2021 r. rozpoczął się ogólnopolską dyskusją na temat podwyżek cen energii. Od stycznia na rachunkach za energię elektryczną pojawiła się dodatkowa pozycja w części dystrybucyjnej – opłata mocowa. Według wyliczeń Urzędu Regulacji Energetyki, uwzględniając nowe taryfy oraz wszystkie dodatkowe pozycje na rachunku, gospodarstwa domowe zapłacą o ok. 9 -10 proc. większe rachunki za energię elektryczną. W praktyce wzrost ten będzie wynosił ok. 8 zł w skali miesiąca.

Najbardziej wzrostu rachunków za energię elektryczną obawiają się firmy energochłonne działające w przemyśle np. cementownie, huty. Ich przedstawiciele informowali w połowie 2020 r., że firmy zużywające najwięcej energii elektrycznej w Polsce będą musiały zapłacić ok. 1,1 mld zł (kilkadziesiąt mln zł miesięcznie) tylko na skutek wprowadzenia opłaty mocowej. Może to przełożyć się na sytuację finansową firm, ale też i na konkurencyjność produktów. W toku prac deklarowano wprowadzenie ulg dla przemysłu energochłonnego, ale niestety pomoc jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej.

Mechanizm promujący przy naliczaniu opłaty mocowej

25 stycznia 2021 r. minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka spotkał się z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Margrethe Vestager. Tematem rozmowy była opłata mocowa i jej nowa formuła naliczania, która ma być zaproponowana w nowelizacji ustawy o rynku mocy. Kurtyka poinformował, że nowy system będzie miał charakter uniwersalny i będzie promować odbiorców, którzy utrzymują niewielkie wahania zużycia energii elektrycznej w ciągu doby. Nowa formuła nie będzie wymagała notyfikacji KE. Resort zapowiedział, że wycofa dotychczas procedowany przez KE wniosek dot. ulg dla przemysłu energochłonnego w rynku mocy.

– Tym samym, przyczyniają się oni (odbiorcy – red.) do zwiększenia stabilności systemu elektroenergetycznego, co jest fundamentalnym celem funkcjonowania rynku mocy – stwierdził przedstawiciel rządu.

Resort klimatu i środowiska obecnie pracuje nad rozwiązaniem, które ma być odpowiedzią na apel firm energochłonnych.

– Zgodnie z projektowanymi regulacjami, na zmniejszenie opłaty mocowej będą mogli liczyć odbiorcy o tzw. płaskim profilu zużycia energii, czyli zużywający podobną ilość prądu przez całą dobę, przez siedem dni w tygodniu. Praktycznie wszystkie najbardziej energochłonne przedsiębiorstwa spełniają ten warunek – mówi cytowany przez Polską Agencję Prasową prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w Katowicach, Stefan Dzienniak. Przedstawiciel HIPH poinformował, że przedsiębiorstwa energochłonne obecnie analizują wpływ takiego rozwiązania na redukcję kosztów. Przedsiębiorcy liczą na szybką nowelę ustawu o rynku mocy.

Nowela ustawy o rynku mocy w pierwszym kwartale 2021 r.

Informacje o trwających pracach w resorcie potwierdził Piotr Dziadzio, Podsekretarz Stanu w MKiŚ. Wskazał w odpowiedzi na interpelację, że ponoszenie opłaty mocowej jest uzasadnionym kosztem, który zapewnia produkcję energii elektrycznej na poziomie zgodnym z zapotrzebowaniem. Tłumaczył także, że odłożenie w czasie wprowadzenia opłaty mocowej może mieć bezpośrednio skutki budżetowe, powodując negatywny wpływ na poziom wydatków budżetu państwa w 2022 r. Drugim czynnikiem uniemożliwiającym odłożenie w czasie wprowadzenie opłaty mocowej jest fakt, że przeprowadzone zostały już aukcje mocy.

Dziadzio poinformował, że obecnie resort pracuje nad nowym rozwiązaniem dotyczącym poboru opłaty mocowej. – Przygotowywane jest podejście polegające na reparametryzacji, która uzależniłaby wysokość opłaty mocowej od profilu zużycia – czytamy w interpelacji. Nowy mechanizm znajdzie się w nowelizacji ustawy o rynku mocy, która planowo trafi do Sejmu jeszcze w I kwartale 2021 r. .

Źródło: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Polska Agencja Prasowa/Sejm

Redakcja GLOBEnergia