Net-billing – jak będzie wyglądał nowy system rozliczania prosumentów od 1 lipca 2022? ANALIZA

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Co wiemy na dzisiaj o noweli na bazie poprawek? Jeśli system zaprezentowany podczas posiedzeń Komisji i Sejmu zostanie zachowany, to jak komentuje Bogdan Szymański, prezes SBF POLSKA PV - trudno tu mówić o jakimkolwiek systemie wsparcia, a co najwyżej o funkcjonowaniu prosumentów w nowych zasadach uszytych na miarę koncernów energetycznych.

Proszę pamiętać, że to są propozycje, które muszą być jeszcze przegłosowane w Sejmie. Przyglądnijmy szczegółom.

Trzy etapy wdrażania

Na początek warto zaznaczyć, że nowy system rozliczeń, który poniżej opisujemy będzie dotyczył prosumentów, którzy energię ze swojej mikroinstalacji wprowadzą do sieci pierwszy raz po 31 grudnia 2021 roku. Warto też zapamiętać trzy ważne daty, bo wdrażanie systemu zaproponowano w trzech etapach. Te daty to: 1 stycznia 2022 roku, 1 lipca 2022 roku i 1 lipca 2024 roku.

A oto proponowane etapy wdrażania systemu:

  • od 1 stycznia 2022 do 30 czerwca 2022 roku nowi prosumenci będą rozliczani na dotychczasowych zasadach
  • od 30 czerwca 2022 roku prosumenci będą rozliczani według zasad net-bilingu, a więc ci, którzy przyłączyli mikroinstalację fotowoltaiczną po 1 stycznia 2022 przejdą na net-billing automatycznie, a energia, która do 30 czerwca 2022 zostanie przez ich system wprowadzona do sieci, ale nie zostanie pobrana, zasili ich depozyt prosumencki (poniżej wyjaśnienie, co to jest). W tym okresie cena energii elektrycznej wprowadzonej przez prosumenta do sieci będzie wyznaczana jako cena rynkowa miesięczna. Tak będzie do 1 lipca 2024 roku.
  • od 1 lipca 2024 roku będą stosowane takie zasady net-bilingu, w których cena energii wprowadzanej przez prosumentów do sieci będzie wyznaczana dla poszczególnych, elementarnych okresów rozliczeniowych.

Oznacza to faktyczny koniec przyjaznego systemu rozliczeń już od 1 stycznia 2022 - komentuje Grzegorz Burek redaktor naczelny Globenergia. Inwestorzy podłączający się do sieci po tej dacie pozostaną w netmeteringu tylko do połowy roku. Po 30 czerwca czeka ich przejście nowy system i niemiłe rozczarowanie. Co najgorsze, proponowana nowelizacja nie przewiduje faktycznie okresu przejściowego. To potężny cios dla branży i polskich producentów. Mam nadzieję, że w takiej formie nie przejdzie to przez Sejm. Trudno pozbawiać kolejne setki tysięcy Polaków dostępu do taniej energii!


Depozyt prosumencki

W ramach net-billingu, energia elektryczna wprowadzona przez prosumenta do sieci będzie rozliczana ze sprzedawcą zobowiązanym lub wybranym, według jej wartości rynkowej. Wartość energii będzie określana na podstawie rynkowych notowań energii elektrycznej na rynku dnia następnego.

Podstawą rozliczeń będzie depozyt prosumencki, czyli konto prosumenckie prowadzone przez sprzedawcę energii, które będzie zasilane wartością energii elektrycznej. Za energię elektryczną pobraną z sieci prosument będzie płacił według stawek operatora. Wykorzystanie depozytu prosumenckiego będzie możliwe w okresie 12 miesięcy kalendarzowych, a jeśli nie zostanie on w całości wykorzystany, to pozostała część zostanie zwrócona prosumentowi do końca 13 miesiąca. Zwrotowi może podlegać do 20% wartości energii elektrycznej wprowadzonej do sieci w danym miesiącu kalendarzowym, ze względu na przepisy dotyczące pomocy publicznej.

