We wtorek post na blogu umieścił wiceprezes Google ds. globalnych centrów danych – Joe Kava. Poinformował z nim, że nowy obiekt będzie zlokalizowany na obrzeżach Fredericia, na zachodzie Danii.

Inwestycja będzie związana z zobowiązaniem firmy, aby zużywana energia w 100 procentach pochodziła z odnawialnych źródeł.

Ambitne plany kontrolowania każdego zużytego wata

Firma realizuje nowe możliwości inwestycyjne (zwane umowami zakupu energii lub PPA) w duńskich projektach energii odnawialnej, takich jak lądowa i morska energia wiatrowa i energia słoneczna.

W Europie centra danych Google zużywają zazwyczaj o jedną trzecią mniej energii niż typowe. Centrum danych Fredericia będzie jednym z najbardziej efektywnych energetycznie centrów danych w Danii. Inwestycja wykorzystywać będzie zaawansowane techniki maszynowe, aby kontrolować każdy zużyty wat energii elektrycznej.

Przedstawiciel Google nie wymienił jednak żadnych firm, z którymi planują współpracę.

Dlaczego Dania?

Dania jest światowym liderem w dziedzinie energii wiatrowej. Według Duńskiej Agencji Energetycznej ponad jedna trzecia krajowej produkcji energii elektrycznej pochodzi właśnie z turbin wiatrowych.

Ilekroć Google szuka nowego miejsca do budowy centrum danych, ważne jest, aby lokalizacja posiadała wysokiej jakości infrastrukturę cyfrową i wspierała produkcję energii odnawialnej.

Dania ma obie te rzeczy i wiele więcej – dlatego inwestujemy 600 milionów euro w budowę nowego centrum danych tuż przy Fredericią, w zachodniej Danii – podkreślił Kava.

Centrum danych Fredericia ma być piątą filią Google w Europie. Obecnie firma stacjonuje w Belgii, Finlandii, Irlandii i Holandii.

Czym właściwie jest centrum danych?

Centra danych są sercem Google. To miejsce, w którym znajduje się duża grupa serwerów, które zasilają najważniejsze produkty, takie jak wyszukiwarka, Gmail i YouTube.

Kiedy korzysta się z wyszukiwania lub oglądania filmów, obciążone są właśnie te serwery w centrach danych na całym świecie. Przechowują one dane i informacje, takie jak e-maile i zdjęcia oraz dane przechowywane w chmurze.

Źródło: www.blog.google

Redakcja GLOBEnergia