Net-billing – Tak będzie wyglądało rozliczenie prosumentów! PRZEWODNIK

Gorąca batalia o model rozliczeń prosumentów dobiega końca. Wszystko wskazuje na to, że już od 1 kwietnia 2022 roku obecny system opustów zostanie zastąpiony przez net-billing. Od wejścia w życie nowych przepisów branżę fotowoltaiczną dzieli tylko podpis prezydenta pod uchwaloną przez Sejm 2. grudnia 2021 roku nowelizacją ustawy o odnawialnych źródłach energii. Przyjrzyjmy się nowym zasadom rozliczeń, które będą dotyczyły przyszłych prosumentów. Jakie korzyści będą mieli z zainstalowania fotowoltaiki? Którą taryfę będzie najlepiej wybrać? Jak nowy system wypada przy porównaniu z obowiązującym jeszcze przez prawie 4 miesiące systemem opustów? Analizujemy!

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Nowy system rozliczeń - jakie daty?

W planowanym od 1. kwietnia systemie rozliczeń - net-billingu, prosumenci będą się rozliczali w oparciu o zakup i sprzedaż energii. Energia elektryczna wprowadzona przez prosumenta do sieci będzie rozliczana ze sprzedawcą zobowiązanym lub wybranym, według jej wartości rynkowej. Wartość energii będzie określana na podstawie rynkowych notowań energii elektrycznej na rynku dnia następnego. W praktyce, energia sprzedawana przez prosumenta będzie dużo tańsza, niż ta kupowana.

Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującą wersją ustawy przyjętą 2.12.2021 r. przez Sejm, nowy system, będzie wdrażany w trzech etapach: 1 kwietnia 2022 roku, 1 lipca 2022 roku i 1 lipca 2024 roku.

  • Od 1 kwietnia 2022 do 30 czerwca 2022 roku nowi prosumenci mają być rozliczani na dotychczasowych zasadach, ale tylko na okres przejściowy do 30 czerwca 2022.
  • Od 30 czerwca 2022 roku prosumenci mają być rozliczani według zasad net-bilingu. Prosumenci, którzy przyłączyli mikroinstalację fotowoltaiczną po 31 marca 2022 roku przejdą na net-billing automatycznie, a energia, która do 30 czerwca 2022 roku zostanie przez ich system wprowadzona do sieci, ale nie zostanie pobrana, zasili ich depozyt prosumencki. W tym okresie cena energii elektrycznej wprowadzonej przez prosumenta do sieci będzie wyznaczana jako cena rynkowa miesięczna. Tak będzie do 1 lipca 2024 roku.
  • Od 1 lipca 2024 roku cena energii wprowadzanej przez prosumentów do sieci ma być wyznaczana dla poszczególnych, elementarnych okresów rozliczeniowych - godzinowych.

Obliczanie korzyści z zainstalowania w PV już nie takie proste

Od 1 kwietnia w Polsce będzie obowiązywał net-billing, czyli rozliczanie kosztowe opierające się o wartość energii zakupionej i oddanej, czyli defacto sprzedanej przez prosumenta do sieci. Problem polega na tym, że profil zużycia energii elektrycznej oraz profil produkcji z instalacji PV dla domu jednorodzinnego jest skomplikowany.

Godzinowy profil zużycia energii elektrycznej w budynku [kWh] oraz godzinowy profil produkcji z PV [kWh].
Miesięczny profil zużycia w budynku [kWh] oraz miesięczny profil produkcji z PV [kWh]

W ciągu roku możemy zarówno wyróżnić okresy, w których produkcja energii przewyższa zużycie, jak i okres z sytuacją odwrotną. Instalacja fotowoltaiczna produkuje energię głównie w okresie od kwietnia do września, co zresztą można zaobserwować na powyższym wykresie. Niezależnie od tego, czy analizując profile zużycia i produkcji wykorzystaliśmy rozdzielczość godzinową, tygodniową, czy miesięczną widzimy, że autokonsumpcja jest trudna do przewidzenia. W systemie opustowym, który będzie obowiązywał do końca marca 2022 roku prosumenci mają możliwość elastycznego rozliczania energii wprowadzonej do sieci i energii pobranej w okresie braku lub niskiej produkcji energii elektrycznej z PV. Od 1 kwietnia 2022 roku prosument będzie musiał się interesować tym, jak wygląda konsumpcja własna z jego instalacji oraz jak kształtują się ceny na rynku dnia następnego. W systemie opustowym energia oddana do sieci w dowolnej porze roku ma tę samą wartość, obniżoną o 20% lub 30% (w zależności od tego, czy instalacja jest większa od 10 kWp). W net-billingu natomiast należność za energię oddaną do sieci będzie zmieniać się z miesiąca na miesiąc, a docelowo z godziny na godzinę.

Ceny na rynku dnia następnego

W przypadku nowych prosumentów cena za energię oddaną do sieci nie ma stałej wartości. Jak ocenić więc opłacalność inwestycji w nowym modelu rozliczeń? W tym celu należy przeanalizować jak kształtują się ceny na rynku dnia następnego. W naszej analizie opłacalności uwzględniono średnią cenę na RDN (Rynek Dnia Następnego) z 2020 roku, ponieważ dla 2021 roku nie dysponujemy jeszcze wartościami dla całego roku. Średnia cena energii wynosiła wtedy 209 zł na MWh.

Średnie ceny na Rynku Dnia Następnego Towarowej Giełdy Energii

W bieżącym roku ceny zdecydowanie różnią się od tych z 2020 roku - są wyższe. Wahania cen pokazują, nie tylko to, że prosument będzie od nich uzależniony, ale także to, że trudno będzie przewidzieć opłacalność systemów PV.

Kolejnym założeniem w analizie jest roczne zużycie w gospodarstwie domowym jednorodzinnym na poziomie 6450 kWh. Do gospodarstwa dobrano instalację o mocy 6,5 kWp z założeniem autokonsumpcji w wysokości 21%. Koszt instalacji oparto na wycenie od jednej z firm wykonawczych. Wynosi on 25 800 zł.

Założenia analizy

Roczne koszty związane z zakupem energii (bez fotowoltaiki) wynosiłyby około 3 500 zł. Dotyczy to gospodarstwa, w którym obowiązuje taryfa G11. Dla tego samego gospodarstwa domowego, ale w innych taryfach koszty energii wyniosłyby 3 220 zł rocznie i 3 009 zł rocznie odpowiednio dla taryf G12 i G12w.

Ile zaoszczędzi nowy prosument i jakie będą jego rachunki po zainstalowaniu instalacji PV?

Wysokość rachunków przed założeniem instalacji PV oraz wysokość rachunków po montażu PV, a także oszczędności wynikające z ich różnicy, w dużej mierze zależą od taryfy w jakiej rozliczane było gospodarstwo domowe. Przy założeniu, że prosument po montażu instalacji PV nie zmienia taryfy, z największych oszczędności będzie mógł cieszyć się prosument rozliczający się w taryfie G11 (1821 zł/rok). Oszczędności te będą niewiele niższe dla prosumentów rozliczających się w taryfach G12 i G12w (odpowiednio 1756 zł/rok oraz 1645 zł/rok). Mimo, że prosument rozliczający się w taryfie G11 osiągnie najwyższe oszczędności, będzie musiał zmierzyć się z najwyższymi rachunkami po montażu PV. Różnice w oszczędnościach wynikają w dużej mierze z wysokich rachunków za prąd przed montażem fotowoltaiki. W związku z tym, na podstawie przeprowadzonych obliczeń możemy wnioskować, że dla standardowego profilu zużycia największe oszczędności uzyskają prosumenci, którzy korzystali z taryfy G11 przed montażem fotowoltaiki, a po montażu zdecydowali się na taryfę G12w. Oczywiście należy mieć na uwadze, że w każdym gospodarstwie domowym profil zużycia energii jest inny i zarówno koszty energii przed montażem jak i po mogą się różnić w zależności od taryf.

