Nowy plan dla polskiej energetyki. Czy rząd dowiezie kluczowe założenia KPEiK?

Polska energetyka dostała nową mapę drogową, ale najważniejsze pytanie brzmi: czy uda się ją zrealizować? Rząd przyjął KPEiK, czyli dokument pokazujący, w którą stronę mają iść inwestycje w OZE, atom, sieci i magazyny energii. Na papierze skala zmian jest ogromna, ale prawdziwy test dopiero się zaczyna. Bo od planów do realizacji długa droga… 

Polska energetyka dostała nową mapę drogową, ale najważniejsze pytanie brzmi: czy uda się ją zrealizować? Rząd przyjął KPEiK, czyli dokument pokazujący, w którą stronę mają iść inwestycje w OZE, atom, sieci i magazyny energii. Na papierze skala zmian jest ogromna, ale prawdziwy test dopiero się zaczyna. Bo od planów do realizacji długa droga… 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Polska energetyka dostała nową mapę drogową, ale najważniejsze pytanie brzmi: czy uda się ją zrealizować? Rząd przyjął KPEiK, czyli dokument pokazujący, w którą stronę mają iść inwestycje w OZE, atom, sieci i magazyny energii. Na papierze skala zmian jest ogromna, ale prawdziwy test dopiero się zaczyna. Bo od planów do realizacji długa droga… 
  • KPEiK zakłada mocny wzrost mocy w polskim systemie elektroenergetycznym. Do 2030 roku ma to być ponad 90 GW, a do 2040 roku nawet 128-156 GW.
  • OZE mają stać się podstawą nowego miksu energii. Według planu w 2030 roku mogą odpowiadać za ponad połowę produkcji prądu.
  • Dokument wskazuje też na atom, gaz, magazyny energii i sieci. To od tempa tych inwestycji zależy, czy plan przełoży się na realne bezpieczeństwo energetyczne i niższe koszty.

Rząd przyjął KPEiK. Nowy plan dla energetyki do 2040 roku

Rada Ministrów przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. To jeden z najważniejszych dokumentów strategicznych dla polskiej energetyki, bo wyznacza kierunek zmian w perspektywie do 2030 roku i z horyzontem do 2040 roku. Plan obejmuje m.in. rozwój OZE, energetyki jądrowej, sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, magazynów energii, ciepłownictwa, transportu, przemysłu i efektywności energetycznej. Dokument ma teraz trafić do Komisji Europejskiej.

Ministerstwo Energii podkreśla, że KPEiK ma być kompasem dla inwestycji w sektorze energetycznym i podstawą do dalszego kształtowania programów sektorowych, takich jak strategia dla ciepłownictwa, program energetyki jądrowej, strategia wodorowa czy aktualizacja Polityki energetycznej Polski. Dokument będzie też ważny przy planowaniu wydatkowania środków unijnych w kolejnej perspektywie finansowej.

“Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu pokazuje, jak wiele dokonaliśmy już w polskiej energetyce, ale także to, jak wiele jeszcze możemy zrobić. Mądrze poprowadzona transformacja energetyczna to ogromna szansa dla Polski i silnik naszego dalszego rozwoju. Dokument przygotowany przez Ministerstwo Energii wskazuje, jak zamienić ambitne cele polskiej energetyki w konkretne i długofalowe korzyści dla gospodarki, przedsiębiorców i polskich rodzin. Przyjęcie KPEiK przez Radę Ministrów otwiera nam drogę do kolejnych inwestycji, które zwiększą nasze bezpieczeństwo energetyczne, ale także umocnią bardzo silną pozycję Polski na międzynarodowym rynku” – mówi minister energii Miłosz Motyka.

Ponad 90 GW mocy w 2030 roku

Zgodnie z prognozami KPEiK moc zainstalowana w krajowym systemie elektroenergetycznym ma wzrosnąć do ponad 90 GW w 2030 roku. Do 2040 roku system ma być znacznie większy niż obecnie – według aktualizacji KPEiK moc zainstalowana ma wzrosnąć z ponad 77 GW w marcu 2026 roku do około 128-156 GW w 2040 roku, w zależności od scenariusza.

Dokument opiera się na dwóch wariantach analitycznych. Scenariusz WEM zakłada rozwój w oparciu o już istniejące polityki i środki. Scenariusz WAM pokazuje przyspieszoną transformację, czyli wariant z dodatkowymi działaniami i większą realizacją unijnych celów klimatyczno-energetycznych. Dzięki temu plan nie jest jednym sztywnym scenariuszem, lecz pokazuje zakres możliwych zmian i skalę potrzeb inwestycyjnych.

