Nie ma kompromisu w sprawie ustawy odległościowej – Solidarna Polska mówi “NIE”

Liberalizacja tzw. ustawy odległościowej z 2016 roku jest już nie tylko koniecznością wynikającą z budowy niezależności polskiej energetyki od importu paliw, ale warunkiem wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy. Przyjęcie korzystnych dla wiatraków regulacji jest kamieniem milowym do osiągnięcia przez rząd. Ten miał wypracować kompromis w tym zakresie, ale jak się okazuje, Solidarna Polska mówi definitywnie „nie”. Co więcej, do łask ma powrócić węgiel.

Zdjęcie autora: Patrycja Rapacka

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom
kamień, walka, pięść

Mowa o ustawie z dnia 20 maja 2016 roku o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Jej wprowadzenie znacznie ograniczyło rozwój elektrowni wiatrowych na lądzie w Polsce. Jak wówczas argumentowano, była to odpowiedź na uwagi społeczeństwa związane z budową wiatraków niedaleko miejsca zamieszkania. Regulacje wprowadziły tzw. zasadę 10H oznaczającą w praktyce zakaz budowy turbin wiatrowych w sąsiedztwie budynków mieszkalnych w odległości mniejszej niż dziesięciokrotność wysokości turbiny.

Od kilku lat prowadzone są rozmowy i prace nad liberalizacją ustawy odległościowej, co jest wynikiem rosnących cen energii elektrycznej, potrzeby osiągnięcia celów OZE oraz działań na rzecz ograniczenia emisji zanieczyszczeń do powietrza w sektorze energetyki. Ekonomiczne efekty generacji wiatrowej można zaobserwować w szczególności podczas wietrznych dni w postaci niższych cen energii. Znaczenie liberalizacji ustawy antywiatrakowej urosło podczas kryzysu energetycznego oraz po wybuchu wojny w Ukrainie. Co więcej, liberalizacja ustawy antywiatrakowej jest jednym z kamieni milowych, które należy osiągnąć, aby do Polski popłynęły środki z KPO. Niestety, termin tego zobowiązania już minął.

Solidarna Polska mówi „nie” dla zmian w ustawie odległościowej

Projekt liberalizacji ustawy znamy już od dawna, a jego ostateczna wersja trafiła już do Sejmu, a dokładniej do „sejmowej zamrażarki”. Rządzący, w tym ministerstwo klimatu i środowiska, wyjaśniało, że ustawa wymaga jeszcze uzgodnień i kompromisu w zakresie poszczególnych zapisów. Nieoficjalnie mówiono o braku zgody Solidarnej Polski na proponowaną odległość 500 metrów. Informacje potwierdzili dziś dziennikarze Business Insider Polska. Co więcej, okazuje się, że Solidarna Polska nie chce żadnych zmian w ustawie odległościowej.

Według doniesień, projekt ustawy miał wejść pod obrady Sejmu w przyszłą środę 30 listopada. W trakcie prac miało dojść do istotnej zmiany jednego z przepisów – czytamy w artykule. Rząd negocjował zmiany dotyczące zwiększenia tej odległości do 750 m lub 1000 m. Solidarna Polska chciała 1000 metrów.

Ustalenia dotyczące stanowiska Solidarnej Polski potwierdził Janusz Kowalski w rozmowie z Business Insider. W jego opinii ustawa generuje wiele problemów, takich jak destabilizacja krajowego systemu energetycznego oraz konieczność budowy bloków gazowych. Solidarna Polska z drugiej strony zgadza się na rozwój offshore wind i biomasy rolniczej. Obecnie trwają przygotowania projektu ustaw dotyczącego ułatwień w budowie biogazowni rolniczych.

Będą zmiany w polityce energetycznej Polski. Na podium wróci węgiel

W 2023 roku ma zostać przedstawiona aktualizacja Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku, czyli strategicznego dokumentu wyznaczającego kierunki transformacji energetycznej w Polsce. Według zapowiedzi do PEP240 ma zostać dodany kolejny filar – suwerenność energetyczna. Business Insider informuje, że do łask ma wrócić węgiel, który ma być paliwem przejściowym zamiast gazu.

Źródło: Business Insider Polska, własne

Zobacz również