O tyle wzrosną rachunki za prąd, jeżeli prezydent zawetuje ustawę wiatrakową!

Mrożenie cen prądu kończy się 30 września 2025 roku, a prezydenckie weto wobec ustawy wiatrakowej, czyli także wrzutki z mrożeniem cen prądu, może oznaczać chwilowy wzrost rachunków. Dlaczego chwilowy oraz ile więcej trzeba będzie zapłacić, wyjaśniamy poniżej.

- Mrożenie cen prądu w obecnej formie kończy się 30 września 2025 roku.
- Mechanizm ochronny może zostać zastąpiony nowym rozwiązaniem, ale czasu na jego wprowadzenie jest bardzo mało.
- Brak mrożenia spowoduje chwilowy wzrost rachunków, sprawdzamy o ile.
Ile płacimy teraz, a ile powinniśmy?
Do końca września maksymalna cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w taryfie G jest zamrożona i wynosi 500 zł netto/MWh (ok. 621 zł z VAT i akcyzą). O ile nie uda się wypracować zaktualizowanego mechanizmu mrożenia cen, od 1 października do gry wrócą stawki z taryf sprzedawców. Poniżej prezentujemy aktualnie obowiązujący cennik z uwzględnieniem mrożenia u największych sprzedawców energii.

Źródło: Taryfy sprzedawców
Stawki taryfowe zatwierdzone przez URE, oczywiście są wyższe od cen mrożonych. Rząd planował utrzymanie ochrony gospodarstw domowych do końca roku, dorzucając to w formie odpowiedniego zapisu do ustawy wiatrakowej. Wiemy już, że prezydent nie podpisze tej ustawy. Dlatego można przyjąć, że bezwzględnie wrócimy do stawek z taryf sprzedawców. Jak teraz kształtują się te kwoty?

Źródło: Taryfy sprzedawców
Generalnie cena samej kWh prądu jest zbliżona u wszystkich sprzedawców – poza E.ON, który mocno odbiega od konkurencji. Firma ta obsługuje głównie Warszawę, dlatego jej stawka jest typowo “warszawska”. Warto dodać, że udział E.ON w krajowym rynku jest praktycznie pomijalny, więc zaburza on obraz całej branży – średnia cena kWh bez E.ON wynosi 1,28 zł. To jednak właśnie klienci tego sprzedawcy powinni najbardziej obawiać się podwyżek po zakończeniu mrożenia cen.
- Zobacz również: Zamontowałeś kocioł na pellet z dotacji w programie Czyste Powietrze? Sprawdź, czy nie będziesz musiał jej zwrócić z odsetkami!
Ile za prąd zapłaci przeciętne gospodarstwo?
Na potrzeby obliczeń przyjęliśmy standardowe roczne zużycie energii elektrycznej w polskich domach, czyli 2000 kWh. Poniżej porównaliśmy, jak wygląda roczny rachunek z mrożeniem cen i bez (w taryfie G11), a potem przeliczyliśmy to w skali miesiąca i kwartału. Nie podajemy samego wzrostu w ujęciu rocznym, bo taka sytuacja nie będzie miała miejsca. Należy się spodziewać obniżenia stawek za kWh w nowych taryfach sprzedawców.

Jak widać, w większości przypadków podwyżki oscylują w granicach 25–27 zł miesięcznie. Wyjątkiem jest E.ON, gdzie stawki taryfowe są znacznie wyższe od mrożonych.
Czy rachunek może wyglądać jeszcze inaczej
Teoretycznie – tak, jeśli rząd i prezydent szybko porozumieją się w sprawie nowego mechanizmu ochronnego. Prezydent zapowiada swój projekt obniżający rachunki o 33%, ale nie przedstawił jeszcze konkretów. W praktyce czasu jest mało, by stworzyć od podstaw nowy mechanizm i jeszcze zdążyć z jego wdrożeniem. Z drugiej strony można też usłyszeć głosy, że nie ma już potrzeby sztucznego utrzymywania cen i że nowy cennik w taryfach sprzedawców powinien przynieść ulgę odbiorcom końcowym. Przekonamy się już wkrótce – nowe taryfy wchodzą od 1 października.
Opracowanie własne.