Porównanie wartości rocznych rachunków dla poszczególnych taryf

Net-billing w porównaniu do innych modeli rozliczeń

W rozważanych przypadkach opłacalność inwestycji w PV spada o około 40% względem systemu opustów, który będzie obowiązywał do końca marca 2022 roku. Mimo, że projekt poseł Jadwigi Emilewicz, zakładający wprowadzenie prosumenta 1:1 został wycofany, w zestawieniu uwzględniono również ten model rozliczania prosumentów. Jak widzimy, byłby on nieznacznie mniej opłacalny niż obecny system opustów, ale nie w tak dużym stopniu, żeby zaważyć o ekonomice inwestycji. Podsumowując, zdecydowanie najniższe rachunki zapewnia system opustów rozliczany w taryfie G11. W systemie sprzedażowym (net-billing) w analizowanym przypadku najmniej płaciłby prosument, który rozlicza się w taryfie G12w, a najwyższe oszczędności osiągnęliby prosumenci, którzy po zainstalowaniu instalacji PV zmienili taryfę z G11 na G12w.

Roczne oszczędności po montażu PV dla poszczególnych taryf

Po jakim czasie zwróci się inwestycja w PV?

Jeżeli chodzi o okres zwrotu z inwestycji w instalację PV w przypadku modelu sprzedażowego, niezależnie od taryfy jest to powyżej 14 lat. W obecnym net-meteringu okres ten rzadko przekracza 10 lat, a w analizowanym przypadku wynosi niecałe 8,5 roku. Okres zwrotu z instalacji, dla tego systemu rozliczeń mógłby być krótszy przy montażu instalacji o większej mocy na potrzebę zniwelowania 20% straty energii wyprodukowanej wynikającej z opustu.

Okres zwrotu z inwestycji w różnych modelach rozliczeń prosumentów

Nieco inaczej wyglądają okresy zwrotu z inwestycji przy założeniu, że prosument skorzysta z ulgi termomodernizacyjnej. Nawet pomimo skorzystania z niej, w modelu sprzedażowym okres zwrotu mieści się w przedziale od 11,8 do 13 lat w zależności od taryfy, w której będzie rozliczał się prosument. Ważną kwestią jest to, że przy obliczaniu okresu zwrotu z instalacji nie założono wzrostu cen energii. Okres zwrotu z instalacji może się znacznie skrócić w wyniku wzrostu cen energii elektrycznej na rynku dnia następnego.

Okres zwrotu z inwestycji w różnych modelach rozliczeń prosumentów (ulga termomodernizacyjna)

Zachęcamy również do odsłuchania Podcastu, w którym Redaktor Prowadząca - Anna Będkowska omawia różnice w rozliczeniach w systemie rozliczeń.

Podcast

Więcej

Od net bilingu po net metering – analiza ekonomiczna systemów rozliczeń prosumenckich

00:00

Podsumowanie ANALIZY

Na koniec, podsumujmy redakcyjną analizę:

  • Projekt nowelizacji ustawy o OZE czeka na podpis Prezydenta. Jeśli Prezydent Andrzej Duda podpisze się pod ustawą, system Net-billingu zacznie obowiązywać od 1. kwietnia 2022 r.
  • Trudno jest przewidzieć dokładny okres zwrotu instalacji, ze względu na różnice w cenach sprzedawanej przez prosumenta energii
  • Według redakcyjnej analizy, największe oszczędności w nowym systemie rozliczeń odczuje osoba, która przejdzie z taryfy G11 na G12w.

Ten, kto śledził na bieżąco portal Globenergia wie, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy na przemian traciliśmy i zyskiwaliśmy nadzieję względem nowego systemu rozliczeń prosumentów. Podsumujmy więc jeszcze krótko, co wydarzyło się w ostatnim czasie, w trakcie tej, jak widać nierównej walki o nowy system rozliczeń prosumentów.

Batalia o losy przyszłych prosumentów - po kolei

Pierwsza - rządowa propozycja nowego systemu rozliczeń przyszłych prosumentów pojawiła się w Rządowym Centrum Legislacji 2. czerwca 2021 r. Zakładała ona likwidację systemu opustów od 1.01.2022 roku i wprowadzenie sprzedaży nadwyżek energii do sprzedawcy zobowiązanego po 100% średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym w poprzednim kwartale ogłoszonej przez Prezesa URE. Ustawia miała również wprowadzić na rynek nową funkcję - agregatora - alternatywy dla sprzedawcy zobowiązanego, którego zadaniem miał być zakup nadwyżek energii elektrycznej na warunkach określonych w umowie z prosumentem.

