Niepozorne hydroelektrownie rozwiązaniem problemu dostępu do elektryczności?

Według danych Międzynarodowej Agencji Energii obecnie około 660 milionów ludzi na świecie wciąż nie ma dostępu do elektryczności. Mimo postępującej elektryfikacji, mieszkańcy najbardziej niedostępnych regionów na świecie nie mogą liczyć na przyłączenie do sieci elektroenergetycznej. Czy odizolowane miejsca mają szansę na rozwój? Rozwiązaniem tego problemu mogą być małoskalowe instalacje odnawialnych źródeł energii.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Pikohydroelektrownia?

Termin “hydroenergetyka” odnosi się do generowania prądu przez elektrownie wodne, w których to wykorzystywana jest energia potencjalna wody. Nie inaczej jest w przypadku pikohydroelektrowni. Różnicę stanowi jednak skala, gdyż generowana moc elektryczna nie przekracza 1 kW (niektóre źródła podają 5 kW). Porównując tę wartość do 22,5 GW produkowanych w chińskiej Tamie Trzech Przełomów, czyli największej obecnie elektrowni wodnej na świecie, można się zastanawiać, czy zasadne są inwestycje w tak niewielkie obiekty i w badania nad rozwojem coraz efektywniejszych technologii.

Wielka szansa

Po analizie tego problemu powstałe wątpliwości powinny zostać natychmiast rozwiane. Rozwój systemów piko-hydro może wspomóc regiony, w których dostawy prądu nie są możliwe lub na tyle nieuzasadnione ekonomicznie, że nie ma planów na rozbudowę sieci w tych miejscach. Przykładem takiego miejsca jest Nepal – położone w Himalajach niewielkie państwo, w którym stosuje się instalacje pikohydroenergetyczne od kilkudziesięciu lat. Nie tylko lokalizacja ma wpływ na brak rozwiniętego systemu dostarczającego elektryczność. W wielu przypadkach kluczowym czynnikiem jest również sytuacja gospodarcza i geopolityczna, co ma miejsce np. w Laosie czy w Wietnamie. W tych krajach występują bardzo dobre warunki wodne, a to stanowi kluczowy fundament pod dynamizację inwestowania w energetykę wodną.

Co jest gwarantem sukcesu?

Rozpowszechnienie elektrowni wodnych o małej mocy może nastąpić po spełnieniu dwóch głównych warunków. Po pierwsze miejsce, w którym system miałby pracować musi posiadać odpowiednie zasoby wodne, a po drugie technologia powinna być tania i szeroko dostępna.

OZE, recykling i technologia!

Rozwiązaniem może być wprowadzony przez japońską firmę Ricoh, mały system hydroenergetyczny o nazwie 3D-Pico Hydro Generator System, który może się sprawdzić w odizolowanych i słabo rozwiniętych rejonach. Również państwa wysoko rozwinięte mogą używać go jako uzupełnienie obecnie wykorzystywanych sposobów pozyskiwania energii. Instalację można używać w naturalnych ciekach oraz w antropogenicznych systemach wodnych, które są związane np. z melioracją. Co więcej, producent podaje, że generatory tworzone są przy użyciu drukarki 3D z tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu. Zatem, ten jeden system to rzucenie wyzwania wykluczeniu energetycznemu, emisji zanieczyszczeń i z problemowi przetwarzania śmieci.

Źródło: Ricoh

Skorzystać mogą wszyscy

Potencjał leży także w możliwości łączenia elektrowni z instalacją fotowoltaiczną i magazynami energii. Celem takiego rozwiązania jest zwiększenie efektywności energetycznej, co zapewni stabilność mini-systemu. Generowana energia może być stosowana przede wszystkim na potrzeby oświetlania i ładowania akumulatorów. Czynniki definiujące wydajność elektrowni to przede wszystkim strumień objętości wody, która napędza turbinę oraz rodzaj turbiny. Ricoh rozpoczął wdrażanie systemu w Japonii, a następnie planuje ekspansję swojego produktu na rynki światowe, ze szczególnym uwzględnieniem regionów, w których dostęp do energii elektrycznej jest utrudniony.

ricoh.com, pv-magazine.com

Zobacz również