Naukowcy  z  Australii  Systems  BioPower  uzyskali dotację w wysokości 5 milionów  dolarów  australijskich  na  nowe  urządzenie  –  bioWAVE,  którego  podstawa  w  kształcie  trójkąta  będzie  utrzymywać  całe  urządzenie  poprzez  zakotwiczenie  w dnie morskim. 

W  samym  środku  podstawy  znajduje  się centralna kolumna, na szczycie której  znajdują  się  cylindryczne  pływaki,  które  wystają  nieznacznie  nad  powierzchnię  wody. Kolumna jest przyczepiona do podstawy za pomocą zawiasów obrotowych, dzięki  czemu  może  się  zginać  i  obracać  w dowolnym kierunku. Ruch  fali  (zarówno  nad  powierzch nią  wody,  jak  i  poniżej)  oddziałuje  na  urządzenie  poprzez  wprowadzanie  kolumny  z  pływakami  w  ruch  wahadłowy.  Ten  ruch  wywiera  nacisk  na  płyn  w  zintegrowanym  module  hydraulicznym  do  konwersji  energii,  znanym  jako  O-Drive.  Przemieszczanie  się  płynu  powoduje  ruch  generatora,  który  zamienia  energię  kinetyczną  fal  na  energię  elektryczną,  która  zostaje  dostarczona  do  brzegu za pomocą kabli podmorskich.  Według  BioPower,  każde  urządzenie  może być zainstalowane na dnie oceanu  przy  użyciu  standardowych  statków  bez  żadnego  specjalistycznego  sprzętu  –  wszystkie składniki będą holowane, a na stępnie zatopione na miejscu. 

System  O-Drive  będzie  można  łatwo  odłączyć  i  zastąpić,  więc  całe  urządzenie  nie  musi  być  wyciągane  z wody i transportowane do serwisu. Dodatkowo, system automatycznie wykrywa niezwykle duże skoki fal, które mogą spowodować  uszkodzenia.  W  takiej  sytuacji  kolumna  opuszcza  się  na  dno  morskie,  dlatego też całe urządzenie może zostać  zbudowane  z  lżejszych  materiałów,  ponieważ nie będzie musiało przeciwstawiać  się ogromnej sile fal. Dodatkowo w przeciwieństwie  do  wielu  innych  systemów  wykorzystujących energię fal, urządzenie  będzie mało widoczne nad powierzchnią  wody.  Powinno  to  pomóc  w  społecznej  akceptacji tej technologii.

Wspomniana  dotacja  w  wysokości  5  milionów  dolarów  australijskich  została  przeznaczona  na  pilotażowy  czteroletni projekt o wartości 14 milionów dolarów amerykańskich. Będzie on związany  z zamontowaniem urządzenia i podłączeniem  go  do  sieci  w  pobliżu  Port  Fairy  w  Victorii.  Prototyp  będzie  działał  na  wodach  o  głębokości  30  metrów  i  osiągnie  moc 250 kW. Planuje się również wykorzystanie projektu na skalę komercyjną. 

Łukasz Sojczyński

Źródło:www.gizmag.com