Nie będzie 20 tys. zł dla sąsiadów turbin wiatrowych? Rząd zmienia zdanie co do ustawy

Miało być 20 tys. zł dla mieszkańców żyjących blisko nowych wiatraków, ale na razie tych przepisów w ustawie o OZE nie będzie. Ministerstwo Klimatu wycofało fundusz partycypacyjny z obecnej nowelizacji. Czy dla sąsiadów farm wiatrowych nadal istnieje szansa na pieniądze za życie w towarzystwie wiatraków?

- Fundusz partycypacyjny wypadł z poprawionej wersji projektu UD332. Razem z nim usunięto też inne przepisy dotyczące lądowej energetyki wiatrowej.
- Mechanizm miał zwiększać lokalną akceptację dla wiatraków. Chodziło o to, by mieszkańcy terenów sąsiadujących z turbinami mogli bezpośrednio korzystać z inwestycji.
- MKiŚ zapowiada przeniesienie tych regulacji do osobnego projektu. Branża liczy, że nowe przepisy pojawią się szybko, bo lądowa energetyka wiatrowa potrzebuje stabilnych zasad rozwoju.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska wycofało z poprawionej wersji projektu nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii przepisy dotyczące funduszu partycypacyjnego. To właśnie ten mechanizm był szerzej opisywany jako “20 tys. zł dla mieszkańców terenów położonych w pobliżu turbin wiatrowych”. Resort zapewnia jednak, że pomysł nie znika definitywnie, lecz ma zostać przeniesiony do osobnego projektu legislacyjnego razem z innymi regulacjami dotyczącymi lądowej energetyki wiatrowej.
Nowa wersja projektu UD332 pojawiła się w Rządowym Centrum Legislacji. W ramach autopoprawki usunięto z niej cały pakiet przepisów wiatrakowych, w tym regulacje dotyczące funduszu partycypacyjnego, zasad wyliczania odległości od elektrowni wiatrowych w postępowaniach środowiskowych oraz części rozwiązań planistycznych.
Fundusz miał zwiększyć akceptację dla wiatraków
Fundusz partycypacyjny miał być jednym z narzędzi łagodzenia lokalnych napięć wokół nowych inwestycji wiatrowych. Założenie jest proste: skoro mieszkańcy gmin sąsiadujących z turbinami ponoszą część uciążliwości związanych z inwestycją, powinni też bezpośrednio korzystać z jej ekonomicznych efektów.
Takie rozwiązania mogą przyjmować różne formy: udziału w przychodach, dopłat, rekompensat albo wsparcia lokalnych inicjatyw. Ich wspólnym celem jest pokazanie, że rozwój OZE nie musi być wyłącznie projektem inwestora, ale może przynosić wymierne korzyści społeczności lokalnej.
Resort zapowiada osobną ustawę
MKiŚ tłumaczy, że usunięcie przepisów z UD332 nie oznacza rezygnacji z funduszu. Regulacje dotyczące energetyki wiatrowej mają trafić do odrębnego projektu. Wniosek o wpisanie go do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów został już skierowany do Zespołu ds. Programowania Prac Rządu.
Dla branży oznacza to jednak kolejne oczekiwanie. Fundusz partycypacyjny od początku budził emocje. Z jednej strony może być ważnym narzędziem budowania akceptacji społecznej, z drugiej – wymaga bardzo precyzyjnego opisania zasad. Kluczowe będzie to, kto faktycznie ma otrzymywać środki, według jakiego mechanizmu, przez jaki czas i czy obciążenie nie zostanie skonstruowane w sposób, który utrudni realizację inwestycji.
Dobry pomysł, ale nie może utknąć
Naszym zdaniem sam kierunek jest słuszny. Jeżeli lądowa energetyka wiatrowa ma rozwijać się szybciej, lokalne społeczności powinny widzieć konkretne korzyści z obecności turbin. Sama narracja o taniej energii dla systemu może nie wystarczyć mieszkańcom, którzy mają wiatraki w bezpośrednim sąsiedztwie.
Problemem jest jednak legislacyjna niepewność. Wyjęcie funduszu partycypacyjnego z projektu OZE może uporządkować prace nad ustawą, ale tylko pod warunkiem, że osobny projekt pojawi się szybko. Jeśli przepisy trafią do kolejki bez jasnego harmonogramu, branża i samorządy dostaną kolejny sygnał, że reguły gry w energetyce wiatrowej nadal są niestabilne.
Najważniejsze pytanie brzmi teraz, kiedy pojawi się osobny projekt i jakie zasady ostatecznie znajdą się w ustawie. Na razie “20 tys. zł dla mieszkańców” znika z projektu OZE, ale nie znika z politycznej i społecznej debaty.
Źródła: Rządowe Centrum Legislacji, Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Polecane
Czy burza może zniszczyć turbinę wiatrową? Pioruny i grad to dla niej poważny test

Turbina Magnusa vs. klasyczna turbina. Dlaczego obracające się walce przegrywają z trzema łopatami?









