Nie będzie już programu Mój Prąd. Czy to koniec dotacji na fotowoltaikę? NFOŚiGW odpowiada

Mój Prąd kończy etap, w którym państwo dopłacało przede wszystkim do montażu paneli na dachach. Zapytaliśmy NFOŚiGW o to, czy istnieje szansa, że program Mój Prąd jeszcze wróci, a także, czy pojawi się inna dotacja na fotowoltaikę.

- Mój Prąd został definitywnie zamknięty. NFOŚiGW nie planuje kolejnych edycji programu.
- To nie koniec wsparcia dla prosumentów. Dotacje przesuwają się z samej fotowoltaiki na magazyny energii i autokonsumpcję.
- Rynek PV urósł szybciej niż sieci. Teraz kluczowe będą elastyczność, sterowanie zużyciem i stabilizacja systemu.
Czy program Mój Prąd został definitywnie zamknięty? Z takim pytaniem zwróciliśmy się do NFOŚiGW, bo czytelnicy wciąż pytają o kolejną edycję jednego z najważniejszych programów dla prosumentów. Odpowiedź Funduszu jest jednoznaczna: “Tak, nie są już planowane kolejne edycje tego programu”.
To nie oznacza końca wsparcia dla energetyki prosumenckiej. Oznacza raczej koniec pewnego etapu: prostego dotowania samej fotowoltaiki. NFOŚiGW tłumaczy zmianę kierunku wprost: “Oferta programowa NFOŚiGW dostosowywana jest do zmieniających się warunków na rynku, a branża OZE sygnalizowała, że dalsze dotowanie mikroinstalacji fotowoltaicznych nie jest już celowe”.
Mój Prąd zrobił swoje
Program Mój Prąd był jednym z głównych impulsów rozwoju dachowej fotowoltaiki w Polsce. Na początku rynek potrzebował dotacji: instalacje były droższe, prosument był nowym uczestnikiem systemu, a PV dopiero wychodziła z niszy. Dziś sytuacja jest inna. Fotowoltaika stała się technologią powszechną, rozpoznawalną i znacznie bardziej dostępną niż kilka lat temu. Skala tej zmiany jest duża. Według URE na koniec 2025 r. w Polsce działało ponad 1,6 mln mikroinstalacji OZE o mocy niemal 13,9 GW, a fotowoltaika stanowiła 99,9 proc. najmniejszych źródeł odnawialnych.
Sieć nie nadążyła za dachami
Nie chodzi o to, że Polska nie potrzebuje kolejnych OZE. Potrzebuje ich więcej. Problem polega na tym, że rozwój prosumenckiej fotowoltaiki był szybszy niż modernizacja sieci niskiego i średniego napięcia. Historycznie sieci projektowano głównie do jednokierunkowego przepływu energii – od dużej elektrowni do odbiorcy. Dziś w słoneczne południe energia płynie także z tysięcy dachów do sieci. Gdy lokalne zużycie jest niskie, a wiele mikroinstalacji oddaje energię jednocześnie, rośnie napięcie. Efektem mogą być wyłączenia falowników, ograniczenia pracy instalacji albo konieczność interwencji operatorów.
Teraz liczy się autokonsumpcja i magazyn energii
Dlatego wsparcie przesuwa się z hasła “więcej mocy PV” na ”więcej elastyczności”. Magazyn energii zmienia logikę prosumenta: nadwyżka z południa nie musi od razu trafiać do sieci, tylko może zostać zużyta wieczorem. To zwiększa autokonsumpcję i zmniejsza presję na lokalną sieć w godzinach największej produkcji.
Ten kierunek ma potwierdzić kolejny program wsparcia. We wrześniu ma ruszyć program Przydomowe Magazyny Energii – część 2, finansowany ze środków Funduszu Modernizacyjnego. Program będzie skierowany do prosumentów posiadających mikroinstalację OZE i ma objąć zarówno osoby rozliczające się w net-billingu, jak i starszym net-meteringu. W przypadku magazynu energii dotacja ma wynieść do 30 proc. kosztów kwalifikowanych, nie więcej niż 800 zł za 1 kWh pojemności nominalnej. Maksymalnie będzie to 16 tys. zł dla prosumentów w net-billingu i 8 tys. zł dla prosumentów w net-meteringu.
Dodatkowo przewidziano wsparcie do magazynów ciepła oraz możliwość uzyskania do 2 tys. zł dodatkowej dotacji, m.in. na falownik hybrydowy, jeśli jest konieczny do pracy magazynu. Koszty będą kwalifikowane dla zakupów, montażu i zgłoszenia do operatora od 1 listopada 2025 r.
Tak więc Mój Prąd przechodzi do historii, ale nie dlatego, że fotowoltaika przestała być potrzebna. Dotacje do samych paneli pomogły zbudować rynek. Teraz wyzwaniem jest to, aby ten rynek nie przeciążał systemu, lecz pomagał go stabilizować – przez magazyny energii, sterowanie zużyciem i modernizację sieci. Szkoda, że nie myślano o tym w trakcie boomu na fotowoltaikę…
Źródła: NFOŚiGW, Mój Prąd, URE.












