Według danych Energy-Charts, bazy informacji o sektorze energetyki Niemiec (ale nie tylko) prowadzonej przez niemiecki instytut, w kwietniu energetyka słoneczna osiągnęła rekordowy poziom pod względem mocy osiągalnej oraz dziennej produkcji energii elektrycznej. 27 kwietnia br. instalacje fotowoltaiczne w Niemczech pracowały około godz. 13:00 z mocą 40,81 GW, natomiast w ciągu dnia fotowoltaika wyprodukowała 332,29 GWh. – Po raz pierwszy ponad 40 GW energii słonecznej! – napisał na Twitterze Bruno Burger. Wskazał, że w szczytowym momencie wprowadzono do sieci około 36,3 GW energii, natomiast koło 4 GW zostało zużyte na potrzeby własne – zapewne chodzi o prosumentów.

Krajowym rekordom w produkcji energii elektrycznej w instalacjach słonecznych służy pogoda, a dokładniej słoneczne dni i stosunkowo niska temperatura. Wcześniej duża generacja była odnotowana zaledwie z zeszły piątek (23 kwietnia) oraz w ciągu weekendu. Według danych E.on w sobotę i niedzielę do sieci wprowadzono łącznie około 515 GWh energii słonecznej i był to pierwszy taki weekend w kwietniu. Burger przypomniał na Twitterze, że ostatni rekord dziennej produkcji padł 1 czerwca 2020 r. i wyniósł 326 GWh.
Według najnowszych danych niemieckiej federalnej agencji ds. sieci przesyłowych Bundesnetzagentur, na koniec lutego 2021 r. w Niemczech zainstalowano łącznie 54,3 GW fotowoltaice. W 2020 r. przybyło około 4,88 GW nowych mocy, w tym roku eksperci 6 GW-owy przyrost mocy. Nowej mocy przybędą przede wszystkim w dużych farmach słonecznych. PV Magazine ustalił, że pojawia się wiele projektów słonecznych bez wsparcia publicznego – obecnie realizowane są projekty o łącznej mocy 786 MW.

Energiewende

Niemcy odchodzą od epoki paliw kopalnych za sprawą popularnej strategii Energiewende. Nasi zachodni sąsiedzi, będący jedną z największych gospodarek UE, chce rezygnować z węgla i energetyki jądrowej na rzecz OZE. Sama strategia odchodzenia mierzy się z międzynarodową, jak i wewnątrz krajową krytyką. Zarzuca się nie przemyślenie kwestii odejścia od atomu, gdzie najpierw sektor energetyczny powinien odejść od węgla, czyli najbardziej emisyjnego źródła, a nie od atomu.

Instytut Franuhofera wylicza, że aby pokryć zapotrzebowanie Niemiec na energię OZE niezbędne jest zainstalowanie 130–650 GW mocy w fotowoltaice, w zależności od przyjętego scenariusza. Jak się okazuje, aby osiągnąć cel 500 GW do 2050 r., rocznie musi przybywać około 15 GW mocy w fotowoltaice. Trzeba mieć na uwadze, że aktywa wytwórcze stopniowo się starzeją i z czasem trzeba będzie wymieniać panele fotowoltaiczne na nowsze i bardziej efektywne.

Pośredni cel na 2030 r. zakłada udział OZE w zużyciu energii brutto na poziomie w 65 proc. Wymaga to przyrostu w fotowoltaice na poziomie co najmniej 5–10 GW, w zależności od rozwoju zapotrzebowania na energię elektryczną i rozwoju energetyki wiatrowej.

Według wstępnych prognoz fotowoltaika pokryła 9,3 proc. zużycia energii elektrycznej brutto w Niemczech w 2020 r., Wszystkie źródła OZE odpowiadały za 46 proc. generacji przy rocznej produkcji energii elektrycznej na poziomie 50 TWh.

Źródło: PV Magazine/Energy Charts/Instytut Fraunhofera

Redakcja GLOBEnergia