Batalia o losy przyszłych prosumentów rozpoczęła się od momentu, w którym Jadwiga Emilewicz wraz z grupą posłów miesiąc później (2.07.2021 r.) wyszła z propozycją poselskiego projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii. Projekt zakładał przejście z obecnego modelu opustu na model z opustem 1:1 dla wyprodukowanej w instalacji energii przy normalnych opłatach za dystrybucję. Zakładał również wprowadzenie prosumenta zbiorowego i wirtualnego jako nowych uczestników rynku.

20 lipca odbyło się posiedzenie Komisji Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych (ESK), podczas którego przeprowadzono pierwsze czytanie zmiany systemu prosumenckiego zaproponowanej przez byłą wicepremier Jadwigę Emilewicz. Padło wiele słów krytyki, ale zasugerowano też zmiany. Wiele wskazywało na to, że propozycja poselska z pewnymi zmianami wejdzie w życie od początku przyszłego roku jako okres przejściowy, a od 2024 roku miał wejść w życie system rozliczeń w postaci net-billingu - sprzedaży energii po cenie opartej o wartości jednostki energii ustalonej według ceny giełdowej godzinowej. Od 20 lipca do końca września o projekcie poselskim było bardzo cicho. Pod koniec września Wiceminister Ireneusz Zyska udzielił wywiadu do Dziennika Gazeta Prawna, z którego wynikało, że opust 1:1 został usunięty z projektu ustawy, a w zamian miał zostać wprowadzony od razu net-billing. Zaskoczyło to samą Jadwigę Emilewicz. 27 października podczas obrad komisji ESK posłanka zdecydowała, że nie podpisze się pod projektem, który miał wprowadzić net-billing nie od 1. stycznia jak zakładano w projekcie rządowym, ale 1. lutego. Potem sytuacja rozwinęła się bardzo szybko.

28.10.2021 r. nastąpił zwrot akcji w walce o system prosumencki. Projekt poselski został wycofany z Sejmu. Tego samego dnia do gry dołączył kolejny projekt, także poselski, pod przewodnictwem posła Marka Suskiego, który net-billing miał wprowadzić już 1. kwietnia 2022 roku. To była tak naprawdę jedna z niewielu zmian względem wycofanego projektu Emilewicz. 29.10 projekt Marka Suskiego był już po drugim czytaniu w Komisji Sejmowej. Tego samego dnia, po głosowaniu w Sejmie, projekt został przyjęty i trafił do Komisji Senackich.

W trakcie rozmów o nowym systemie, oprócz protestów branży pojawiły się głosy, że projekt szkodzi samorządom, które mają problem z programami parasolowymi finansowanymi ze środków unijnych. Mieszkańcy gmin wycofywali się z umów ze względu na mniej korzystny system rozliczeń. W związku z tym, podczas Komisji Senackich uzgodniono wprowadzenie poprawki, która przedłużyłaby system opustów dla beneficjentów programów parasolowych. Komisje zarekomendowały również odrzucenie w całości projektu ustawy o OZE.

26.11. 2021 r. w trakcie 33. posiedzenia Senatu RP X kadencji odbyło się głosowanie nad poselskim projektem nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii nr 560, przedstawionym przez posła Marka Suskiego. Projekt został w całości odrzucony przez Senat w trakcie głosowania.

1.12.2021 r. Komisja sejmowa odrzuciła weto Senatu w sprawie zmiany systemu prosumenckiego. Wczoraj - 2.12.2021 r. Sejm przegłosował odrzucenie uchwały Senatu. Za przyjęciem nowelizacji ustawy o OZE głosowało 223 posłów, przeciw 206, wstrzymało się 0. W efekcie, w przyjętej przez Sejm ustawie nie ma ani agregatorów, ani poprawki samorządowej dotyczącej programów parasolowych. Teraz Ustawa czeka na podpis Prezydenta.

Jako dodatkowy bonus możemy dodać, że w trakcie prowadzenia dyskusji w Komisjach Senackich pojawił się projekt przedstawiony przez posłów Koalicji Obywatelskiej, złożony na ręce senatora Stanisława Gawłowskiego, który oficjalnie podjął inicjatywę ustawodawczą w ramach Komisji Nadzwyczajnej ds. Klimatu. Ten projekt prawdopodobnie zostanie “zamrożony”.

Zobacz również