Niższe rachunki za prąd? Opłata przejściowa to około 4 zł rocznie

Decyzją ministra energii, od przyszłego roku przestanie obowiązywać opłata przejściowa. To jeden ze stałych elementów rachunków za prąd, który jest doliczany w zależności od zużycia prądu. Minister argumentował swoją decyzję m.in. chęcią obniżenia rachunków za prąd. Jednak trudno się zgodzić, że jej likwidacja przyniesie odczuwalną korzyść dla gospodarstw domowych. Likwidacja opłaty przejściowej przyniesie statystycznemu gospodarstwu domowemu oszczędność na poziomie jedynie ok. 4 zł rocznie. Minister energii zapowiedział usunięcie tej opłaty jako element planu obniżania rachunków za prąd. W praktyce korzyść finansowa będzie nieodczuwalna wobec rosnących pozostałych opłat na rachunku.

Decyzją ministra energii, od przyszłego roku przestanie obowiązywać opłata przejściowa. To jeden ze stałych elementów rachunków za prąd, który jest doliczany w zależności od zużycia prądu. Minister argumentował swoją decyzję m.in. chęcią obniżenia rachunków za prąd. Jednak trudno się zgodzić, że jej likwidacja przyniesie odczuwalną korzyść dla gospodarstw domowych. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Decyzją ministra energii, od przyszłego roku przestanie obowiązywać opłata przejściowa. To jeden ze stałych elementów rachunków za prąd, który jest doliczany w zależności od zużycia prądu. Minister argumentował swoją decyzję m.in. chęcią obniżenia rachunków za prąd. Jednak trudno się zgodzić, że jej likwidacja przyniesie odczuwalną korzyść dla gospodarstw domowych. Likwidacja opłaty przejściowej przyniesie statystycznemu gospodarstwu domowemu oszczędność na poziomie jedynie ok. 4 zł rocznie. Minister energii zapowiedział usunięcie tej opłaty jako element planu obniżania rachunków za prąd. W praktyce korzyść finansowa będzie nieodczuwalna wobec rosnących pozostałych opłat na rachunku.
  • Likwidacja opłaty przejściowej przyniesie statystycznemu gospodarstwu domowemu oszczędność na poziomie jedynie ok. 4 zł rocznie.
  • Minister energii zapowiedział usunięcie tej opłaty jako element planu obniżania rachunków za prąd.
  • W praktyce korzyść finansowa będzie nieodczuwalna wobec rosnących pozostałych opłat na rachunku.

Co się zmienia?

Od 1 stycznia 2026 r. opłata przejściowa przestaje obowiązywać. To oficjalna decyzja Ministra Energii Miłosza Motyki, ogłoszona 28 listopada 2025 r. w opublikowanym dziś obwieszczeniu. Rząd podkreśla, że element ten nie jest już potrzebny dla funkcjonowania rynku i bezpieczeństwa energetycznego, a jego likwidacja przyniesie realne oszczędności odbiorcom.

Chcemy, aby energia była łatwiej dostępna, a jej koszty bardziej przewidywalne. Dlatego zdecydowaliśmy o likwidacji opłaty przejściowej – składnika, który nie jest już konieczny dla bezpieczeństwa energetycznego i funkcjonowania systemu. Dzięki temu rachunki za prąd będą niższe - Minister Energii Miłosz Motyka

Fakt likwidacji jeden z wielu opłat stałych opłacanych przez odbiorców końcowych energii oczywiście cieszy. Jednak ciężko się zgodzić z argumentem, że dzięki tej decyzji rachunki za prąd będą niższe. W obliczu przyszłorocznego wzrostu pozostałych opłat systemowych, likwidacja opłaty przejściowej stanie się nieodczuwalna. Udowodnimy to poniżej.

Opłata przejściowa – dlaczego z nami była aż do 2025?

Opłata przejściowa to jeden ze składników rachunku za energię elektryczną, obowiązujący od 2009 r. ( do 1 stycznia 2026 r.). Zalicza się do opłat dystrybucyjnych i przez lata miała jasno określony cel: pokrycie kosztów przedterminowego rozwiązania Kontraktów Długoterminowych (KDT).

KDT-y były mechanizmem wsparcia dla elektrowni konwencjonalnych, ale zostały uznane przez Komisję Europejską za niedozwoloną pomoc publiczną. W efekcie rozwiązano je przed czasem, a powstałe koszty musieli ponieść wytwórcy energii, częściowo rekompensowane właśnie przez opłatę przejściową doliczaną każdemu odbiorcy w Polsce.

Stawki opłaty przejściowej były ustalane przez prezesa URE i od 2019 r. wynosiły dla gospodarstw domowych w zależności od zużycia energii: 

Roczne zużycie energiiMiesięczna opłata (netto)
do 500 kWh0,02 zł
500–1200 kWh0,10 zł
powyżej 1200 kWh0,33 zł

Gospodarstwa domowe zużywające więcej niż 1200 kWh rocznie – czyli zdecydowana większość – płaciły najwyższą stawkę: 0,33 zł netto miesięcznie, niezależnie od tego, czy zużywały 1,5 MWh, 3 MWh czy 10 MWh.

W przypadku przedsiębiorstw opłata zależała od rodzaju podłączenia (NN, SN, WN) i była naliczana za każdy 1 kW mocy umownej.

Likwidacja bez ulgi dla portfela

Zgodnie z GUS statystyczne gospodarstwo domowe w Polsce zużywa 2000 kWh prądu na rok. Tym samym w skali roku takie gospodarstwo, za opłatę przejściową musiało zapłacić całe 3,96 zł netto. Nie ma co ukrywać, że likwidacja tej opłaty nie będzie spektakularną obniżką rachunków. Zwłaszcza, że czeka nas wzrost innych składowych na rachunku. 

Po pierwsze spodziewany jest spadek należności za energię czynną, czyli za sam prąd. Jednak wizja całościowo niższego rachunku, na który składa się cena prądu i opłaty stałe wydaje się być odległa. 

Wystarczy wziąć pod uwagę, że od 2026 r. wzrośnie opłata kogeneracyjna. Obecna stawka to 3 zł/MWh, od przyszłego roku ma to już być 4,36 zł/MWh. Wzrasta również opłata OZE. Obecnie to 3,50 zł/MWh, od 2026 r. wyniesie 7,30 zł/MWh. Wzrośnie także stawka opłaty mocowej i to zaboli najbardziej. Dla gospodarstw domowych zużywających do 2800 kWh prądu wyniesie ona 17,18 zł/mies., a dla tych zużywających ponad 2800 kWh wyniesie już 24,05 zł/mies (wzrost o 50%). Dlatego trudno zgodzić się z argumentem, że likwidacja opłaty przejściowej obniży rachunki za prąd. Pozytywy? Można zacząć mówić o początku odgruzowywania rachunku za prąd z opłat, których od dawna już tam powinno nie być. 

Źródła: gov, GUS, URE, własne.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia