Nissan rozpoczyna rok 2016 w Polsce od wprowadzenia nowych wersji sztandarowego modelu elektrycznego Leaf.

Chodzi o nowe, bogatsze wersje wyposażenia Acenta i Tekna, a także pojemniejsze o około 25% akumulatory, które w sprzyjających warunkach umożliwiająprzejechanie 250 km w cyklu NEDC (170–190 km realnie).

Nissan Leaf jest dostępny w Polsce od 2013 r., ale przez blisko trzy lata w sprzedaży dostępna była jedynie podstawowa wersja Visia – między innymi bez zaawansowanego systemu informatycznego, bez pompy ciepła, bez światełprzednich LED, bez aluminiowych felg oraz – rzecz jasna – wyłącznie z pakietem akumulatorów gromadzącym 24 kWh energii (zasięg 199 km w cyklu NEDC).

W grudniu 2015 r. japońska firma poszerzyła swojąofertęna świecie o całkowicie nowe pakiety akumulatorów 30 kWh. Około 25% więcej energii przekłada sięna około 25% większy zasięg, ponieważmasa auta jest niemal identyczna. Opcja 30 kWh jest jednak zarezerwowana wyłącznie dla wyższych wersji wyposażenia Acenta i Tekna i pewnie to skłoniło polski oddziałNissana do gruntownego poszerzenia oferty.

 Od stycznia w Polsce można zamawiaćLeafa w wersjach Visia (24 kWh), Acenta (30 kWh) i Tekna (30 kWh). Podstawowa wersja Visia kosztuje 128 tys. zł. Za lepiej wyposażonąi charakteryzującąsięwiększym zasięgiem wersjęAcenta trzeba zapłacićjuż147,5 tys. zł, a za Tekna 158 tys. zł. Wersje Acenta i Tekna posiadająw standardzie pompęciepła, która ogranicza spadek zasięgu z uwagi na ogrzewanie. To ważny element szczególnie w naszym klimacie.

W odróżnieniu od aut spalinowych, w których po kilku minutach ciepło uzyskiwane jest jako efekt uboczny pracy silnika spalinowego, w autach elektrycznych trzeba poświęcićcennąenergięz akumulatorów – i to relatywnie całkiem dużo, bo moc sięga nawet kilku kilowatów. Zimąszybko okazuje się, że realny zasięg 170–190 km w umiarkowanych warunkach (25°C) spaśćmoże o solidne kilkadziesiąt kilometrów przy temperaturze 0°C lub niższej. Zamiast tradycyjnego ogrzewania elektrycznego, ciepło można uzyskaćza pomocąpompy ciepła, czyli odwróconej klimatyzacji – wydatek energetyczny na ogrzewanie jest wtedy niższy – producenci chwaląsię, że nawet 2–3-krotnie w stosunku do grzałki oporowej.

Źródło: GLOBEnergia 1/2016

Adam Markiewicz
SamochodyElektryczne.org

 
Wydanie elektroniczne GLOBEnergia 1/2016 (automat 24h)