Nowoczesny dom przyszłości: wizja, która może stać się rzeczywistością

Dom przyszłości przestaje być wizją z filmów science fiction, a zaczyna realnie kształtować kierunek rozwoju technologii mieszkaniowych. Inteligentne systemy, nanomateriały i predykcyjna automatyka już dziś zapowiadają rewolucję w sposobie, w jaki będziemy mieszkać i dbać o własny komfort.

- Samonaprawiające się powierzchnie i inteligentne elewacje mogą stać się codziennością. To wizja materiałów, które same reagują na uszkodzenia i warunki, całkowicie zmieniając sposób myślenia o trwałości budynków.
- Systemy analizujące nasze nawyki mogą w przyszłości przewidywać każdy kolejny krok domownika. Wyobraźmy sobie dom, który przygotuje idealne warunki, zanim jeszcze pomyślimy, czego potrzebujemy.
- Dzięki sensorom i biointerfejsom dom może stać się naszym cichym opiekunem. W tej wizji przyszłości budynek monitoruje zdrowie mieszkańców i reaguje na zagrożenia, szczególnie wspierając osoby starsze i żyjące samotnie.
Dom przyszłości – nanomateriały i inteligentne systemy budynkowe
Podczas swojego wystąpienia na Kongresie TRENDY 2025, który odbył się 29 października w krakowskim Klubie Studio na kampusie AGH, Sebastian Walerysiak – prezes zarządu Viessmann – podzielił się swoją wizją przyszłości. Jak będziemy mieszkać? Oto jedna z możliwości.
Na początku ekspert zwrócił uwagę na dynamiczny rozwój nanomateriałów i ich przyszłą rolę w branży budowlanej. W nawiązaniu do technologii testowanych już w motoryzacji postawił pytanie, które poruszyło wyobraźnię uczestników
“Technologia, która jest testowana w branży samochodowej, czyli samonaprawiające się powierzchnie, gdzie rysa na samochodzie po dwóch, trzech godzinach znika – czemu tak nie mają się naprawiać rysy na ścianach naszych domów?” – pytał podczas Kongresu TRENDY Sebastian Walerysiak – prezes zarządu Viessmann.
Innowacyjne materiały przyszłości będą zdolne nie tylko do samonaprawy, lecz także do aktywnej zmiany swoich właściwości. Przykładem może być izolacyjność czy przepuszczalność światła. Ekspert wskazywał na przykłady technologii pozwalających zmieniać kolor elewacji pod wpływem promieniowania UV lub przepływu prądu, przewidując, że rozwiązania te staną się wkrótce standardem. Jak zaznaczył, rozwój nanomateriałów opartych na rozwiązaniach przyjaznych środowisku i recyklingu może całkowicie przeobrazić sposób, w jaki myślimy o trwałości i adaptacyjności budynków.
“Moim zdaniem inteligentne systemy w budynkach będą działały automatycznie i będą przewidywały kolejne nasze ruchy” – ocenia Sebastian Walerysiak.
Rozwijając tę myśl, wskazywał, że przyszłe domy nie będą oczekiwać na decyzje użytkownika, lecz same będą interpretować jego rutyny i reagować na nie z wyprzedzeniem. Podkreślał, że automatyka kolejnej generacji ma rozpoznawać codzienne schematy zachowań i przygotowywać odpowiednie warunki jeszcze zanim użytkownik o nich pomyśli. Przykładem może być sytuacja, w której system – widząc, że domownik wraca z treningu – sam uruchomi obieg ciepłej wody w łazience, a w salonie obniży temperaturę, dostosowując ją do preferencji mieszkańca po wysiłku fizycznym.
Nasz dom zadba o nas lepiej niż człowiek?
W swojej wizji przyszłości ekspert podkreślał, że rozwój sensorów, automatyki i biointerfejsów medycznych sprawi, że budynki będą pełnić nie tylko funkcję miejsca zamieszkania, lecz także aktywnego strażnika zdrowia swoich mieszkańców.
“Nasz dom stanie się naszym opiekunem. Jeżeli zemdlejemy, wezwie karetkę” – prognozuje Sebastian Walerysiak, prezes zarządu Viessmann.
Być może nowoczesne systemy będą w stanie analizować codzienne sygnały biologiczne. Od temperatury ciała, przez sposób chodzenia, po skład wydychanego powietrza – i na tej podstawie reagować na potencjalne zagrożenia. W opinii Sebastiana Walerysiaka dom będzie mógł monitorować użytkownika w sposób ciągły, niewymagający jego zaangażowania, wykorzystując infrastrukturę, która już dziś jest podstawą wielu budynków, jak wentylacja, rekuperacja czy czujniki podłogowe.
Technologia ta może okazać się szczególnie cenna dla osób starszych lub mieszkających samotnie, zapewniając im poczucie bezpieczeństwa i realną opiekę w sytuacjach nagłych. Dom przyszłości ma być nie tylko inteligentny, ale przede wszystkim troskliwy i zdolny do działania tam, gdzie człowiek nie zdążyłby zareagować.

Czy powinniśmy obawiać się AI?
Sebastian Walerysiak odniósł się do narastających w debacie publicznej obaw związanych ze sztuczną inteligencją. Podkreślał, że dyskusja wokół AI często opiera się na uproszczonych wyobrażeniach, podczas gdy w rzeczywistości jest to technologia, którą w pełni kształtuje człowiek.
“Uważam, że absolutnie nie musimy bać się AI, dlatego że AI to tylko narzędzie. I to narzędzie jest tak mądre jak człowiek, który je tworzy i programuje. Jeżeli mamy się kogoś bać, to powinniśmy się bać człowieka, który wykorzystuje AI w złym celu, a nie samego AI” – uspokajał ekspert.
Rola nowoczesnego domu przyszłości nie będzie polegać na zastępowaniu człowieka, lecz na wspieraniu go w codziennym funkcjonowaniu. Sebastian Walerysiak podkreślił, że rozwój systemów predykcyjnych i automatyki nie ma prowadzić do tworzenia „domów mądrzejszych od ludzi”, ale takich, które szybciej reagują i skuteczniej realizują nasze potrzeby.
“Nie uważam, że nasze domy będą od nas mądrzejsze, ale że będą efektywniejsze i szybsze niż człowiek. Modele predykcyjne będą szybsze od nas, przygotują dom zanim my o tym pomyślimy. Będą powodem dumy, komfortu, tożsamości, kontroli i będą źródłem naszego szczęścia” – podsumował Sebastian Walerysiak.
Wystąpienie można spuentować następująco. Dom przyszłości nie będzie jedynie miejscem do życia, lecz sprzymierzeńcem, który reaguje, wspiera i przewiduje nasze potrzeby. To wizja, która jeszcze niedawno brzmiała jak futurystyczna fantazja, a dzisiaj staje się realnym kierunkiem rozwoju technologii.
Opracowanie własne na podstawie wystąpienia Sebastiana Walerysiaka – prezesa zarządu Viessmann – w trakcie Kongresu TRENDY 2025.










