijalny wpływ na globalne ocieplenie. Jest to również czynnik ogólnodostępny, do zakupu po relatywnie niskich cenach, i pozwala na bardzo wysoką efektywność pracy urządzeń w szerokim zakresie temperaturowym. Idealnie pasuje to pracy w instalacjach po lekkiej termomodernizacji – np. na poziomie temperatury 65°C na zasilaniu i -15°C na zewnątrz. Umożliwia on bez konieczności używania grzałki, również przy niskich temperaturach zewnętrznych, przygotowanie c.w.u oraz realizację funkcji antylegionella.

Kolejnym argumentem jest to, że pracuje na dużo niższych ciśnieniach niż popularne dzisiaj
czynniki np. R410A czy R32.

Przejście na czynniki naturalne – kto zyska?

Przejście na naturalne czynniki chłodnicze stosowane w pompach ciepła dotknie wielu zainteresowanych grup i wszyscy mogą na tym zyskać. Wynikiem tej transformacji będą urządzenia o większej efektywności, zdolne do pracy w różnych warunkach. Argumentów
„za” jest sporo, ale naturalnie musimy na tę zmianę patrzyć również w kontekście wyzwań. Jednym z wyzwań jest to, by propan – naturalny czynnik będący czynnikiem wybuchowym – był prawidłowo wykorzystywany. Moim zdaniem powinien zostać stworzony specjalny system serwisu i certyfikacji. Należy więc zmienić prawo i dopuścić prawdopodobnie większe pojemności tego czynnika. Co prawda w Polsce dopuszcza się do użytkowania butle kilkunastokilogramowe z propanem (11 kg w standardzie) do celów ogrzewania budynków czy c.w.u. W przypadku pomp ciepła mówimy o załadunku 0,5–1 kg, ale te kwestie muszą być bardzo dokładnie uregulowane, by nie zdarzyły się przypadki, które wywołają niepożądane efekty medialne i przełożą się negatywnie na rozwój
pomp ciepła.


 

Jaka jest przyszłość MONOBLOKÓW?

Jakie wyzwania stoją przez branżą instalacyjną?

Co z pompami ciepła typu SPLIT?

Dowiedz się więcej z GLOBEnergia 3/2019 TUTAJ 

 

Paweł Lachman

Prezes Zarządu PORT PC