W uproszczeniu, nowa propozycja sprowadza się do zasady w myśl której rozliczenie prosument - sprzedawca energii nie będzie oparte o wolumen energii, a na jej wartości (net-billing). Energia pobierana przez prosumenta będzie kalkulowana po dotychczasowych cenach taryfowych uwzględniających podatki i opłaty oraz oczywiście koszty dystrybucji. Z kolei energia wprowadzona do sieci będzie wyceniana w oparciu o średnią miesięczną cenę energii bazując na indeksie cen rynku dnia następnego. Wartość zakupu i sprzedaży będzie bilansowana do 12 miesięcy.

Już same podstawowe założenia nie dają żadnych szczególnych korzyści dla prosumenta pod model oparty na komercyjnym zakupie energii i sprzedaży na rynku nadwyżek. Co więcej część zapisów pogarsza sytuację przyszłych prosumentów rozliczających się w oparciu o net-biling w stosunku do czysto rynkowej sprzedaży nadwyżek. Chodzi między innymi o zasadę w myśl której niewykorzystane nadwyżki depozytu prosumenckiego na którym gromadzone są “korzyści finansowe wynikające z wprowadzenia energii do sieci” podlegają zwrotowi do końca 13 miesiąca w wysokości do 20% wartości energii elektrycznej wprowadzonej do sieci w danym miesiącu kalendarzowym - komentuje dla Redakcji Bogdan Szymański.

Jak będzie liczona cena energii?

Rynkowa cena będzie ustalana dla każdego miesiąca kalendarzowego, jako średnia z rynkowych cen energii elektrycznej. Za to energia elektryczna pobierana przez prosumenta z sieci będzie zawierała wszystkie opłaty wynikające z taryf operatora systemu.

Eksperci analizując propozycje miesięcznie ustalanych cen energii, nie są optymistami:

Biorąc pod uwagę fakt, że ilość, a co za tym idzie wartość produkcji w poszczególnych miesiącach jest różna, odebranie całości wartości energii z miesięcy letnich będzie niemożliwe. Wprowadzenie takiej zasady rodzi pytanie dlaczego w myśl nowych zasad ktokolwiek chciałby zostać prosumentem zamiast korzystać z komercyjnych ofert kupna i sprzedaży energii - zastanawia się Szymański.

Prosument będzie wyłączał instalacje przy ujemnych cenach

W treści poprawek, zwróciliśmy uwagę na jeszcze jeden nietypowy zapis, według którego w sytuacji, kiedy cena energii elektrycznej będzie ujemna, prosument nie będzie mógł wprowadzać energii do sieci. Ceny ujemne to spadek cen energii elektrycznej do poziomu poniżej zera. Ma to miejsce wtedy, gdy na rynku jest duża nadpodaż energii, a jej producenci są gotowi dopłacać za jej odbieranie. Taki przepis, mówiący o wyłączaniu systemu prosumenckiego, gdy ceny energii są ujemne będzie obowiązywał w trzecim etapie wdrażania nowego systemu.

Prawdziwą ścieżkę zdrowia prosumentom posłowie chcą zaproponować od 2024 roku. Od tej daty proponuje się wprowadzenie przepisów, w myśl których prosument zobowiązany będzie do wyłączenia instalacji w czasie, gdy ceny na giełdzie są ujemne. Oczywiście abstrahując od technicznych możliwości realizacji tego wymogu, który wymagałby od prosumenta trwałego dostępu do notowań cenowych wprowadzenie tego zapisu jednoznacznie pokazuje kto ma być w przyszłości beneficjentem rozwoju prosumenckich instalacji PV - komentuje Szymański.

Zaproponowane poprawki jednoznacznie pokazują, że rozwój prosumenckich instalacji fotowoltaicznych nie ma odbywać się jak do tej pory w sposób rozproszony, a będzie rozwijał się wokół spółek obrotu, które będą w stanie przygotować propozycje rozliczeń znacznie korzystniejsze niż ustawowe.


Zobacz też analizę poprawek w najnowszym PRZEGLĄDZIE REDAKCYJNYM!

Zobacz również