OZE będzie podstawą nowego miksu

Największą zmianą ma być wzrost udziału odnawialnych źródeł energii. Według KPEiK udział OZE w produkcji energii elektrycznej ma wynieść 51,6-53,2% w 2030 roku i 65,6-68,9% w 2040 roku. Kluczową rolę mają odegrać energetyka wiatrowa na lądzie i morzu, fotowoltaika oraz gazy odnawialne.

Do 2040 roku moce OZE mogą wzrosnąć do około 84-92 GW, czyli do poziomu większego niż obecnie cały krajowy system elektroenergetyczny. W samym miksie mocy zainstalowanych OZE mają odpowiadać za prawie 60% całości. Szczególne znaczenie ma mieć energetyka wiatrowa, której łączna moc może sięgnąć nawet 47 GW w scenariuszu przyspieszonej transformacji.

To oznacza konieczność bardzo dużych inwestycji nie tylko w same źródła wytwórcze, ale też w sieci, magazyny energii, elastyczność popytu i systemy zarządzania. Bez tego rosnący udział źródeł zależnych od pogody będzie coraz trudniejszy do włączenia do systemu.

Atom, gaz i magazyny energii

KPEiK zakłada rozwój energetyki jądrowej jako stabilnego, zeroemisyjnego źródła energii pracującego w podstawie systemu. Pierwsze bloki jądrowe oraz małe reaktory modułowe mają pojawić się w drugiej połowie lat trzydziestych i zapewniać około 40 TWh energii. Resort wskazuje, że energetyka jądrowa ma wspierać bezpieczeństwo dostaw w okresie, gdy system będzie coraz mocniej oparty na OZE.

W okresie przejściowym ważną rolę bilansującą ma odgrywać gaz ziemny. Nie jest on jednak przedstawiany jako paliwo docelowe. W kolejnych latach ma być stopniowo zastępowany przez gazy zdekarbonizowane i odnawialne. To istotne, bo przy rosnącym udziale OZE system będzie potrzebował źródeł dyspozycyjnych, które szybko reagują na zmiany produkcji i zapotrzebowania.

Plan wskazuje też na konieczność rozwoju magazynów energii oraz modernizacji sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Bez rozbudowy infrastruktury sieciowej trudno będzie wykorzystać potencjał nowych źródeł, szczególnie farm wiatrowych i fotowoltaicznych.

Local content, czyli miliardy dla polskich firm

Ważną częścią dokumentu jest wpływ transformacji na gospodarkę. Przy budowie morskich farm wiatrowych zakładany local content ma wynosić około 40% Przy nakładach inwestycyjnych rzędu 274 mld zł w latach 2026-2040 oznaczałoby to około 110 mld zł dla krajowych firm.

Jeszcze większy udział krajowych dostawców przewidywany jest w lądowej energetyce wiatrowej. Tam local content może wynieść około 60%, co przy nakładach około 210 mld zł może dać ponad 125 mld zł wartości generowanej w Polsce. W energetyce jądrowej udział krajowych dostawców ma wynieść 40% przy pierwszym reaktorze, 45% przy drugim i 50% przy trzecim. Przy nakładach około 223 mld zł oznaczałoby to około 100 mld zł dla polskiej gospodarki. 

Mniej importu, niższe koszty, mniej emisji

KPEiK zakłada stopniowe zmniejszanie zależności od importu surowców energetycznych. Do 2040 roku saldo importowo-eksportowe nośników energii ma spaść o około 11% w scenariuszu WEM albo o około 27% w scenariuszu WAM. Dokument przewiduje również spadek kosztów wytwarzania energii: o około 8% do 2030 roku i o 18% do 2040 roku względem 2025 roku.

Plan obejmuje także cele środowiskowe. Do 2030 roku emisje gazów cieplarnianych mają spaść o 43-53%, a do 2040 roku o 61-75%, zależnie od scenariusza. Resort wskazuje również na redukcję emisji pyłów PM2,5 i PM10, co ma przełożyć się na poprawę jakości powietrza.

Przyjęcie KPEiK zamyka ważny etap prac rządowych, ale nie kończy najtrudniejszej części procesu. Teraz znaczenie będzie miało wykonanie: inwestycje w sieci, tempo odblokowywania OZE, realny harmonogram atomu, rozwój magazynów energii i sposób finansowania transformacji. Dokument wyznacza kierunek, ale o skutkach dla gospodarki i rachunków odbiorców zdecyduje dopiero jego realizacja.

Źródła: Ministerstwo Energii, PAP.

Energetyka przyszłości
Przenieśmy się na chwilę do lat 2050-2100 roku. Jak wtedy będzie wyglądać energetyka w Polsce? Weź udział w krótkiej ankiecie.

Na jakich technologiach będzie opierać się energetyka przyszłości?*

Na jakich technologiach będzie opierać się energetyka przyszłości?*

Wybierz maksymalnie pięć odpowiedzi.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia