Przedstawicielka Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT) w rozmowie z agencją ISBNews odpowiedziała na pytania dotyczące przyszłości tzw. ustawy odległościowej, ograniczającej rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie w Polsce. Zapowiedź nowelizacji ustawy antywiatrakowej ogłosiła w 2020 r. była minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Od tego czasu trwają prace w rządzie nad zmianami regulacji ograniczających rozwój sektora onshore w Polsce.

Celem planowanych zmian jest ułatwienie procesu inwestycyjnego w obszarze lądowej energetyki wiatrowej na terenie gmin, których społeczności wyrażają wolę lokowania infrastruktury wiatrakowej. Resort chce także zmniejszyć ograniczenia dotyczące budowy domów w sąsiedztwie tych elektrowni. Projekt nowelizacji zakłada większe upodmiotowienie gmin oraz społeczności lokalnych w procesie inwestycyjnym. MRPiT poinformował w lutym br. także redakcję GLOBEnergia.pl, że oprócz instrumentu prosumenta zbiorowego MRPIT pracuje także nad nowelizacją ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Nie wskazano jednak konkretnych dat.

Kornecka: Chcemy, by ustawa trafiła do Sejmu w I pół. 2021

Wiceminister w rozmowie z agencją ISBNews wskazała, że MRPiT chce, by nowelizacja tzw. ustawy odległościowej trafiła do Sejmu jeszcze w I poł. 2021 roku,

– Chcielibyśmy, żeby ustawa została przyjęta jeszcze w 2021 r. […], należy się spodziewać, że ustawa wejdzie w życie nie później niż od początku 2022 r. – poinformowała.

Wskazała, że resort otrzymał pozytywną opinię Centrum Analiz Strategicznych. Wkrótce dokument powinien trafić do wykazu prac rządu.

– Ustawa najprawdopodobniej trafi na najbliższe posiedzenie Zespołu Programowania Prac Rządu i mam nadzieję zostanie wpisana w przyszłym tygodniu do wykazu prac Rady Ministrów – zapowiedziała wiceminister.

Wicepremier Jarosław Gowin poinformował kilka tygodni temu, że MRPiT złożył wniosek o wpis nowelizacji do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Przedstawiciele rządu potwierdzili, że według proponowanych zmian samorząd w porozumieniu z mieszkańcami będzie właściwym decydentem co do przyszłych inwestycji w energetykę wiatrową na lądzie. Gmina będzie mogła uchwalić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, zakładający lokalizację elektrowni wiatrowych w odległości mniejszej niż wynikająca z zasady 10H, ale z poszanowaniem minimalnej ustawowej odległości, która została zaproponowana na poziomie na 500 metrów. Projekt ustawy wprowadza także wiele mechanizmów zwiększających transparentność konsultacji społecznych.

Poparcie Polaków dla rozwoju energetyki wiatrowej

Według najnowszych badań Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Polacy mają pozytywne nastawienie wobec rozwoju energetyki wiatrowej w naszym kraju. Badania zostały przeprowadzone w listopadzie 2020 r. Odpowiedzi respondentów wykazały, że 85 proc. z nich popiera rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. 24 proc. badanych osób mieszka niedaleko lądowej instalacji wiatrowej – według danych ARE w Polsce jest już 6 447,1 GW mocy zainstalowanej w wiatrakach na lądzie. Wraz ze stopniem wykształcenia ankietowanych osób skłonność do budowy lądowej farmy wiatrowej w okolicy zamieszkania wzrasta. Są oczywiście społeczności, które nie zgadzają się na instalację elektrowni wiatrowych na terenie gminy. Z tego powodu w ostatnich latach występowało w Polsce wiele konfliktów na linii samorząd-społeczności-inwestor. Procedowane zmiany w rządzie mają nie tylko chronić osoby, które nie zgadzają się na instalację wiatraków w okolicy zamieszkania, ale także gminy, które liczą na inwestycje w OZE na ich terenie.

Źródło: ISB News

Redakcja GLOBEnergia