Nie będzie elektrowni jądrowej w Koninie? Spółka wycofała się z Polski

KHNP, czyli koreańska spółka, która miała u nas wybudować elektrownię jądrową, poinformowała o zakończeniu działalności w Polsce. Czy to koniec marzeń o drugiej elektrowni jądrowej? Analizujemy sytuację.

- KHNP poinformowało o zakończeniu działalności w Polsce i rezygnacji z projektu jądrowego.
- Plan zakładał budowę drugiej elektrowni w Koninie-Pątnowie obok inwestycji w Lubiatowie-Kopalino.
- Decyzja Koreańczyków rodzi pytania o przyszłość polskiego programu jądrowego.
Dlaczego KHNP opuściło Polskę?
Koreańska spółka KHNP oficjalnie ogłosiła, że nie będzie budować drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. Decyzja oznacza wstrzymanie projektu planowanego w Koninie-Pątnowie, który miał być realizowany wspólnie z PGE i ZE PAK.
Podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. przemysłu prezes KHNP Whang Dzu Ho potwierdził, że firma zamknęła działalność w Polsce. Wskazał przy tym, że po zmianie władzy polski rząd zrezygnował z projektów z udziałem państwowych spółek w sektorze atomu. To właśnie ta decyzja sprawiła, że Koreańczycy uznali dalszą obecność nad Wisłą za bezcelową. Póki co, biuro KHNP w Polsce formalnie nie zostało jeszcze zamknięte. Wycofanie się partnera z Azji stawia pod znakiem zapytania przyszłość inwestycji i rodzi pytania o kierunki polskiej energetyki jądrowej.
W tle rywalizacja koreańsko-amerykańska i spór o technologie
Wycofanie KHNP zbiegło się w czasie z podpisaniem ugody z amerykańskim Westinghouse. Od lat trwał spór dotyczący reaktorów APR1000 i APR1400, które zdaniem Amerykanów miały wykorzystywać licencjonowane rozwiązania Westinghouse.
W styczniu br. obie strony zawarły porozumienie. Na jego mocy KHNP może kontynuować projekt w Czechach, wart blisko 19 mld USD, ale jednocześnie został zablokowany na rynkach Ameryki Północnej, większości Europy, Wielkiej Brytanii i Ukrainy.
Konin-Pątnów bez atomu?
Projekt budowy dwóch bloków jądrowych w Koninie-Pątnowie miał być realizowany przez PGE, ZE PAK i KHNP. Był to drugi, obok inwestycji w Lubiatowie-Kopalino na Pomorzu, planowany program rozwoju atomu w Polsce. Jednak już od kilku miesięcy widać było wyraźne różnice w dynamice obu projektów. Nadmorski projekt choć powoli, jednak się rozwija, o czym często donosimy na naszym portalu w aktualizacjach z placu budowy. Z kolei o wariancie koreańskim było po prostu cicho. Zapytaliśmy partnera tej inwestycji, o powody przerwania projektu. W odpowiedzi od biura prasowego PGE przeczytaliśmy, że:
-Nasza Grupa już od kilkunastu miesięcy ograniczała zakres działań i wydatki spółki PGE PAK Energia Jądrowa prowadzącej analizy związane z możliwością zastosowania technologii KHNP w lokalizacji Konin. Nie prowadziliśmy też rozmów na temat przedłużenia Listu Intencyjnego podpisanego z ZE PAK i KHNP, który wygasa za 2 miesiące – komentuje biuro prasowe PGE.
W tym czasie spółka prowadziła jedynie analizy dotyczące potencjału lokalizacji.
PGE o decyzji KHNP: neutralne stanowisko
Biuro prasowe PGE w komentarzu do decyzji KHNP stwierdziło, że informacja ta ma dla spółki „neutralny” charakter. Grupa skupia się obecnie na analizach lokalizacji, w tym Bełchatowa i Turowa, gdzie planowana jest transformacja regionów po odejściu od węgla brunatnego.
-PGE konsekwentnie realizuje przedstawiony w swojej strategii program działań w zakresie neutralnego technologicznie badania dostępnych lokalizacji dla drugiej elektrowni jądrowej. Główny nacisk naszych prac kładziony jest na lokalizacje, gdzie pracują nasze źródła konwencjonalne oparte na węglu brunatnym tj. Bełchatów i Turów. Wykorzystanie potencjału pracowników, infrastruktury i lokalizacji obu tych elektrowni jest elementem odpowiedzialnej transformacji tych regionów. Analizy prowadzone są w sposób zapewniający - tak długo jak to możliwe - tzw. neutralność technologiczną - umożliwiając późniejszy konkurencyjny wybór technologii – Biuro Prasowe PGE.
Jednocześnie PGE prowadzi rozmowy z ZE PAK w sprawie przejęcia udziałów w spółce PGE PAK Energia Jądrowa. W praktyce oznacza to, że jeśli strony nie dojdą do porozumienia, projekt z udziałem KHNP zostanie całkowicie zamknięty.
Co dalej z polskim atomem?
Wyjście KHNP z Polski jeszcze bardziej podkreśla dominację amerykańskiego Westinghouse w krajowym programie jądrowym. Polska konsekwentnie realizuje plan budowy pierwszej elektrowni w Lubiatowie-Kopalino, a dalsze projekty – takie jak Konin-Pątnów – mogą zostać odłożone w czasie lub całkowicie zmienione.
-Decyzja o wycofaniu się KHNP zbiega się z finalizacją rozmów pomiędzy PGE i ZE PAK na temat zakończenia współpracy w ramach spółki PGE PAK Energia Jądrowa. Prowadzimy rozmowy w zakresie nabycia akcji w spółce PGE PAK Energia Jądrowa od naszego partnera i wykorzystania jej do dalszych analiz lokalizacyjnych. Równie prawdopodobnym scenariuszem co nabycie przez PGE akcji od ZE PAK, jest likwidacja tej spółki w przypadku braku osiągnięcia porozumienia odnośnie warunków nabycia akcji – komentuje PGE.
Pozostaje pytanie, czy Polska straciła szansę na dywersyfikację partnerów w atomie. Dla KHNP zamknięcie tego rozdziału oznacza ograniczenie ekspansji w Europie, dla Polski – wąskie pole manewru w kluczowym segmencie transformacji energetycznej.
Źródła: własne, KHNP.








