Niemiecka fotowoltaika obawia się o zależność od chińskiego przemysłu

Niemcy są jednym z europejskich liderów w obszarze rozwoju energetyki słonecznej. Ten sektor jest znacznie uzależniony od dostaw komponentów do systemów PV produkowanych przez chińskich producentów. O tej toksycznej zależności alarmuje już od dłuższego czasu europejska branża (SolarPower Europe), apelując o wsparcie rodzimego przemysłu. Jak na razie Komisja Europejska pozostaje głucha na te apele.

Zdjęcie autora: Patrycja Rapacka

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom

O zmartwieniach niemieckiej branży donoszą niemieckie media. Niemcy w pogodni za niezależnością od Federacji Rosyjskiej uciekają w druga zależność od chińskich dostaw komponentów fotowoltaicznych. Niemcy w ostatnich latach budowały gospodarkę na tanich surowcach energetycznych importowanych z Federacji Rosyjskiej. Sytuacja zmieniła się diametralnie po wybuchu wojny na Ukrainie, która skutkuje napiętymi relacjami z Federacją Rosyjską stosującą szantaż energetyczny wobec Europy. Niemcy dywersyfikują źródła dostaw gazu oraz wzmacniają politykę transformacji energetycznej Energiewende. Zapowiedziano także wydłużenie działania funkcjonujących obecnie bloków jądrowych, które miały być niebawem zamknięte.

95 proc. ogniw pochodzi z Chin

Wzmocnienie inwestycji w OZE może pchnąć Niemcy w ramiona innego kraju, od którego będzie zależało bezpieczeństwo energetyczne. Mowa o Chinach i rynku azjatyckim. Około 95 proc. ogniw słonecznych zainstalowanych w Niemczech pochodzi od chińskich producentów.

Przedsiębiorca Amir Roughani z firmy Visprion zajmującej się energetyką słoneczną wskazał, że firmy są w 100 proc. zależne od chińskich dostaw. Niezdrową zależność pokazała też pandemia COVID-19 i przerwanie łańcuchów logistycznych. To wpłynęło na opóźnienia w realizacji projektów OZE.

Produkcja niemiecka nie jest konkurencyjna

Zależność od tanich chińskich producentów jest od lat poważnym problemem dla krajowych producentów, co oznacza, że wielu z nich zostało wypchniętych z biznesu, pozostawiając Niemcy bez sprawnego przemysłu krajowego. Masowa produkcja ogniw słonecznych w Niemczech "po prostu nie jest już konkurencyjna", powiedział Manfred Gößl, szef izby handlowej (DIHK) w południowym kraju związkowym Bawaria.

Z czego wynika fenomen Chin?

Kraj ten produkuje komponenty słoneczne w znacznie niższych cenach. Państwo Środka wykorzystuje ten fakt oraz potencjał zasobów takich jak krzem. Branża niemiecka i europejska apelują o wsparcie rodzimego przemysłu, w tym produkcji komponentów. Europa jest jednym z liderów w badaniach nad technologiami OZE, dlaczego więc nie przekuwa tego w produkcję?

Przedstawiciele branży wezwali zatem do uczynienia unijnego przemysłu energetyki słonecznej jako "projektu będącego przedmiotem wspólnego europejskiego zainteresowania (IPCEI)", podobnego do istniejących programów IPCEI dotyczących produkcji wodoru i baterii.

Na łamach GLOBENERGIA informowaliśmy wielokrotnie o apelach branży europejskiej o wsparcie rodzimego przemysłu fotowoltaicznego. W październiku prezesi 13 firm związanych z energetyką słoneczną wezwali władze Unii Europejskiej do pilnego wsparcia lokalnej produkcji fotowoltaicznej. Sygnatariusze wzywają przywódców UE do wykorzystania dziedzictwa Starego Kontynentu jako lidera w dziedzinie badań nad energetyką słoneczną.

Źródło: Clean Energy Wire, BR.de, SolarPowerEurope

Zobacz również